Z AGO ROGUE do Astralis? Czemu nie!

Z AGO ROGUE do Astralis? Czemu nie!

18.11.2020, 10:38:21

Po Origen nie zostało już niemal nic. Ze sceny zniknęła zarówno marka, która na drodze rebrandingu przystosowała się do grupy-matki, ale również skład z ubiegłego sezonu. Astralis postanowiło niemal całkowicie odświeżyć kadrę, dzięki czemu znalazł się w niej pewien dobrze znany jegomość z polskiej ligi.

Potwierdziły się plotki, którymi od pewnego czasu torpedował nas Jacob Wolf. Jedynym łącznikiem między składem inaugurującym obecność Astralis w LEC a Origen jest Erlend “Nukeduck” Holm. Na górnej alei zobaczymy Mattiego “Whiteknighta” Sormunena reprezentującego do niedawna BIG. Dolne rejony mapy należeć będą z kolei do Jespera “’Jeskli” Strømberga i Hampusa “promisq” Abrahamssona – filary mousesports.

Najciekawiej – szczególnie z polskiej perspektywy – zrobiło się w dżungli. Do kadry trafił bowiem Nikolay “Zanzarah” Akatov – jeden z architektów sukcesu AGO ROGUE. Rosjanin w polskich rozgrywkach przypomniał światu o swoich umiejętnościach, triumfując w trzecim sezonie Ultraligi, wznosząc Trinity Force Puchar Polski, a także zdobywając tytuł mistrza European Masters. Z warszawskiego Gniazda do Astralis? Brzmi kozacko!

Zanzarah pokazał, co potrafi podczas czasu spędzonego w  AGO ROGUE – krótko podsumował transfer Baltat “AoD” Alin-Ciprian, główny trener sekcji, wskazując jednocześnie na regionalne osiągnięcia Akatova. To zresztą na Zanzarahu oparto ogłoszenie nowego składu Astralis. Został gwiazdą filmu promującego przedstawioną piątkę. – W zasadzie możemy pochwalić się zawodnikami, których chcieliśmy zdobyć. Każdy z nich może  przyczynić się do stworzenia komfortowego środowiska zespołowego, a jednocześnie popisać się silnymi cechami indywidualnymi – kontynuuje szkoleniowiec.

AoD zdaje sobie jednak sprawę, że zaprezentowana piątka nie należy do faworytów LEC. – Realistycznie będziemy w środku stawki w pierwszym splicie, ale jeśli uda nam się zaimplementować nasz sposób pracy i zachować wiarę w nasze umiejętności, to latem stanie się pretendentami do play-offów. Na początku skupimy się bardziej na aspektach zespołowych niż indywidualnych, aczkolwiek naszym celem jest ostatecznie połączenie zdyscyplinowanej gry z bardziej agresywnym stylem – słyszymy.

Skład Astralis:

  • Mid Lane: Erlend ‚Nukeduck’ Holm (Norway)
  • Top: Matti ‚Whiteknight’ Sormunen (Finland)
  • Jungle: Nikolay ‚Zanzarah’ Akatov (Russia)
  • ADC: Jesper ‚Jeskla’ Strømberg (Sweden)
  • Support: Hampus ‚promisq’ Abrahamsson (Sweden)

W przypadku Origen nie udało nam się zbudować długoterminowego projektu o solidnych fundamentach. Wydawało się, że po musimy zacząć od nowa. W pewnym sensie wracamy teraz do punktu wyjścia, aby budować drużynę od podstaw i wspinać się wyżej. Jestem niezwykle zadowolony z dwóch nowych trenerów i naszego Performance Managera. Już teraz widzę ponadto, że budujemy nową strukturę wokół graczy.  Może nie wszyscy zawodnicy są największymi nazwiskami w grze, ale chcą wnieść swój wkład w rozwój zespołumówi Kasper Hvidt, dyrektor sportowy w Astralis.

Budowie drużyny przyświecało zupełne inne podejście niż w Origen. Nic w tym zresztą dziwnego – ostatnie miejsce w ubiegłym sezonie musiało dać osobom decyzyjnym do myślenia. Zmiany bezpośrednio związane są też z rebrandingiem nieustannie prowadzącym do debiutu Astralis na salonach League of Legends. We wrześniu bieżącego roku grupa-matka postanowiła połączyć wszystkie zarządzane przez siebie marki – w tym również Origen – i wystawić je pod jednym szyldem.

Fot. Astralis
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze