snatchie najlepszym graczem lipca według Weszło Esport

snatchie najlepszym graczem lipca według Weszło Esport

14.08.2019, 11:26:00

Drugą nagrodę najlepszego gracza miesiąca, którą przyznajemy wspólnie z marką LOTTO, otrzymuje Michał „snatchie” Rudzki, czyli zawodnik Virtus.pro. Według naszej redakcji był on najlepszym zawodnikiem lipca i miał ogromny wpływ na dwa sukcesy swojego zespołu – zwycięstwo w Polskiej Lidze Esportowej, a także trzecie miejsce na Good Game League w Poznaniu.

Virtus.pro cały czas próbuje przywrócić swojej marce dawny blask, ale już z innymi graczami. Rudzki do rosyjskiej organizacji dołączył w sierpniu zeszłego roku i pozostał w składzie po grudniowej rewolucji, która miała przynieść poprawę. Tak jednak nie było, a słabe występy do prowadziły do kolejnych zmian w szeregach VP. Lipiec był jednak miesiącem, w którym zaczynało się układać coraz lepiej.

Virtusi pojawili się na dwóch LAN-ach – najpierw w Warszawie dotarli do finału Polskiej Ligi Esportowej, w którym pokonali Aristocracy, a później jako jedyna polska formacja awansowali do play-offów Good Game League w Poznaniu, gdzie nieznacznie przegrali w półfinale z Tricked. To znacznie lepszy widok niż oglądaliśmy przez poprzednie miesiące.

Na pewno wpływ na poprawę wyników miało dołączenie Tomasza „phra” Wójcika na testy, ale według naszej redakcji to snatchie radził sobie na serwerze najlepiej. Z tej okazji przyznaliśmy mu dziś nagrodę MVP miesiąca, po czym opowiedział nam o obecnej sytuacji Virtus.pro, powrocie do treningów, wakacjach, grze z phrem czy też nastawieniu do nowego sezonu. Zapraszamy na rozmowę!  

Jak u ciebie wygląda okres wakacyjny? Tęsknisz już za CS-em?

Po rozpoczęciu wakacji, a przed moim wyjazdem, grałem sporo FACEITów z kolegą z miasta. Przeznaczałem na to 3-4 godziny dziennie, żeby nie przesadzać. Później wyjechałem na 11 dni i zaczęło mi tego CS-a brakować, ale z powrotem jestem w Polsce, więc mogę grać. Jedynie musiałem zrobić sobie przerwę na poszukiwanie mieszkania w Warszawie, ale wszystko załatwione, więc wracam do regularnego grania.

Jak bardzo, zwłaszcza pod kątem psychicznym, potrzebna była wam ta przerwa?

Myślę, że bardzo. Po ciężkim roku, w którym raczej brakowało sukcesów i było więcej złych momentów niż dobrych, zdecydowanie potrzebowaliśmy tej przerwy.

Czujesz, że odpowiednio zresetowałeś się przed kolejnym sezonem?

Na pewno – dodatkowo trochę nam się te wakacje przedłużyły, bo kiedy zaczęliśmy już grać z phrem, dowiedzieliśmy się, że on zaczyna przerwę w momencie, w którym my mieliśmy ją kończyć. Jednak ze względu na to, że chcemy kontynuować granie z nim, zdecydowaliśmy się na przedłużenie wakacji.

Właśnie, lipiec miał być miesiącem testów, a przetestowaliście w końcu tylko jednego gracza.

Mieliśmy stworzoną dłuższą listę zawodników, którzy potencjalnie mogliby do nas dołączyć, ale w końcu nikogo innego nie testowaliśmy. phr był pierwszym kandydatem i bardzo nam się podoba wspólna gra. Zresztą od razu po jego dołączeniu nasze wyniki się polepszyły. Zagraliśmy dwa dobre LAN-y. Szkoda jedynie meczu przeciwko Tricked w Poznaniu, bo powinniśmy go wygrać. Mieliśmy dogrywki na ostatniej mapie, które mogły wpaść na nasze konto i dzięki temu zagralibyśmy w finale międzynarodowego turnieju z fajną obsadą.

Faktycznie na PLE i GG League czuliście się dużo lepiej w samej grze?

phr jest takim graczem, który raczej nie wychodzi przed szereg, ale kiedy jest potrzeba, robi różnicę. Na PLE graliśmy Mirage’a przeciwko Aristocracy i była taka runda, w której mieliśmy eco i zaczęliśmy przegrywać. Tomek zaproponował, że kupi M4 i skróci piwnicę. Zabił trzech, zaczęliśmy wracać do gry i dzięki temu wygraliśmy mapę, a finalnie także cały mecz. Jest to gość, który w ciężkich momentach potrafi wziąć grę na klatę. Jest też dobry w swojej roli, kiedy wchodzi trzeci, czwarty. Takiego zawodnika nam brakowało, bo OKO to robił, ale nie do końca tego chciał. Teraz mamy człowieka, który chce to robić i robi to dobrze.

Patrząc na doświadczenie, poziom gry i to, że nie trzeba płacić za niego żadnego wykupu, phr chyba jest najlepszym kandydatem na piątego gracza VP.

W Polsce mamy dużo młodych talentów, ale wielu z nich opiera swoją grę tylko na strzelaniu headów. Raczej mało graczy skupia się na innych rolach czy dopasowywaniu do drużyny. Chcą, by to drużyna dopasowała się do nich. phr jest człowiekiem, który robi to, czego inni nie chcą, a przy okazji jest bardzo ograny.

Kiedy w takim razie wracacie do treningów?

Wracamy w najbliższy wtorek, a dodatkowo planujemy niebawem bootcamp. Na razie jednak sprawdzamy terminy, bo przed Majorem większość gaming house’ów jest zajętych. Ogólnie mówiąc – wracamy, zaczynamy trenować, grać ESEA MDL, a może i dostaniemy jakieś zaproszenia na LAN-y.

Teraz częściej będziecie wyjeżdżać na bootcampy?

Przed przerwą wakacyjną ustaliliśmy, że będziemy się starać robić jeden bootcamp w miesiącu. Przeznaczymy na niego od 7 do 9 dni, w zależności od potrzeby. Będziemy starali się być w tym konsekwentni, bo bootcampy są nam potrzebne – na nich gramy lepiej i łatwiej konstruujemy grę.

Dziś spotykamy się w związku z wręczeniem statuetki za MVP miesiąca. Czujesz, że lipiec był miesiącem, za który zasługujesz na tę nagrodę?

Bardzo się cieszę, że otrzymałem tę nagrodę. Czy zasługuję? Nie wiem, ale wiem na pewno, że włożyłem w grę sporo pracy. W czerwcu po treningach drużynowych grałem jeszcze 2-3 godziny Deathmatcha, więc cieszę się, że to zaprocentowało. Mam też nadzieję, że będę ten zwyczaj kontynuował, a to doprowadzi mnie do tego, że będę stawał się lepszym graczem.

Z jakim nastawieniem wchodzisz w nowy sezon?

Z bardzo dobrym. To nowy sezon, poprzedni można wyrzucić z głowy. Mam nadzieję, że w końcu mamy piątkę, z którą będziemy trenować i nie będzie trzeba dokonywać żadnych zmian. Nie ukrywam, że formułowanie nowego VP od stycznia było bardzo ciężkie ze względu na te zmiany i to, co działo się wokoło drużyny. Myślę, że bardzo fajnie można wejść w nowy sezon, a przede wszystkim z czystą głową robić to co się robi najlepiej – grać i wygrywać.

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze