Schni Schna Snappi. Astralis znalazło zastępstwo za Xyp9xa, który zmaga się z wypaleniem zawodowym
CS:GO
Newsy

Schni Schna Snappi. Astralis znalazło zastępstwo za Xyp9xa, który zmaga się z wypaleniem zawodowym

28.05.2020, 13:30:29

Miało być ich siedmiu, a wczoraj zostało czterech. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami Andreas “Xyp9x” Højsleth robi sobie przerwę od Counter-Strike’a. Przyczyna? Coś, co w ostatnim czasie nęka wielu profesjonalistów – wypalenie i stres. Jego miejsce w Astralis zajmie tymczasowo Marco “Snappi” Pfeiffer.

– Przez wiele ostatnich miesięcy czułem się wypalony i przerastało mnie nagromadzenie stresu. To czas, aby zrobić sobie niezbędną przerwę i znaleźć motywację, aby wrócić do rywalizacji w Astralis. Wszyscy wokół mnie zrobili mnóstwo wspaniałych rzeczy, aby to odłożyć i, mimo że chciałbym wciąż oddawać się w pełni grze bez brania przerwy, nadszedł czas, aby zadbać o zdrowie, dlatego korzystam z urlopu zdrowotnegopisał w oświadczeniu Xyp9x.

– Chciałbym podziękować wszystkim moim kolegom z drużyny, organizacji oraz każdemu, kto wspierał mnie w tym czasie. Nie wiem, kiedy wrócę do rywalizacji, ale mam nadzieję, że kibice zrozumieją tę decyzję, bo naprawdę ciężko było mi ją podjąć – dodał.

To już drugi filar duńskiej maszyny, który w najbliższym czasie nie będzie podpierał całej drużyny. Wcześniej z podobnych względów na przerwę od profesjonalnej gry zdecydował się kapitan Astralis – Lukas “gla1ve” Rossander. Obecna kadra Duńczyków wygląda bardziej jak skład Liverpoolu na mecz towarzyski w przedsezonowym tournee, niż ekipa, która miałaby budzić grozę wśród rywali.

– Od dłuższego czasu doświadczam objawów stresu i wypalenia zawodowego. Grupa Astralis i wszyscy członkowie zespołu próbowali wielu różnych metod, aby mi pomóc, ale po rozmowie z Kasperem Hvidtem i osobistym lekarzem stwierdziliśmy, że niestety będę musiał iść na zwolnienie lekarskie ogłaszał wtedy Rossander.

Nie tak dawno informowaliśmy również o olofmeisterze, czyli byłym reprezentancie FaZe Clanu. Szwed od dłuższego czasu pozostawał w cieniu swojej dawnej dyspozycji, a nagromadzenie problemów sprawiło, że gra najzwyczajniej przestała sprawiać mu przyjemność. A przecież bez tego trudno o wspinaczkę na szczyt.

– Zdecydowałem się na wzięcie przerwy od Counter-Strike’a. W ostatnim czasie byłem coraz bardziej wyczerpany i czułem spadek motywacji, która jest niezbędna do tego, żeby godnie reprezentować siebie, swoich kolegów z drużyny, jak i całe FaZe. Nadal kocham tę grę oraz profesjonalną scenę, ale muszę na nowo odzyskać motywację. Najbliższy czas poświęcę na regenerację i zastanowię się nad swoją przyszłością – mówił wtedy Olof.

W ostatnim czasie podobne przypadki mnożą się na niewyobrażalną skalę. Wygląda to tak, jakby ktoś poruszył niewłaściwy klocek domino. Pierwsi wlali odwagę do serc kolejnych i cała rzesza graczy zaczęła otwarcie mówić o swoich problemach, a wielu z nich podjęło radykalne kroki. Zawodnicy wzięli się nie tylko za swoje zdrowie psychiczne, ale także fizyczne. 

– Przez ostatnie kilka miesięcy męczyły mnie bóle brzucha, problemy z oddychaniem i skurcze klatki piersiowej. Dotarłem do momentu, w którym muszę zacząć słuchać swojego ciała i dać mu czas na pełną regenerację. Nie wiem, kiedy wrócę na serwer, ale jestem pewny, że potrzebuję przerwy – słyszeliśmy od Kjaerby’ego.

– Moja psychika była w złym stanie. Próbowałem okiełznać wszystkie demony przeszłości i poskładać się w całość. Z jednej strony potrzebowałem więc odpoczynku, regeneracji i pewnego zdystansowania od CS-a mówił nam w wywiadzie przy okazji transferu do Sprout snatchie.

– Zapewne część z was dalej zastanawia się, czemu nie grałem dzisiaj z chłopakami oraz dlaczego przez najbliższy nie będę. Dostałem skierowanie do szpitala na cito, gdyż mój stan zdrowia ostatnio zaczął się pogarszaćpisał nie tak dawno MOLSI.

– W trakcie sezonu drużyna zaczęła grać po prostu gorzej, na co złożyły się problemy organizacyjne oraz wypalenie niektórych zawodników. Trenowaliśmy właściwie codziennie bez przerwy od początku grudnia. Teoretycznie jeden dzień w tygodniu mieliśmy przeznaczać na regenerację, ale nie wiedzieliśmy co ze sobą począć. Wolne też wykorzystywaliśmy więc na treningi indywidualne. Na ostateczny wynik złożyło się dużo rzeczy, ale z dzisiejszej perspektywy wiem, że sami dla siebie byliśmy największym przeciwnikiemkomentował występy swojej drużyny Tabasko.

To i tak nie są zapewne wszystkie podobne przypadki, w końcu większość i tak wystraszy się utraty wypracowanej pozycji, a o ich problemach nigdy nie usłyszymy. Niemniej ukazuje to niejako, że prawdziwy profesjonalista głośno mówi o swoich problemach, a pozytywny odbiór i wsparcie społeczności przy decyzjach Xyp9xa czy gla1ve’a mogą przekonać innych, do wzięcia potrzebnej przerwy.

Jak poradzi sobie wakacyjna odsłona Astralis? Snappi ma już swoje lata, JUGi lubi spudłować w najprostszej sytuacji, a nienaruszony trzon został rozerwany. To może być powrót do czasów Team Solomid, kiedy to duńską ekipę nazywano wiecznymi półfinalistami, a nie wielkimi mistrzami.

Jeżeli ciężko wam połapać się w tej transferowej karuzeli, przedstawiamy obecny skład Astralis:

  • Nicolai “device” Reedtz
  • Peter “dupreeh” Rasmussen
  • Emil “Magisk” Reif
  • Jakob “JUGi” Hansen
  • Marco “Snappi” Pfeiffer
  • Danny “zonic” Sørensen

Fot. DreamHack / Jennika Ojala

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze