Kłopoty u ScreaMa, sielanka u Patitka. Kolejny tytuł formalnością?
Newsy
POLSKI ESPORT
VALORANT

Kłopoty u ScreaMa, sielanka u Patitka. Kolejny tytuł formalnością?

29.08.2020, 11:01:59

Tym gościom zwyciężanie się nie nudzi. Nieważne czy na przeszkodzie staje niewygodny format, czy świetnie dysponowany rywal – wszystko zawsze kończy się w ten sam sposób. Triumfem G2 Esports. Dziś szansa na kolejne mistrzostwo, od którego drużynę Polaka dzielą tylko dwie serie.

Liquid było obrzydliwie słabe

I na ich absencję w ćwierćfinałach turnieju LVL Clash 2 nie ma żadnego usprawiedliwienia. ScreaM i spółka borykają się z wieloma problemami, co idealnie ukazują transmisje prowadzone przez Belga w trakcie turniejów. Są zgrzyty, jest wiele wzajemnej złości i jeszcze więcej nieporozumień.

Często zamiast informacji i położeniu przeciwnika obserwowaliśmy wybuch złości – czy to na siebie, czy to na kolegę z drużyny. A to przecież zaledwie kilka miesięcy wspólnej gry i jeszcze krótszy okres pod banderą Teamu Liquid. Nie mówimy, że drużynie potrzebne zmiany w składzie. Nie obejdzie się jednak bez zabiegów wewnątrz. Panowie muszą dać sobie w twarz i mówić otwarcie, co kto robi źle. Wzajemna krytyka to klucz do sukcesu. Tylko bez pretensji Panie ScreaM.

G2 (too) strong

Kiedy wydawało się, że po przerwaniu nieskończonej serii zwycięstw, G2 Esports wreszcie przestanie być nieosiągalnym dla pozostałych ekip celem, wszystko jakby wróciło do normy. Co prawda ekipa Patryka “Patitka” Fabrowskiego – jak przyznają sami gracze – grała wczoraj kiepsko. Bardzo źle. Ale od Liquid różniło ich jedno – zwyciężali. I w żadnym momencie nie dali przeciwnikom złudzeń, że może być inaczej.

Graliśmy tak źle, że nie jestem nawet w stanie tego opisać, ale jakimś cudem udało nam się wygrać wszystkie meczepisał na Twitterze Davidp.

Prawdziwy egzamin nadejdzie jednak dopiero dzisiaj. Bo zwyciężanie z przeciętnymi ekipami to jedno, a pojedynek z tymi, którzy chcą wyrwać ci z rąk miano najlepszych to zupełnie coś innego. Dlatego dziś tylko głupiec nie obawiałby się oporu, jaki graczom G2 postawią reprezentanci FunPlux Phoenix. W końcu to czwarta formacja światowego rankingu. Znajdująca się na fali wznoszącej, liczącej sześć triumfów z rzędu. 

A to tylko pierwszy płot, który trzeba przeskoczyć w dzisiejszej drodze po mistrzostwa. Ewentualnym finałowym przeciwnikiem ekipy Polaka będzie ktoś z duetu Ninjas in Pyjamas i Bonk. Lepsze wrażenie sprawiali dotychczas ci drudzy, ale 13:0 od NiP w starciu z BIG także budzi respekt. Ktokolwiek by to nie był – zadanie będzie wymagało pełnego zaangażowania.

Harmonogram na dziś:
  • 16:15 – Ninjas in Pyjams vs Bonk
  • 19:00 – G2 Esports vs FunPlus Phoenix
  • 21:30 – WIELKI FINAŁ

Triumfator zabierze ze sobą tytuł mistrza LVL Clash 2, a także 7 tysięcy euro. Pule nie imponują i w porównaniu z tymi zza oceanu kuleją, ale nic się na to nie zaradzi. Zawodnicy muszą szukać motywacji do zwyciężania w innym miejscu. Transmisję ze wszystkich dzisiejszych spotkań znajdzie na oficjalnym kanale organizatora.

Fot. twitter.com/G2Patitek

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze