Szlagier na wirtualnej murawie, czyli Wisła i Legia w pojedynku FIFY
Newsy
POLSKI ESPORT
Pozostałe

Szlagier na wirtualnej murawie, czyli Wisła i Legia w pojedynku FIFY

22.03.2020, 13:16:27

Niedzielne popołudnie miało stać pod znakiem szlagierowego pojedynku pomiędzy Wisłą Kraków a Legią Warszawa. Z wiadomych przyczyn piłkarze nie spotkają się przy ul. Reymonta, ale za to ich klubowi koledzy zmierzą się na wirtualnej murawie w FIFIE 20. Faworytem będzie przedstawiciel obecnego lidera PKO BP Ekstraklasy. 

W normalnych okolicznościach piłkarscy kibice szykowaliby się powoli do wyjazdu na stadion Wisły, ale dziś będą musieli zadowolić się jedynie meczem esportowych reprezentantów. W barwach gospodarzy zagra Jakub „Cyanide” Mikołajewski, który w przeszłości ubierał też koszulkę Legii. Zmierzy się on z jednym z najlepszych graczy FIFY w kraju – Miłoszem „miloszem93” Bogdanowskim, który będzie faworytem dzisiejszego spotkania.

Zawodnik stołecznego klubu ma na koncie więcej sukcesów, a wśród nich można wyliczyć wielokrotnie mistrzostw Polski. W ostatnim czasie jego dyspozycja też nie zawodzi – drugą edycję Ekstraklasa Games zaczął od zwycięstwa. Nic więc dziwnego, że i bukmacherzy wskazują wyraźnego faworyta. Reprezentant Wisły przyznał jednak, że on do tego starcia podejdzie na luzie. W rozmowie z Marcinem Ryszką z Weszło FM powiedział: – Podchodzę do meczu na luzie, ale tylko dlatego, że wtedy będę grał lepiej.

Losy zastępczego pojedynku pomiędzy Wisłą a Legią rozstrzygną się w dwumeczu. Całość będzie transmitowana w mediach społecznościowych obu klubów, a początek studia zaplanowano na godzinę 17:00. Pierwszy gwizdek usłyszymy pół godziny później.

Plusem tej niełatwej dla piłkarskich klubów sytuacji jest to, że w końcu nieco bardziej przypomniały sobie o swoich esportowych sekcjach. Dawno nie mówiło się o nich tyle, co dzisiaj. Nawet główne kanały na Twitterze czy Faceobooku informują o nadchodzącym starciu, co na co dzień nie jest takie oczywiste. Teraz jednak nie będą miały wyjścia – będą musiały bardziej angażować się w życie swoich graczy.

Kto wie, może zainteresowanie spotkaniami esportowych sekcji będzie tak duże jak w Hiszpanii, gdzie transmisję na Twitchu z pojedynku Realu Betis i Sevilli śledziło kilkadziesiąt tysięcy osób.

Fot. Wisła All in Games Kraków / Łukasz Twardowski