Retro poniedziałek: Kiedy turniej odwołano z powodu konfliktu międzynarodowego
League of Legends
Pozostałe
Reportaże
Retro poniedziałek
StarCraft

Retro poniedziałek: Kiedy turniej odwołano z powodu konfliktu międzynarodowego

23.03.2020, 19:24:16

W ostatnich tygodniach koronawirus zebrał swoje żniwo również w esporcie. Okazało się, że zakaz wstępu dla publiczności na IEM Katowice 2020 był jedynie preludium do przykrego, aczkolwiek konieczne ciągu zdarzeń. W ramach kolejnego materiału z cyklu “Retro poniedziałek” przeniesiemy się dziś osiem lat wstecz, kiedy doszło do pierwszego, głośnego odwołania rozgrywek esportowych. Intel Extreme Masters w Guangzhou nie odbył się z uwagi na konflikt o Wyspy Senkaku.

W 2011 roku miał miejsce IEM VI Global Challenge Guangzhou, który odbił się szerokim echem w społeczności esportowej. Nieoczywiste rezultaty turniejów StarCrafta czy League of Legends oraz triumf Fnatic w rozgrywkach CS:GO rozgrzały entuzjastów sportów elektronicznych, a impreza w Chinach nabrała wyjątkowego znaczenia. Rok później miała się odbyć edycja, na którą czekało mnóstwo ludzi. Wszyscy liczyli na powtórkę fantastycznych zawodów sprzed kilkunastu miesięcy.

W tamtych czasach IEM był rozgrywany w dużo mniejszym formacie. Wynajmowaliśmy obszar 25 na 50 metrów kwadratowych, budowaliśmy stoisko Intela, scenę i oprawę turnieju. W 2011 roku zawody w StarCrafta wygrał Amerykanin IdrA, w League of Legends triumfowali Chińczycy z World Elite, w CS:GO Fnatic i ludzie to bardzo dobrze zapamiętali. Liczyli na to, że rok później zobaczą podobne emocje – mówił nam szef cyklu Intel Extreme Masters, Michał „Carmac” Blicharz.

Cały turniej miał zostać rozegrany przy okazji konwentu kultury japońskiej. Biorąc pod uwagę napięte stosunki pomiędzy Chińską Republiką Ludową i Krajem Kwitnącej Wiśni, władze doszły do wniosku, że organizacja tego typu imprezy mija się z celem, bo na wszystko, co japońskie patrzyło się po prostu spode łba. Odwołanie wydarzenia dedykowanego dla miłośników mangi i anime równało się z brakiem Intel Extreme Masters, gdyż organizatorzy turnieju nie byli w stanie fizycznie zorganizować rozgrywek w innej lokalizacji czy terminie. Włodarze cyklu nie stracili może szansy na wielotysięczną publiczność, ale okazja na pokazanie esportu nowemu kręgu najzwyczajniej przepadła.

Tamte lata wyglądały w ten sposób, że ludzie często przychodzili na stoisko tylko „na chwilę”, a po kilku minutach łapali esportowego bakcyla i zostali na dłużej. Nagminnie dostawałem wiadomości od ludzi z różnych zakątków świata, którzy pisali, że dzięki nam po raz pierwszy zobaczyli League of Legends czy Counter-Strike’a na żywo i przesiąknęli tym wszystkim na dobre – tłumaczył Carmac.

Co ciekawe według oficjalnego oświadczenia ACG odwołanie imprezy wiązało się z tym, że organizatorzy spodziewali się zbyt dużego zainteresowania. W komunikacie mogliśmy przeczytać o tym, że innym problemem był deficyt ludzi, którzy mogliby pracować przy evencie. Wszystko to miało być powiązane z okresem wakacyjnym.

Nieoficjalnie na tapecie obecny był jednak wspomniany wyżej konflikt, który co prawda trwał od kilkudziesięciu lat, jednak w tamtym czasie przeżywał jeden z momentów krytycznych. We wcześniejszych miesiącach – w tym w okresie planowania IEM w Guangzhou – nie było mowy o ewentualnych problemach.

Nie spodziewaliśmy się, że sprawy przybiorą takiego, a nie innego obrotu. Wszystko wyskoczyło dość nagle i nikt nie zakładał wcześniej, że impreza jest zagrożona. Dla nas była to zresztą bezprecedensowa sytuacja – wspominał Blicharz.

Na szczęście dla ESL decyzja o odwołaniu konwentu zapadła dwa tygodnie przed wyjazdem pracowników firmy do Chin. Carmac porównał tę sytuację do odwołania imprezy urodzinowej. O ile nie była to może szczęśliwa informacja, o tyle nie niosła za sobą zbyt drastycznych skutków.

Pozytywnie zareagowała społeczność, która na forach wyraziła duże wsparcie dla ESL. Kibice ze zrozumieniem przyjęli informację o odwołaniu imprezy i wyrazili nadzieję, że nie będzie ona miała wpływu na kolejne miesiące w esporcie.

Dobra decyzja. Nie chciałbym, żeby ludzie zginęli albo zostali ranni przez miłość do gier komputerowych

Wielka szkoda. Mam głęboką nadzieję, że IEM nie straci inwesterów

Beznadziejna sytuacja, ale całkowicie rozumiem decyzję organizatorów. Brawa dla IEM za wybór bezpieczeństwa graczy i ekipy produkcyjnej 

Powyższe wpisy do dziś można znaleźć na forum tl.net.

Ze zrozumieniem zareagowali również sponsorzy, którzy pomimo całej zaistniałej sytuacji nie mieli do ESL żadnych pretensji. Dalsza współpraca pomiędzy firmą a poszczególnymi partnerami nie była zagrożona.

Mówiąc zupełnie szczerze, to ciężko dopisać do tego jakąś wielką historię. Z góry było wiadomo, że to nie była nasza wina, a do tego dochodził również ten fakt, że to Intel namawiał nas na organizację imprezy w Chinach. Nie było żadnych kłopotów z utrzymaniem przy sobie sponsorów – wyjaśnił Carmac.

Podobna sytuacja nie miała już miejsca w późniejszej historii ESL, oczywiście do czasu Intel Extreme Masters w Katowicach, kiedy z uwagi na decyzję wojewody śląskiego zakazano wstępu publiczności na imprezę organizowaną w Spodku.

Fot. ESL