Tej Pompy już nie naprawisz. Przynajmniej w PLE

Tej Pompy już nie naprawisz. Przynajmniej w PLE

19.11.2020, 12:21:41

Przed startem rozgrywek niewielu widziało w nich faworytów. I cóż – większość tym razem się nie pomyliła. Pompa Team dogorywa na dnie tabeli Polskiej Ligi Esportowej. Żółto-czarni prawdopodobnie pogodzą się dziś ze spadkiem z rozgrywek.

Illuminar Gaming nie bierze jeńców, rozstawiając rywali po kątach. Izako Boars, Wisła All in! Games Kraków czy Actina PACT nawalają się na równych warunkach o bezpośredni awans do półfinału. HONORIS zaskakuje i nieźle trzyma się w środku tabeli. Sytuacja w Polskiej Lidze Esportowej na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem wyrównana.

A Pompa Team? Pompa Team leży i kwiczy. Sekcja mająca w zamierzeniu zastąpić – tak przynajmniej to wygląda – nieobecne x-kom AGO nie wniosła do zmagań właściwie żadnej sportowej wartości. Wcieliła się poniekąd w dawcę darmowych punktów. Dobrego samarytanina, który podkręci twoje ego przed następną kolejką.

Ekipa LAYNERA ma za sobą pięć meczów, każdorazowo wykładając się na pancerz. Mapa zgarnięta przeciwko Wiśle zapewniła im co prawda symboliczny punkt, ale klasyczny bilans wskazuje bolesne 0-5. Sporo zresztą wskazuje na to, że obraz nędzy i rozpaczy nie zmieni się do końca rozgrywek. HONORIS tanio skóry nie sprzeda, a Actina PACT powinna zjeść rywali na kolację.

***

Kwintesencją bezradności okazało się spotkanie z Liquid Biceps. Oto naprzeciw siebie stanęły dwie najniżej sklasyfikowane składy. W tym jeden będący poniekąd produktem marketingowym opartym na emerytowanej gwieździe i akademii piratesports. 

W teorii? Szansa dla Pompa Teamu na pierwsze zwycięstwo w lidze – odbicie się od symbolicznego dna tabeli, a nawet złapanie kontaktu z drużynami graniczącymi ze strefą spadkową. 

W praktyce? Jeden z najbardziej jednostronnych przejazdów po rywalu w lidze. W katów wcielili się jednak podopieczni pashyBicepsa, którzy w całej serii BO3 oddali tylko osiem rund. Nie mieli litości. Topór okazał się niezwykle ostry i nadzwyczaj precyzyjny. Najwięksi fani żółto-czarnych za kilka lat dzień ten będą wspominać jako rzeź na Nuke’u i Trainie.

W rękach Pompa Teamu nie pozostało już nic. Nawet jeśli zespół doświadczy olśnienia, nie uchroni go to od spadku. Nawet bezproblemowe zwycięstwo z HONORIS, a następnie wygrana przeciwko Actinie PACT może nie dać im awansu do play-offów. Wystarczy bowiem, że ekipa Dawida “lunAtica’ Cieślaka zgarnie jedną mapę podczas konfrontacji z AVEZ lub Pompą, by Pompa na dobre utknęła w czerwonej strefie.

Cholera, wydaje się to zdecydowanie bardziej pewne niż przyklepany już awans Illuminar Gaming z pierwszego miejsca. Na szczęście w kolejce po ewentualne zaproszenia do kolejnej edycji czeka jeszcze kilka składów Pompy. Do koloru, do wyboru.

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze