woxic odleciał na niebieską chmurę, a KOLOS uderzył po raz kolejny

woxic odleciał na niebieską chmurę, a KOLOS uderzył po raz kolejny

29.11.2020, 12:29:02

I to jest właśnie zaleta ekscytacji nowymi projektami. Każde ich zwycięstwo smakuje jak ambrozja… i to nie tylko kibicom. Po wczorajszym triumfie Cloud9 nad Complexity wszystkich sąsiadów obudził woxic. No ale ci już chyba przywykli – turecki snajper słynie z takich reakcji.

Genialny blameF

Pierwsza mapa hitowego pojedynku pomiędzy Juggernautem a Kolosem to przedstawienie wyłącznie jednego aktora… szczególnie w końcówce. Benjamin “blameF” Bremer ostatnie kilka tygodni spędził chyba na społecznościowej mapce Nuke’a i trenował tam najrożniejsze skany. Aż w końcu znalazł ten perfekcyjny, którym zaskoczył wczoraj zawodników Cloud9. Dwukrotnie.

Szalony woxic

Reszta pojedynku to już jednak odwet Kolosa. Ekipa HenregoG lekcje z Mirage’a odrobiła na piątkę z plusem, a po kulejącym tam Juggernaucie nie było co zbierać. Wystarczy wspomnieć, że Complexity zdobyło tam zaledwie jeden punkt w defensywie. W ten sposób mecz nie wygrasz. Nigdy. Szczególne pretensje? Do RUSHA i jksa – Panowie zdobyli piętnaście zabójstw. W sumie.

No a Dust2 to już czysta poezja i świetna lekcja z tego jak nie postępować, aby zwyciężać. W roli głównej – dzieci Jasona Lake’a. Prowadzili 10:5, 13:7 i nawet 14:10. Wszystko po to, aby przegrać serię jeszcze w regulaminowym wymiarze gry. A reakcje zwycięskiego Cloud9? Bezcenna.

Specjalne podziękowania dla ALEXA, który pociągnął drużynę do zwycięstwa nie tylko kapitalnym dowodzeniem, ale też lekką ręką przy eliminowaniu przeciwników. To między innymi jego ACE utrzymał Cloud9 w walce o powrót z dalekiej podróży. I gdzie są teraz ci, którzy nazywali go przeciętniakiem? „NAURA” z brytyjskim akcentem dla tych wszystkich, którzy zwątpili.

Awans na wyciągnięcie ręki

Już tylko jeden triumf dzieli rosnącego w siłę Kolosa od pierwszego, poważnego sukcesu. Bo takim wypadałoby nazwać udział w jesiennych finałach BLAST Premier. Równie wielką chrapkę na udział w prestiżowym turnieju mają jednak zawodnicy mousesports. I to właśnie oni będą ostatnią przeszkodą na wyboistej drodze Cloud9.

Po drugiej stronie drabinki równie ciekawie – FURIA i Liquid spotkają się w swoim gronie. Nie będzie zaskoczeń, nie będzie wielkich oczu, nie będzie cyrków. Przez pandemię obie ekipy poznały się jak łyse konie, a teraz pokażą próbkę swoich umiejętności w pojedynku o awans. Nam jednak te mecze już się przejadły. Chętniej spoglądamy w stronę drugiej bitwy.

Harmonogram BLAST Premier Fall Showdown na dziś:

  • 16:30 – FURIA vs Team Liquid
  • 20:00 – mousesports vs Cloud9

Wszystkie spotkania obejrzycie na oficjalnym kanale organizatora turnieju.

Fot. BLAST Premier

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze