Zagubiony geniusz
CS:GO
Felieton

Zagubiony geniusz

01.09.2020, 12:35:30

Znacie to uczucie, kiedy ktoś sprawi wam straszny zawód? Te przewroty w żołądku, kiedy przykładowo podziwiacie swojego wujka, który robi obiecującą karierę jako biznesmen, a nagle okazuje się, że kręcił wałki finansowe i zawija go policja. Przykład może dość skrajny, ale mniej więcej tak czuliśmy się wczoraj, kiedy na jaw wyszło oszustwo HUNDENA. I zastanawiamy się teraz tylko nad jednym. Po cholerę ci to było człowieku? 

Nie jest szczególną tajemnicą, że HUNDEN nie jest ideałem. Oczywiste jest to, że przez wszystkie te lata swoje schrzanił i pewnie dużo wcześniej powinien już zakończyć karierę zawodniczą. Nie zmienia to jednak faktu, że często było nam go po prostu żal. Krytykowano go za jego pomysły, podkradano mu zawodników, których sam poniekąd wyszkolił, a nawet wykopano go z drużyny, którą układał od kilkunastu ładnych miesięcy.

Nie obraził się jednak nigdy na cały świat. Po tym jak został wyrzucony z MAD Lions, nadal wspierał swoich byłych kolegów. Bóg jeden wie, w jakim stopniu był to teatrzyk, a jak bardzo rzeczywiste wsparcie, ale, prawdę mówiąc, nie miało to większego znaczenia. Liczyło się tylko to, że przed nim nowy epizod w karierze. HUNDEN był skrojony do roli trenera i wszyscy z niecierpliwością oczekiwaliśmy jego pierwszych efektów pracy z Heroic.

Zaczęło się, cóż, tak sobie. Heroic wygrywało, ale najpoważniejszymi rywalami, z którymi się rozprawiali, było North czy Spirit. Niewiele zwiastowało, że duńska ekipa w krótkim czasie będzie w stanie wskoczyć do pierwszego tieru drużyn. Zresztą chyba mało kto tego oczekiwał, wszak mówiliśmy o formacji, której kręgosłup stanowią młodziki pokroju stavna i TeSeSa.

Bolesnym zderzeniem z rzeczywistością był DreamHack Masters Spring, gdzie Heroic wypadło strasznie blado na tle uznanych piątek. Jak się okazuje dziś, turniej ten był feralny z tego względu, że to właśnie podczas tych rozgrywek HUNDEN stosował bug, za który został zbanowany. Jak ironiczna jest cała ta sytuacja w kontekście tego, że prawdziwe sukcesy duński kolektyw zaczął odnosić dopiero później? Możecie odpowiedzieć sobie sami.

Dochodzimy jednak do ważniejszego pytania, a mianowicie dlaczego akurat wtedy? Czy możemy założyć, że Petersen dał się ponieść frustracji i nie oparł się pokusie oszustwa w ważnym momencie dla swojej drużyny? Zanim dostaniemy jakiekolwiek stanowisko od samego zainteresowanego lub organizacji, wydaje się to najbardziej prawdopodobny wniosek.

I najgorsze w tym wszystkim jest to, że wpisy w mediach społecznościowych sugerują, że HUNDEN sam zgłaszał ten błąd Michałowi Słowińskiemu. W efekcie doszło do sytuacji, w której obnażona została hipokryzja trenera Heroic. Polski admin odpowiedzialny za śledztwo sam wyraził na łamach naszego portalu żal w związku z całym incydentem.

W tym momencie patrzymy na HUNDENA z ukosa. Intencje? Dobre. Działania? Karygodne. Nic nigdy nie wprawia nas w białą gorączkę tak, jak oszustwa. Nawet gdyby miała to być tylko jedna runda, to jeśli bug został użyty świadomie, nie ma dla ciebie usprawiedliwienia.

Tak po ludzku jest to po prostu przykre. Chłop dopiero co wyszedł na prostą. Zaczął być uznawany za naprawdę dobrego trenera. Poprowadził swój zespół do triumfu w ESL One Cologne, ale czar szybko prysł przez jedną kretyńską decyzję. Dziś już nikt nie zachwyca się nad HUNDENEM, bo każdemu jego pracę przyćmiewa sytuacja z wykorzystaniem buga.

Zapytamy jeszcze raz. Na cholerę ci to było człowieku?

Fot. DreamHack / Joao Ferreira

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze