Straciliśmy rachubę, ale Patitek jest o krok od kolejnego tytułu
Newsy
POLSKI ESPORT
VALORANT

Straciliśmy rachubę, ale Patitek jest o krok od kolejnego tytułu

13.09.2020, 12:08:43

A zwycięstwom nie było końca. G2 Esports wciąż nie może znaleźć godnego rywala i z dużym spokojem pokonuje wszystkie europejskie formacje. Wydaje się, że konkurencja z turnieju na turnieju staje się coraz słabsza. Czy ta dominacja kiedyś się skończy?

Potrzebujemy amerykańsko-europejskiej rywalizacji – to pewne. Dobrze obserwuje się seryjne triumfy reprezentantów G2 Esports, jednak ciągła kompetycja z tymi samymi formacjami i bezkresne bęcki sprzedawane w ich stronę w końcu zaczną się nudzić. Bo co to za zabawa, gdy zabierze się przedszkolakowi łopatkę w piaskownicy? A tych przedszkolaków na europejskiej scenie VALORANTA mamy mnóstwo.

Wczoraj mieliśmy być świadkami wielkiego spotkania. Eksperci zapowiadali je jako największy opór, z jakim spotka się dotychczas niepokonany w turniejach skład G2 Esports. A wszystko to za sprawą zmian w mecie gry. Zmian, które na dobre wyrzuciły z niej pierwszy wybór Davidap – Sage. I wiecie co? Bez niej rzeźnia była jeszcze większa.

Wiecie ile rund w sumie zdobyła reprezentacja FunPlus Phoenix we wczorajszej serii? Sześć. Trzy na własnym wyborze i trzy na terytorium, które sprzyjało ich przeciwnikom. Takich wyników nie oczekiwalibyśmy w grupowych pojedynkach pucharu sołtysa. A to był finał drabinki wygranej w turnieju, który oferuje rekordową pulę nagród na europejskiej scenie VALORANTA.

Dziś w finale drabinki przegranych FPX i Team Liquid będą walczyć więc o to, która drużyna zostanie zmasakrowana przez Patitka i spółkę w wielkim finale. Riot musi się bardziej postarać, bo nerf G2 Esports nie jest taki oczywisty. Osłabienie Sage nie wystarczy. Może trzeba usunąć z gry Jett, Omena, Sovę, Raze i Cyphera? Albo związać im ręce? Wtedy rywalizacja przypominałaby choć trochę sprawiedliwą.

I nie pomoże tu nawet Reyna ScreaMa. Swoją drogą składy wystawiane przez Liquid są dość dziwne. Żadnych obrońców dysponujących umiejętnościami odcinającymi pozycje? To przecież wystawka na samozagładę. Na rzeź. Jeżeli Liquid poradzi sobie z FunPlus Phoenix, będziemy dziś świadkami istnego festiwalu morderstw.

O lwią część z puli nagród wynoszącej 50 tysięcy dolarów powalczą dziś:

  • 14:30 – FunPlus Phoenix vs Team Liquid
  • 18:30 – G2 Esports vs FunPlus Phoenix/Team Liquid

Transmisje z zawodów znajdziecie na oficjalnym kanale organizatora – BLASTA.

Fot. Archiwum prywatne Patitka
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze