Wygrali drugą dywizję i… pietruszkę. Akademia Pompy z mistrzowskim tytułem, ale bez profitów
League of Legends
Newsy
POLSKI ESPORT

Wygrali drugą dywizję i… pietruszkę. Akademia Pompy z mistrzowskim tytułem, ale bez profitów

30.07.2020, 20:57:11

Mistrzostwa Polski pod szyldem czwartego sezonu Ultraligi trwają w najlepsze. W międzyczasie wyłoniony został jednak zwycięzca drugiej dywizji rozgrywek. Złote medale – gdyby tylko takie zostały rozdane – trafiłyby na szyje akademii 7more7 Pompa Teamu. Czarno-żółci zrewanżowali się graczom soon to be named, mieszając ich z błotem.

Z jednej strony prestiż spotkania spadł diametralnie w chwili, gdy poznaliśmy jego stawkę. W końcu hucznie zapowiadany wielki finał 2. Dywizji Alior Bank Ultraligi poza tytułem nie dawał nic innego. Żadnej nagrody pieniężnej. Żadnego benefitu w turnieju promocyjnym do wyższej ligi. Nic. Z drugiej całość napędzał fakt, że triumfator zapisałby się w historii jako pierwszy mistrz tej inicjatywy. Niby o pietruszkę, jednak faktycznie było o co walczyć.

I z tą myślą w głowie punktualnie (może nie do końca) o 17:00 na Summoner’s Rift weszły reprezentacje akademii 7more7 Pompa Teamu i soon to be named, czyli dziecka Mateusza “Kikisa” Szkudlarka. Oba składy spotkały się na polu bitwy nie tak dawno temu w epickiej bitwie o wielki finał ligi. Wtedy po fantastycznym powrocie triumfował STBN, jednak styl w jakim przegrała Pompa, musiał rozwścieczyć. Dziś miał nadejść czas zemsty.

Defles i spółka w pierwszym starciu od początku grali jednak tak, jak dyrygowali im przeciwnicy. Kontrola mapy, dusze smoka i przewaga w złocie – soon to be named miało wszystko, aby ze spokojem zabrać się za Nashora i zamknąć grę. Około dwudziestej piątej minuty doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji, jednak pościg Pompy rozpoczął się zbyt późno. Tydzień po pierwszej serii BO5 role się odwróciły i to brygada Unknowna rozpoczęła walkę w lepszych nastrojach.

Jeśli chcielibyśmy zdenerwować kilku ziomków, to ci z 7more7 Pompa Team Academy byliby ostatni na naszej liście życzeń. Nie ma co ryzykować, a soon to be named się tego podjęło. I zapłaciło. A nawet się poddało. Oczywiście nie w całej serii, a jedynie podczas drugiego starcia, ale to i tak wymowne, w końcu w profesjonalnych starciach podobnych sytuacji nie oglądamy nigdy. Psycha siadła? To może za dużo powiedziane, ale Pompa zgniotła oponentów i przed trzecim wejściem była o wynik dużo spokojniejsza.

Szybko okazało się jednak, że „surrender” nie był skutecznym zagraniem taktycznym. Gracze z akademii Pompa Teamu pobiegli po swoje, ekspresowo zgarniając kolejne dwie gry. Podopiecznym Mateusza „Kikisa” Szkudlarka nie pomógł nawet kubYD i jego śmiercionośny Blitzcrank. – Tak zwana „nuda” – powtarzał raz za razem Wojtek „Lewus” Strykowski, komentując spotkanie. I cóż – trudno się z nim nie zgodzić, aczkolwiek zwycięstwo wypracowane efektywnym, a nie efektownym stylem jest równie cenne.

  • Pompa Team Academy 3:1 soon to be named

Podkreślmy to jednak raz jeszcze. Triumfator drugiej dywizji nie zdobył niczego więcej od tego, co srebrni medaliści. Symboliczny tytuł nie niesie ze sobą żadnych profitów. Zarówno Pompa Team Academy, jak i soon to be named wystąpią zatem w barażach do piątego sezonu Ultraligi. O awans na najwyższy poziom rozgrywkowy zmierzą się z PRIDE oraz piratesports.

Fot. Ultraliga / Paweł Bastrzyk

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze