reatz na ławce iHG. „Paweł poprosił o trochę wolnego, żeby nabrać siły i motywacji”

reatz na ławce iHG. „Paweł poprosił o trochę wolnego, żeby nabrać siły i motywacji”

12.07.2020, 22:32:49

Wypalenie zawodowe nie schodzi z pierwszych stron esportowych portali. Problem ten dotyka nie tylko zawodników ze światowej czołówki, ale i polskiego podwórka. Prośbę o urlop zdrowotny wystosował właśnie Paweł „reatz” Jańczak – zawodnik Illuminar Gaming, który lipiec spędzi na ławce rezerwowych zespołu. O kulisach decyzji i tym, kto będzie w tym czasie zastępować reatza porozmawialiśmy z Mateuszem Kowalczykiem – menadżerem drużyny.

Dlaczego reatz trafił na ławkę rezerwowych?

Wypalenie zawodowe od dawna spotyka wielu sportowców. W świecie esportu głośno mówi się o tym problemie dopiero od niedawna, choć w USA czy Azji znaliśmy podobne przypadki lata temu. Nadszedł moment, w którym z podobną sytuacją musimy poradzić sobie w Illuminar Gaming. Paweł poprosił o trochę wolnego, żeby nabrać siły i motywacji, a my ten czas zdecydowaliśmy się mu dać. Obustronnie stwierdziliśmy, że trzy tygodnie dzielące nas do końca lipca powinny postawić go na nogi.

Wypalenie zawodowe to poważny problem. Czy w tym okresie reatz będzie mógł liczyć na wsparcie organizacji?

Paweł przez cały ten czas będzie miał w kontakcie z Michałem Dębskim – naszym psychologiem. Jego działania z zawodnikami sprawdzają się bardzo dobrze, co potwierdza nastawienie chłopaków. Bardzo go cenią.

Ustalmy to sobie jasno – reatz poprosił o przerwę sam i to nie wyniki drużyny zaprowadziły go na ławkę rezerwowych?

Choć nie było tego widać z zewnątrz, w iHG gracze przechodzili ostatnio bardzo intensywny czas. Mimo to wyniki w meczach oficjalnych tego nie odzwierciedlają. Awans do play-offów Nine to Five jest właściwie jedynym sukcesem. Chciałbym jednak głośno powiedzieć, że rezultaty nie są bezpośrednio powiązane z jego tymczasowym odejściem na ławkę rezerwowych. Atmosfera w drużynie jest wyśmienita, chłopaki bardzo się lubią i spędzają czas również poza serwerem. Ekipa nie chce się rozdzielać. Danie reatzowi chwili wytchnienia jest wyciągnięciem do niego ręki, a nie – jak mogliby zrozumieć to niektórzy kibice – karą. Chłopak od wielu lat nieustannie gra, nie mając przy tym dłuższych wakacji. PRIDE, Team Kinguin, x-kom team, teraz iHG – brakowało mu wytchnienia, bo nawet w okresie, gdy nie miał drużyny, aktywnie jej szukał. 

Kto go zastąpi?

Na liście mamy dwóch zawodników, z którymi chcielibyśmy w tym okresie dogrywać mecze. Jednym z nich jest rallen. Zdaję sobie sprawę z tego, że to zawodnik stylistycznie różniący się od reatza, ale część zespołu grała z Karolem w przeszłości. Dotarcie nie będzie przez to bardzo problematyczne. 

rallen z kolei zapowiada, że jest w wyśmienitej formie i chce ją zaprezentować światu. Mam więc nadzieję, że mimo wszystko będziemy wygrywać kolejne turnieje, a nie je po prostu odbębniać. Takie samo założenie przyświeca graczom, którzy chcą udowodnić, że to, co robią, ma sens.

rallen w duecie ze snatchiem w okresie testów Illuminar Gaming stwierdzili, że nie pasują stylistycznie do zespołu. Nie obawiacie się tego?

Z ówczesnej ekipy w składzie pozostali tylko reatz i innocent. Największym problemem tamtego wariantu był brak fundamentów, które ze Snaxem, Vegim i mouzem już położyliśmy. Zniknął kłopot prowadzenia – wtedy bezsprzecznie największy. Janusz jest pełnoetatowym IGL-em i radzi sobie w tym obszarze bardzo dobrze.

Faktycznie – zespół wygląda zupełnie inaczej. Sam zresztą zapamiętałem rallena z tamtego okresu jako wiodącą postać składu. Razem z innocentem radzili sobie doskonale. 

Dokładnie. Co prawda w niektórych przypadkach ich style gry na siebie nachodziły, przez co mieli problem z dopasowaniem pozycji, ale w chwili obecnej i tak je pozmienialiśmy. Przebudowujemy zresztą naszą grę w obronie, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że ta kuleje. To dobry moment, by skorzystać z doświadczenia rallena i być może zainspirować się nim podczas tego procesu.

Kim jest drugi zawodnik, który potencjalnie może dołączyć do iHG w nadchodzących tygodniach?

Zastanawiamy się nad phr’em, z którym jeszcze się  nie kontaktowałem, ale miałem to w planach. Zarówno ja, jak i Snax oraz Vegie dobrze go znamy, bo pracowaliśmy w tych samych drużynach. Wszystko zależy jednak od nastawienia rallena, z którym wystąpimy w jutrzejszym meczu przeciwko Syman Gaming. 

W tym czasie reatz przebywać będzie na sformalizowanym urlopie zdrowotnym?

Jeśli pytasz o to, czy weźmie L4, odpowiadam – nie. W esporcie urlopy zdrowotne funkcjonują nieco inaczej. Jego przerwa będzie jednak zgodna z podpisanym kontraktem. W jej czasie zostanie po prostu odsunięty na ławkę rezerwowych.

Co stanie się z Pawłem, jeśli drużyna z rallenem w składzie nagle zacznie osiągać rewelacyjne wyniki?

Bardzo bym się z tego cieszył, zespół i cała organizacja również. Wiem jednak, że mało który zawodnik chciałby pełnić rolę „szóstego”, więc w pewnym momencie staniemy przed koniecznością przeprowadzenia trudnej rozmowy. To będzie grupowa decyzja. Mimo to reatz nadal jest częścią drużyny i powinien odpoczywać, wiedząc, że ma miejsce w składzie.

Doskonale znamy przypadki zespołów, w których tymczasowy stand-in permanentnie zastępował gracza z głównego składu. Podobne decyzje nigdy nie są łatwe.

Wszyscy się z tym liczymy. Atmosfera w składzie jest jednak tak dobra, że dziś trudno nad taką ewentualnością w ogóle się zastanawiać. Rozłączyć duet Pawłów, którzy od długiego czasu żyją w symbiozie? Brzmi to jak abstrakcja. Scenariuszy jest jednak wiele. W iHG bardzo wysoko cenimy sobie lojalność i jako organizacja trzymamy się dziś tego, że w sierpniu reatz wraca do głównego składu. Czas pokaże jednak, jak rozwinie się sytuacja. Zmiennych jest dużo. Nawet Paweł może stwierdzić, że trzy tygodnie urlopu nie pozwoliły mu wrócić do siebie.

Podczas naszej rozmowy trudno ominąć temat Astralis, w którym gracze również ogłosili potrzebę zdrowotnego urlopu. Duński zespół przygotował się na to, rozszerzając skład. Myślicie o tym?

Jeśli taki pomysł pojawi się naturalnie i wszyscy członkowie zespołu nie będą mieli nic przeciwko, sam nie będę protestować. Gdy nawet jeden zawodnik zostanie do czegoś zmuszony i trudno będzie mu się pogodzić ze świadomością czyhającej ławki – nie ma to sensu. 

Osobiście do pomysłu rozbudowy składu podchodzę otwarcie. To jednak jak w Formule 1. Kiedy z góry wiesz, że jesteś drugim kierowcą i nacisk na rozwój ciebie oraz twojego bolidu jest niższy, nie poradzisz sobie bez odpowiedniej psychiki i nastawienia. A jeśli jeden zawodnik nie będzie miał wystarczającej siły charakteru, ucierpieć może na tym cała drużyna.

Problemem jest na pewno równość na krajowej scenie. To nie sytuacja, gdy gracz przychodzi na ławkę Astralis – do mistrzów z aurą ogromnych autorytetów. W polskim środowisku wciąż trwa wyścig.

Mamy więc trudny orzech do zgryzienia i sam nie wiem, jak sytuacja w Illuminar Gaming wyglądać będzie za kilka tygodni. W każdym razie od jutra gramy w odświeżonym składzie – z rallenem obok innocenta, Vegiego, Snaxa i mouza. Finalna kadra do Nine to Five została już zgłoszona. Raz jeszcze powtórzę, bo przecież po to się spotykamy, żeby kibice błędnie nie odczytali intencji zmiany. 

Urlop jak każdy inny – reatz po prostu będzie odpoczywać.

Dokładnie – nie ma żadnych obowiązków drużynowych. Nie będziemy kłaść również nacisku na to, by trenował indywidualnie. Niech odpocznie, wyjedzie z dziewczyną, pogra w inne gry, wygra z Luzem w turnieju 1 vs. 1 od Good Game League i się zresetuje. Tego teraz potrzebuje.

Mateusz Kowalczyk - menadżer Illuminar Gaming (reatz) podczas wygranego przez drużynę Games Clash Masters w Gdyni. Fot. Michał Konkol

Mateusz Kowalczyk – menadżer Illuminar Gaming podczas wygranego przez drużynę Games Clash Masters w Gdyni. Fot. Michał Konkol

Wypalenie esportowe jest ostatnio sporym problemem. Coraz głośniej mówią o tym nie tylko gracze światowej sceny, ale również zawodnicy z Polski. Macie plan, który w przyszłości może zapobiec podobnym przypadkom w iHG?

W swojej karierze nie spotkałem się z tak bezpośrednią prośbą zawodnika. Zwykle różnego rodzaju wyjazdy integracyjne czy nawet aktywności na obozach szkoleniowych wystarczały, by podtrzymywać morale zawodników na odpowiednim poziomie. W ten sposób organizacja działała profilaktycznie. Dużo zależy jednak od indywidualnego podejścia gracza. Każdy człowiek jest inny i posiada zróżnicowane potrzeby życiowe. Dziś w tej potrzebie jest reatz, na którego negatywnie wpłynął zbiór wielu zdarzeń w życiu prywatnym, jak i ciężki trening w obszarze zzawodowym.

Problem jest wielopoziomowy. Brak turniejów LAN-owych i odwołane bootcampy sprawiły, że esportowcy lwią część czasu spędzają przed komputerem – w zamknięciu.

To prawda, ale w iHG właśnie szykowaliśmy się na bootcamp w Esports Performance Center. Jeśli rallen nie będzie mógł na niego pojechać, zostaniemy w domu. 

Decyzja reatza pokazuje jednak jego dojrzałość. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że spotkałeś się z taką prośba po raz pierwszy, bo wcześniej gracze obawiali się po prostu o swoją pozycję. 

W iHG prowadzimy politykę restrukturyzującą funkcjonowanie drużyny. Od kiedy współpracujemy z nowym psychologiem, zawodnicy dowiedzieli się o sobie nowych rzeczy. Dodatkowo zaczęliśmy prowadzić dokumentację tego, ile czasu poświęcają na grę oraz inne aktywności. Być może to był zapalnik w głowie reatza, który zdał sobie sprawę, że nad pewnymi rzeczami nie nadąża. Jedno trzeba mu przyznać – to była piekielnie dojrzała decyzja. Niewielu graczy byłoby w stanie ją podjąć, bo po przecież taki ruch wiąże się z możliwością zachwiania stabilności, którą miał od dawna. Tym bardziej szanujemy tę prośbę.

Dzisiejsza rozmowa jest komunikatem pokazującym, że iHG nie zamierza zwalniać nawet w okresie wakacyjnym. Cały czas będziecie starać się o kolejne zaproszenia?

Dostaliśmy zaproszenia na wiele turniejów. Kto śledzi poczynania drużyn, którymi się zajmuję, doskonale wie, że nigdy nie miałem problemu, by zespoły pokazywały się w najróżniejszych rozgrywkach. Jeśli chodzi o lipiec – co tydzień będziemy pokazywać się w Eden Arena Malta Vibes, a na horyzoncie widać kolejną odsłonę Nine to Five. Dni wolnego przypadną dopiero na początku sierpnia. To wtedy chłopaki dostaną oficjalne urlopy. Od razu po tym okresie rozpoczniemy natomiast bootcamp. 

Wygląda na to, że kibice nie muszą martwić się o przyszłość zespołu.

Nie powinni. Może jeszcze tego nie widać, ale gracze naprawdę ciężko pracują. W pewnym momencie – znając każdego z zawodników – to musi zaskoczyć. Jesteśmy pewni, że zajdziemy daleko. Pogodziliśmy się z przegranymi meczami, ale robimy wszystko, żeby było ich jak najmniej. Każdy z nich to świetny materiał do analizy, nad którymi siedzimy często godzinami, poprawiając drobne błędy. Trzeba na to spojrzeć z dobrej strony, bo wiemy, nad czym musimy pracować.

Fot. Games Clash Masters / Maciej Kołek
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze