Wychować Bymasa po swojemu i pożegnać Chrisa
CS:GO
Felieton

Wychować Bymasa po swojemu i pożegnać Chrisa

11.08.2020, 14:01:53

Aurimas „Bymas” Pipiras w mousesports. Na pierwszy rzut oka możemy łyknąć zapewnienia organizacji o sześcioosobowym składzie, ale prawda jest taka, że to jasny sygnał zapowiadający nieuchronne zmiany. Jeszcze przed wakacjami widać było gołym okiem, że mouseports zderzyło się z sufitem i potrzebuje nowych rozwiązań. Dla mnie sprowadzenie młokosa do składu jest równoznaczne z tym, że „Myszki” po Majorze (o ile się na niego zakwalifikują) dokonają roszady kadrowej. 

Mouz po raz kolejny pokazało, że pracują tam ludzie, którzy mają łeb do prowadzenia organizacji. Europejska organizacja wykorzystała skąpstwo FaZe i za darmoszkę wyciągnęła ze szponów NiKo i spółki jeden z największych talentów starego kontynentu. Bymas rozegrał do tej pory na najwyższym szczeblu kilka spotkań i powiedzmy sobie szczerze, że na dłuższą metę nie prezentował się z najlepszej strony. Mimo wszystko były potyczki, gdzie aż kipiało z niego potencjałem. Po prostu nie dano mu czasu.

A FaZe czasu nie chciało tracić i szukało opcji na już. Czy taką okaże się Kjaerbye? Śmiem wątpić, ale to już temat na zupełnie inną dyskusję. Podoba mi się podejście mouz. Od kilku miesięcy są w dołku, ale wcale im się nie spieszy. Wiedzą, że gwałtowne zmiany w tym roku raczej niewiele by im ostatecznie dały. Wpadli więc na lepszy pomysł. Dlaczego nie weźmiemy chłopaka, którego przez parę miesięcy wychowamy po swojemu, a potem płynnie wpuścimy go do głównego składu zamiast de Jonga, który ewidentnie jest już po drugiej stronie rzeki?

ChrisJ przez wszystkie ostatnie lata stał się legendą mouz. Ten człowiek poprowadził zespół do wielu znaczących triumfów i nawet kiedy jego organizacja przeprowadzała rewolucje kadrowe, to on zwykle potrafił wyjść z tego wszystkiego zwycięski. Najbardziej lojalny rycerz w mysiej gwardii nieubłaganie zbliża się jednak do momentu, w którym trzeba będzie rozważyć dalsze kroki w karierze. W większości spotkań Chris już po prostu niedomaga i choć w pewnej mierze wynika to ze specyfiki jego roli na serwerze, to i tak nie jest to żadnym usprawiedliwieniem. Niestety, ale jeżeli ktoś ma iść w mouz do odstrzału, to właśnie sympatyczny Holender.

A cała sprawa z Bymasem może wyglądać podobnie do tej, którą znamy doskonale z rodzimego podwórka. Maciej „F1KU” Miklas został zakontraktowany przez x-kom AGO jako chłopak, który ma stać z tyłu i się przyglądać. Walczyć o swoje miejsce i udowadniać, że młody wiek nie będzie dla niego żadną przeszkodą. Zakładam, a wręcz jestem przekonany o tym, że 16-latek pokona podobną drogę. Trochę pracy z karriganem, trochę z Rejinem, pojedyncze występy w turniejach od BLAST-a lub DreamHacka. Małymi kroczkami będzie się go wprowadzać do podstawowego zespołu, aż wreszcie stanie się on pełnoprawnym ogniwem wyjściowej piątki.

Czy ma do tego predyspozycje? Oczywiście. Zresztą powiedzmy sobie szczerze, że nie każdy dzieciak może się pochwalić w tym wieku doświadczeniem zdobytym u boku takich legend jak coldzera, NiKo czy rain. Nie każdy mógł w tym wieku doznać geniuszu taktycznego YNk. Bymasowi naprawdę musiałoby się nieźle poprzewracać w dupie, żeby nie zrobił wielkiej kariery. Za dwa lata przeciwnicy mouz wchodzący na serwer będą srogo trząść portkami przed duetem z krajów bałtyckich w postaci ropza i Pipirasa. Do tego szalony frozen. No po prostu Hyzio, Dyzio i Zyzio po wpadnięciu do magicznego wywaru Galów.

A nawet jakby jakimś cudem nie wyszło, a bymas nie okazałby się aż tak wielkim panaceum na problemy mouz, to zawsze można go w przyszłości sprzedać za fajną sumkę. Zwłaszcza że włodarze mouseports wielokrotnie pokazali, że potrafią kręcić niezły biznes. NiKo sprzedany za miliony monet, Snax najpierw wykupiony, a potem sprzedany, za podobne pieniądze, konsekwentne odrzucanie kiepskich ofert za sunnego i tak można by jeszcze trochę ciągnąć…

Fot. DreamHack / Adela Sznajder

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najbardziej oceniane
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mikołaj
Mikołaj
2 miesięcy temu

Trochę cię się pomieszało na mapie Europy. Nie wiedziałem, że Estonia i Litwa leżą na Bałkanach 😛