Starcie Evil Geniuses z FURIĄ ozdobą kolejnego dnia ESL Pro League. Drużyna mantuu na szczycie grupy C
CS:GO
Newsy

Starcie Evil Geniuses z FURIĄ ozdobą kolejnego dnia ESL Pro League. Drużyna mantuu na szczycie grupy C

01.04.2020, 12:13:31

Prima Aprilis trwa w najlepsze, ale znamy przynajmniej jedno miejsce, w którym dziś nikomu nie będzie do śmiechu. Czas na kolejny dzień zmagań w ramach europejskiego i amerykańskiego ESL Pro League. O ucieknięcie spod topora powalczą reprezentanci TYLOO oraz Virtus.pro, a hitem wieczoru będzie starcie pomiędzy EG oraz brazylijską FURIĄ. 

Wczoraj z triumfów mogli się cieszyć między innymi reprezentanci OG. Drużyna Mateusza „mantuu” Wilczewskiego zaliczyła fantastyczny start w rozgrywkach EPL-a, wygrywając trzecie spotkanie z rzędu. Formacja polskiego snajpera ma za sobą zwycięstwa nad mousesports i G2 Esports, a więc kolejno czwartą i trzecią drużyną globu. Międzynarodowa piątka pod dowództwem Aleksiego „Aleksib” Virolainena jest już praktycznie pewna udziału w play-offach.

Co ciekawe wczorajszy wieczór przyniósł również sensacyjny rezultat w amerykańskiej odsłonie rozgrywek. Będące w niekończącym się kryzysie MIBR zdołało ograć faworyzowane 100 Thieves, dzięki czemu Brazylijczycy dopisali na swoje konto pierwsze punkty w tym sezonie. Uznanie może budzić bardzo dobra predyspozycja Gabriela „FalleNa” Toledo, który był filarem zespołu. W przypadku organizacji rodem z kraju kawy nie ma co jednak popadać w hurraoptymizm. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Kwiecień w ESL Pro League rozpocznie z kolei mecz pomiędzy mousesports i TYLOO. Nie oszukujmy się – srogi wpierdziel wisi w powietrzu. Azjatycka formacja udowodniła, że nie nadaje się do rywalizacji w ramach europejskiego EPL-a. Jeśli Finn „karrigan” Andersen i jego kompani nie zdecydują się spłatać nam Prima Aprilisowego figla, to powinniśmy zobaczyć dwie błyskawiczne i jednostronne mapy.

Nie inaczej powinno być w kolejnej potyczce, gdzie po przeciwnych stronach barykady znajdą się gracze G2 Esports i Virtus.pro. Co prawda francusko-bałkańska piątka zaprezentowała w aktualnym sezonie ESL Pro League, że ma swoje braki, ale na beznadziejnych Kazachów powinno to i tak wystarczyć. VP jest jak te klasyczne nastoletnie związki, które cementuje tylko przyzwyczajenie. Cóż, Dauren „AdreN” Kystaubayev i jego koledzy też są przyzwyczajeni – do konsekwentnego dostawania w ciry.

Koło 22:00 przeniesiemy się za ocean, gdzie na serwerze zameldują się reprezentanci Evil Geniuses i FURII. Brazylijczycy zdążyli już w aktualnym sezonie pokonać Team Liquid i MIBR, a EG przegrało z kolei z 100 Thieves i wygrało ze Swole Patrol. Faworytem będą mimo wszystko latynosi, którzy ewidentnie mają chrapkę na zagoszczenie w czołowej dziesiątce. Przebudzenie formacji dowodzonej przez Petera „stanislawa” Jarguza wisi jednak w powietrzu i nie można wykluczyć, że w meczu z FURIĄ będą chcieli pokazać, że wracają na właściwe tory.

Spotkania w ramach ESL Pro League wraz z polskim komentarzem będziecie mogli oglądać na oficjalnym kanale Polsat Games.

Fot. twitter.com/NBK