tudsoN, witamy w FPL-u – ESPORTÓWKA

tudsoN, witamy w FPL-u – ESPORTÓWKA

01.12.2020, 01:51:47

Poniedziałek stanął pod znakiem marzeń. Swoje spełnił Filip “tudsoN” Tudev, który po wielu niepowodzeniach wreszcie przełamał kiepską passę i zakwalifikował się do FPL-a. Marzył, ale za to w snach MaNa. Cóż… wstawaj Grzegorz, wiadomo co dalej. A drużynę marzeń już wkrótce stworzy Wojciech Kowalczyk. Powraca Football Manager z nim na stołku trenerskim – ukochana seria wszystkich Polaków.

Cierpliwy to i kamień ugotuje

Albo zakwalifikuje się do Faceit Pro League, choć los wielokrotnie zgłaszał sprzeciw i robił wszystko, aby do tego nie doszło. Jak widać każdą klątwę można jednak złamać i teraz, za każdym razem, gdy będziecie chcieli zrezygnować z czegoś, na czym wam zależy, przypomnijcie sobie te dwa wpisy, których autorem jest tudsoN.

Selekcjoner Kowalczyk wraca do gry

Ulubiona seria wszystkich Polek i Polaków wraca na salony. Wojciech Kowalczyk w roli Football Managerowego trenera to prawdopodobnie najlepsze, co dotychczas spotkało ludzkość. Rodzinka już zebrane, fotele zapełnione, odbiorniki rozgrzane do czerwoności. Pozostaje czekać na premierowy odcinek.

MaNa, wstawaj…

Spociłeś się. Pewnie taka myśl przeleciała przez głowę Grzegorza Komincza, gdy ten wybudził się z ostatniego, cudownego snu. Co takiego przeplatało się przez myśli polskiego wirtuoza StarCrafta II? Zobaczcie sami. My powiemy tylko, że prześcieradło, jak i cała pościel są zapewne do wymiany.

ScreaM ma konkurencję

No takich one tapów to nawet sam Belg dawno nie ustrzelił. Kanadyjczyk Subroza popisał się niesamowitą akcją na jednej ze swoich transmisji. Społeczność zaczęła przeczesywać drzewo genealogiczne rodziny Benrlitomów, jednak żadnej wzmianki o zawodniku TSM tam nie znaleźli. Może po prostu każda półkula zasługuje na swojego ScreaMa.

Cinkrof podpisany

Pytanie tylko co podpisał. Jakiś cyrograf, zgodę na oddanie nerki czy może najzwyklejszy kontrakt. Ta trzecia opcja wydaje się najbardziej prawdopodobna, choć dwie pierwsze są równie ciekawe. Z kim? Cóż… jest jedna taka ekipa z Ultraligi, która ma więcej dziur niż szwajcarski ser. A Pan Cinkrof byłby idealny do ich łatania.

Fot. DreamHack / Adela Sznajder

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze