Woolite: Indywidualnie zawsze czuję się bardzo dobrze
League of Legends
POLSKI ESPORT
Wywiady

Woolite: Indywidualnie zawsze czuję się bardzo dobrze

09.09.2020, 15:55:05

– Indywidualnie zawsze czuję się bardzo dobrze i w ogóle nie martwię się o cokolwiek. Teraz mamy większe szanse na sukces niż w poprzednim sezonie – mówił nam Paweł „Woolite” Pruski z AGO ROGUE we wczorajszej audycji „Weszło w esport”. Poniżej prezentujemy fragmenty rozmowy. 

Był niedosyt, że nie ma cię wśród czterech Polaków z podium LEC?

Szczerze mówiąc, już dawno pogodziłem się z tym, że na ten moment tam nie wrócę. Może w następnym roku. Na początku, gdy chłopaki z Rogue osiągali sukcesy, miałem takie myslenie: fajnie byłoby tam być. Czułem się trochę częścią tego. Jednak długoterminowo nie można tak myśleć. Trzeba skupić się na sobie, swojej grze, drużynie. Teraz po prostu kibicowałem im, żeby wygrali. Fajnie, że  zagrają na Worldsach, nawet chciałem pojechać z nimi jako sub, ale przeciągające się EU Masters uniemożliwiło to. Szkoda trochę, bo pokibicowałbym im i chętnie pojechał do Chin. Będziemy jednak grać swój turniej i wspierać ich z Europy.

EU Masters rekompensuje ci nieobecność w LEC?

Tak, aczkolwiek format znów jest jakiś dziwny. Mieliśmy dwa tygodnie przerwy pomiędzy pierwszą a drugą kolejką fazy grupowej. W ogóle tego nie rozumiem. Dodatkowo w ćwierćfinałach i półfinałach obowiązuje BO3, co też jest nieporozumieniem. Od dawna komunikuje się organizatorom, że system trzeba zmienić na BO5, bo każde szanujące się rozgrywki tak działają. Jest dużo niedociągnięć, aczkolwiek trzeba pogodzić się z tym, jakie są warunki i skupić się na dobrej grze.

Te niedociągnięcia zmieniają podejście do turnieju?

Trochę tak. Zawsze miałem takie podejście do EU Masters, że nie do końca mogłem traktować to poważnie. Oczywiście bardzo chcę wygrać i staram się na 200%, by to osiągnąć, ale po prostu, gdy widzę jak bardzo profesjonalne jest LEC i inne ligi, a później patrzę na EU Masters, to trochę to boli.

W drugiej kolejce będziecie silniejszym AGO?

Nie mam obaw dotyczących naszej gry. Meta za bardzo się nie zmieniła, a na scrimach idzie nam bardzo dobrze. Co prawda sparingaim już się tak nie sugeruję, bo przed K1CK też szło nam dobrze i pokonywaliśmy wszystkie drużyny. Na pewno dużo będzie zależeć od formy dnia, bo jesteśmy takim zespołem, który czasem z niewiadomych przyczyn gra o wiele gorzej. Mocno polegamy na liniach, na mechanikach, dużo bijemy się na mapie. Jesteśmy trochę chaotyczną ekipą. gramy makro, ale lubimy zaskoczyć, bo było widać w końcówkach ostatnich gier, gdy sthrowowaliśmy z Movistars czy kolejna grę chcieliśmy skończyć w 18. minucie na Nexusie i padliśmy. Jesteśmy bardzo wybuchowi.

Po pierwszych meczach możesz ocenić, czy to jest trudniejsze EU Masters?

Ciężko ocenić. Na pewno czuję się pewniej niż wcześniej, bo mamy bardziej solidne fundamenty i lepiej dogadujemy się jako cała drużyna. To bardzo ważne. Wydaje mi się, że teraz mam więcej pewności, jeśli chodzi o cały skład. Indywidualnie zawsze czuję się bardzo dobrze i w ogóle nie martwię się o cokolwiek. Teraz mamy większe szanse na sukces niż w poprzednim sezonie.

*

Pełna audycja:

Fot. Ultraliga

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze