W piłce prawie na dnie, w esporcie na fotelu lidera
CS:GO
Newsy
POLSKI ESPORT

W piłce prawie na dnie, w esporcie na fotelu lidera

07.11.2019, 07:02:00

Kiedy piłkarze Wisły Kraków są prawie na dnie tabeli Ekstraklasy, ich koledzy z sekcji esportowej radzą sobie znacznie lepiej i po pokonaniu Izako Boars powrócili na fotel lidera ESL Mistrzostw Polski. Grzegorz „SZPERO” Dziamałek, kapitan zespołu, skomentował ten fakt krótko: – Ostatnio całkiem fajnie gramy w CS-a – napisał.

Początki współpracy Adwokacika z Wisłą były mieszane – pojawiały się niepewne występy na WarmUP PGA, gdzie ostatecznie ekipa Dziamałka zajęła drugie miejsce, ale też w ESL Mistrzostwach Polski, w których dzieliła się punktami z CLEANTmix czy Illuminar Gaming. Styl gry różnił się nieco od tego, co zawodnicy prezentowali w mixowej formule. Widać było jakby więcej presji, ale z czasem można dostrzec małą poprawę.

Mimo że zdarzają się wpadki jak w Polskiej Lidze Esportowej, to są też nieco lepsze pojedynki. Wisła All iN! Games Kraków była między innymi o krok od awansu do zamkniętych kwalifikacji do DreamHacka Open w Sewilli. Zatrzymana została w ostatnim meczu przeciwko OPAA Gaming. Do gry na LAN-owych finałach zbliża się jednak w ESL MP, gdzie po rozegraniu 10 spotkań ma na koncie 22 punkty.

Dotychczas krakowski klub przegrał tylko dwie mapy – po jednej z CLEANTmix i x-kom AGO. Świetny występ zanotował jednak w tym tygodniu, gdzie na początek dwukrotnie pokonał Virtus.pro – 16:12 na Mirage’u i 16:13 na Inferno. – Powinno być lepiej, ciągle pracujemy nad reakcjami i lepszą komunikacją, ale cieszy fakt, że widać progres – pisał po tym meczu Piotr „morelz” Taterka.

Progres rzeczywiście widać, co też zawodnicy potwierdzili we wczorajszym pojedynku przeciwko Izako Boars. Już pierwszego Mirage’a rozpoczęli od udanych ataków, co stopniowo doprowadzało ich do coraz to większego prowadzenia. Po połowie tablica wyników wskazywała 10:5, a po zmianie stron Wisła potwierdziła swoją wyższość, triumfując ostatecznie 16:9. Jeszcze lepiej zagrała na Nuke’u, na którym także zaczynała w roli terrorystów. Świetna gra doprowadziła ją do rezultatu 12:3 po połowie. Trudno było się spodziewać, że oponenci będą w stanie wrócić do gry. Długo nie musieliśmy czekać na rozstrzygnięcie tego starcia, bo w końcu ekipa SZPERA triumfowała 16:8.

To znów dało jej fotel lidera ligi, ale tylko dzięki bilansowi rund. Tyle samo punktów w tabeli ma przecież Aristocracy, a co najlepsze – bezpośrednie spotkanie tych formacji jeszcze przed nami. Do końca sezonu zasadniczego Wisłę czeka jeszcze dwumecz z Actina PACT, zaś Wiktora „TaZa” Wojtasa i jego kompanów z Virtus.pro. W fazie grupowej tej edycji ESL MP była organizacja Wojtasa też nie radzi sobie zbyt dobrze – obecnie zajmuje siódme miejsce, z bilansem 2:3:5.

Bardzo prawdopodobne jest, że powtórzy się scenariusz z zeszłego sezonu, gdy podopieczni Jakuba „kubena” Gurczyńskiego o awans na finały walczyli do ostatniej kolejki. Na ten moment ich gra nie zachwyca nie tylko na polskim podwórku, ale też w Europie. W ESEA Mountain Dew League zajmują ostatnie miejsce w tabeli.

A w ESL Mistrzostwach Polski sytuacja wygląda obecnie tak:

 MiejsceDrużynaBilansPunkty
#eeeeee1.Wisła All iN! Games Kraków7:1:222
#eeeeee2.Aristocracy7:1:222
#eeeeee3.CLEANTmix4:2:214
#eeeeee4.Actina PACT4:2:214
#eeeeee5.x-kom AGO3:1:410
#eeeeee6.Illuminar Gaming3:1:410
#eeeeee7.Virtus.pro2:3:59
#eeeeee8.Izako Boars0:1:91

Fot. Wisła All iN! Games Kraków / Jeremi Śpiewak