Veggie: Każdy z dywizji CS:GO otrzymał ofertę pozostania w organizacji

Veggie: Każdy z dywizji CS:GO otrzymał ofertę pozostania w organizacji

13.05.2021, 14:57:02

– Każdy miał możliwość pozostania w organizacji i każdy otrzymał taką ofertę. Ja jednak już na starcie wiedziałem, że na sto procent coś się zmieni, bo tak mówi statystyka. Jeśli tworzysz drużynę od zera, to pewne jest, że ktoś po kilku miesiącach się z niej wykruszy – mówi Head of Esports w Illuminar Gaming, Fryderyk „Veggie” Kozioł.

O kulisach rozstania z dywizją CS:GO:

Sama decyzja o tym, jak docelowo ma wyglądać skład, została podjęta już w styczniu. Burzliwy okres związany z naszą byłą już dywizją CS:GO rozpoczął się około trzy tygodnie temu. Każdy z tamtych dni wyglądał tak, że po ułożeniu córki do snu chwytałem za telefon i rozmawialiśmy do późnych godzin o przyszłości składu. Wydaje mi się jednak, że rozstanie było dobre dla obu stron.

Nowy skład CS:GO, który zatrudniliśmy na początku tego roku, również był dużą inwestycją, jednak krótkoterminową. Gracze nie mieli długich kontraktów. W ciągu pół roku chcieliśmy znaleźć wśród nich osoby, które zainteresują się nową strategią prowadzenia drużyny i będą chciały ją współtworzyć. Każdy miał możliwość pozostania w organizacji i każdy otrzymał taką ofertę. Ja jednak już na starcie wiedziałem, że na sto procent coś się zmieni, bo tak mówi statystyka. Jeśli tworzysz drużynę od zera, to pewne jest, że ktoś po kilku miesiącach się z niej wykruszy.

W marcu zawodnicy przyszli do nas z inicjatywą, aby coś zmienić. Początkowo rozważaliśmy wymianę dwóch graczy. Po tygodniu wszystko się odwróciło i zawodnicy mieli zostać, jednak trener miał pożegnać się ze składem. Finalnie to jednak gracze postanowili odejść, a bogdan z nami został.

O zmianie podejścia w Illuminar do prowadzenia dywizji CS:GO:

W Illuminar Gaming niemal od zawsze CS:GO był najdroższą i najbardziej dopłacaną dywizją. Są plusy i minusy takiego rozwiązania. Z jednej strony zawsze był tu topowy skład, który walczył o najwyższe miejsca w kraju. Tak prowadził to Mateusz, jednak dlaczego po jego odejściu wszystko miałoby wyglądać tak samo? On oczywiście dalej kultywuje ten plan w Anonymo i chwała mu za to. Udało im się przecież awansować do Flashpoint i chyba wszyscy czekamy na pierwsze mecze w turnieju. Ja mam jednak zupełnie inne podejście do ludzi. Lubię mieć wszystko przejrzyste i nie przepadam za kolesiostwem czy też kumplowaniem się z graczami. Zarząd po dwóch latach inwestowania w CS-a również zmienił podejście. Nagle okazało się, że po przepaleniu milionów złotych po to, aby drużyna była najlepsza w kraju, nie zostaje nic. Wspólnie stwierdzono więc, że ta taktyka nie działa.

O problemie posiadania gwiazd w zespole:

Minusem posiadania gwiazd w składzie jest to, że jeśli postanowi ona odejść z zespołu, to od razu będzie mieć oferty z innych zespołów. Przez to tacy zawodnicy nie czują przywiązania do organizacji. Kiedy natomiast zatrudniasz młodego zawodnika i tworzysz mu przestrzeń do rozwoju, on automatycznie czuje do Ciebie jakieś przywiązanie.

O planie na nowy skład CS:GO:

Teraz celem składów w Illuminar nie będzie rywalizacja na szczycie od samego startu, a ciągły rozwój i wzrost poziomu. Za pół roku będę oceniać, czy ta strategia okaże się strzałem w dziesiątkę. Nie zatrudniamy tych graczy po to, aby sprzedawać ich do innych polskich drużyn, bo to mija się z celem. Bierzemy ludzi, którzy w przyszłości będą mogli wejść na poziom europejski. Dobieraliśmy ich na podstawie charakteru i etyki pracy, bo na serwerze każdy jest kotem, jednak nie wszyscy mają w sobie zaparcie, aby przepracować rok bez marudzenia. Nie chcemy jednak tworzyć tutaj typowej szkółki. Sukces wciąż pozostaje celem, jednak nie mamy na niego takiego parcia.

Całą, wielowątkową rozmowę z Veggiem możecie przesłuchać w tym miejscu:

Fot. Ultraliga / Radosław Makuch

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze