Pięciu graczy, na których warto uważać w trzecim sezonie Ultraligi
League of Legends
POLSKI ESPORT
Reportaże

Pięciu graczy, na których warto uważać w trzecim sezonie Ultraligi

24.01.2020, 07:00:00

Ultraliga zbliża się wielkimi krokami, a nowy sezon zapowiada się świetnie pod względem talentu zgromadzonego w różnych ekipach. Wielu graczy może jednak być mniej rozpoznawalnych, zwłaszcza jeśli nie tak często śledzicie narodowe rozgrywki w Europie. Bez obaw, mam dla was listę tych, na których warto mieć oko!

Mateusz „Czajek” Czajka

Zacznijmy od zawodników z Polski. Czajek miał w Ultralidze krótki epizod w sezonie zasadniczym, który zaowocował dwoma porażkami, lecz w finale playoffów midlaner dał popalić Rogue Esports Club, tym samym stając się najmłodszym zwycięzcą ligi. Nie ma co się jednak za bardzo rozpędzać i popadać w hurraoptymizm, bo należy oczywiście pamiętać, że Czajka zastępował wtedy Matisława w dobrze działającym ekosystemie devils.one. Umówmy się, że pod wodzą Cinkrofa, z Agresivoo, Luckerem i Erdote u boku miał on ułatwione zadanie.

W nadchodzącym sezonie młodziutkiego zawodnika czeka dużo trudniejsze wyzwanie, gdyż organizacja wystawia całkowicie odmieniony skład. Wraz z midlanerem zobaczymy dwóch kolegów z byłego Komputronik Gaming Scouting Grounds – Sinmivaka oraz Brunessa, a także zupełnie inny duet na dolnej alei. Pomimo tego, że na chwilę obecną to nowy strzelec – Bullet – wydaje się być kluczowym graczem formacji, to uważam, iż Czajek może stać się gwiazdą drużyny w odpowiednim środowisku.

Zawodnik pokazał potencjał mechaniczny w polskich rozgrywkach niższej rangi jak np. Liga Grimorr, ale także podczas Polskiego Weekendu Gwiazd, gdzie zwyciężył turniej w pojedynkach jeden na jednego. Można tutaj kłócić się o to, ile w rzeczywistości znaczą występy w jednych czy drugich zawodach, ale umiejętności indywidualne Czajka w dobrych momentach naprawdę robią wrażenie. Nie możemy jednak zapomnieć o gorszych meczach midlanera, które mogą być powodem do niepokoju, jeśli nie będzie w stanie utrzymać przyzwoitej formy. Odpowiedni podział ról w nowym składzie devils.one będzie kluczowy w kontekście wykorzystania potencjału szesnastolatka, który przy pomyślnych wiatrach może z łatwością aspirować do tytułu prawdziwej gwiazdy.

Lucjan „Shlatan” Ahmad

Pozostając w temacie młodych, to kolejnym zawodnikiem, na którego warto mieć oko, jest osiemnastoletni Shlatan. Jungler miał burzliwy okres na polskiej scenie w sezonie zerowym, gdy dołączył do R-SIXTEAM i zajął 5-6. miejsce, po czym szybko uciekł za granicę. Podróże po Europie przerwał epizod w renomowanym MAD Lions, w którym Polak miał trudności z przebiciem się do wyjściowego składu. 

Mimo wszystko trzeba przyznać, że przez ostatni rok Shlatan znacznie się rozwinął. Obierane przez niego ścieżki sprawiły, że dziś patrzymy na niego jako bardzo obiecującego gracza, o czym może świadczyć to, że niektórzy eksperci wskazują go jako najlepszego junglera nadchodzącego sezonu Ultraligi. Nie wiem, czy biorąc pod uwagę niewielką liczbę rozegranych w ostatnim czasie spotkań na najwyższym poziomie, nie jest to tytuł na wyrost, lecz pewne jest, że Shlatan na pewno znajduje się w gronie pretendentów. Ma dookoła siebie bardzo kompetentną drużyną, a dodatkowo ważnym czynnikiem jest, że z wszystkimi graczami współpracował w przeszłości w Pompa Team, R-SIXTEAM czy Illuminar Gaming, więc nie mam wątpliwości, że synergii nie trzeba będzie długo szukać.

K1CK Neosurf wydaje się być idealnym środowiskiem dla Shlatana, by mógł udowodnić, czy rzeczywiście jest najlepszym junglerem na polskiej scenie. Sam z niecierpliwością czekam na pierwsze występy Ahmada w Ultralidze i z zapartym tchem będę śledził karierę osiemnastolatka, gdyż ma ogromny potencjał, który mocno wybrzmiewał już w MAD Lions, a przecież może być już tylko lepiej!

Nikolay „Zanzarah” Akatov

Skoro o junglerach mowa, to jest jeszcze jeden zawodnik, który wydaje się warty uwagi. Tym razem nie jest to już jednak Polak, a importowany z regionalnej formacji Origen Zanzarah. Leśnik jest znany przede wszystkim z niekonwencjonalnych ścieżek i bardzo inteligentnego poruszania się po mapie, lecz to, co najbardziej wybrzmiewa w jego przypadku, to nietypowa pula ogrywanych postaci. Zanzarah jest mistrzem kontrolnych bohaterów pokroju Ornna, Nunu czy Trundla, których na próżno szukać w szeregach większości zespołów. Jest także koneserem Skarnera, więc na pewno wpasuje się w polską scenę.

Jeśli chodzi o karierę profesjonalnego gracza, Zanzarah ma już za sobą kilka lat rywalizacji. Najpierw próbował swoich sił w składach rosyjskich, potem europejskich. Od 2018 roku reprezentował ligę hiszpańską, najpierw w KIYF, a później Origen i to właśnie w barwach ostatniej z wymienionych organizacji mocno się wybił. Niekonwencjonalne taktyki i przemyślane ścieżki sprawiły, że zawodnikowi poświęcono sporo uwagi.

Wisienką na torcie był występ w kwalifikacjach regionalnych na Mistrzostwa Świata w barwach głównego składu OG, ze względu na konieczność zastąpienia Kolda. Tam Zanzarah nie miał wybitnej serii, lecz biorąc pod uwagę skromne doświadczenie na najwyższym szczeblu i brak zgrania z drużyną poradził sobie całkiem nieźle. W Polsce Akatov może okazać się wyzwaniem dla wielu leśników. Jego styl będzie przeszkodą dla mniej metodycznych junglerów, a do tego warto nadmienić, że AGO Rogue wygląda jak najlepsza formacja „na papierze”. Nie pozostaje więc nic innego niż czekać na pierwsze występy Zanzaraha i z uwagą śledzić podejmowane przez niego decyzję. Będzie na co popatrzeć! 

Tim „Keduii” Willers

Kolejnym graczem zza granicy, o którym przeczytacie w tym tekście, jest Keduii – młodziutki strzelec z Niemiec. Mimo tego, że rywalizuje dopiero od 2018 roku, jest zawodnikiem, na którego warto zwrócić niemałą uwagę. Willers był w końcu jednym z autorów srebrnego medalu zdobytego przez SK Gaming Prime podczas pamiętnej, wiosennej edycji EU Masters 2019. Do tej pory mieliśmy okazję oglądać Niemca jedynie w jego ojczyźnie, więc decyzja o przejściu do piratesports, by rywalizować w Ultralidze, jest co najmniej ciekawa. Nie jest wszak tajemnicą, że zazwyczaj gracze decydują się jednak na szukanie angażu we Francji lub Hiszpanii. 

Keduii jest nadwyraz interesującym przypadkiem. Zawodnik przeszedł pełną drogę z nieba do piekła, poczynając od drugiego miejsca na EUM, a kończąc na nieudanej drugiej połówce roku i fatalnych wynikach w Niemczech. Willersa można oczywiście usprawiedliwić wymianą dwóch graczy w składzie SK Gaming Prime, lecz nie można nie zwrócić uwagi na personalne wahania formy. Na uwagę zasługiwał jednak styl. Niemiec zawsze wydawał się najlepszy, gdy miał dostępnych mocnych carry w środkowych i końcowych fazach rozgrywki. Jego rozpoznawalnym wyborem jest Tristana i nie bez powodu niejednokrotnie znajdowała się na liście wykluczeń przeciwników. Bardziej wspierający strzelcy w rękach Willersa nie stanowią co prawda problemu, ale nie wykazywał on przesadnych chęci do gry magami.

W 2020 roku kariera Keduii’ego będzie w bardzo ważnym punkcie. Ma obok siebie utytułowanych graczy, z którymi może realizować swój potencjał. Jest to też jego debiut za granicą i w efekcie ciężko stwierdzić, czy zaliczy eksplozję formy, czy też stoczy się na samo dno.

William „Unforgiven” Nieminen

Ostatnim z graczy w dzisiejszym zestawieniu jest kolejny marksman – w tym wypadku zagraniczny nabytek Illuminar Gaming. Unforgiven jest zdecydowanie najmniej sprawdzonym zawodnikiem spośród piątki wartej obserwacji, ale potencjalnie również najbardziej obiecującym. Jego wyniki w solo kolejce są powalające, a umiejętności mechaniczne, jakie wykazuje w tej przestrzeni, stawiają go w pozycji genialnego strzelca. Niestety jak dobrze wiemy, gry rankingowe nie zawsze przekłada się na profesjonalne rozgrywki, a w tych Unforgiven nie ma przecież aż tak dużego doświadczenia.

Występując przeciwko Nieminenowi w Ultralidze, trzeba będzie mocno uważać na jego charakterystyczne postaci. Szwed słynie z gry Karthusem oraz Dravenem, co oznacza, że przeciwnicy Illuminar być może często będą musieli używać banów na czempionów, z któych rzadko korzystają pozostałe ekipy. Nie oznacza to jednak, że po dwóch wykluczeniach jesteś w stanie zneutralizować Unforgiven – zaletą jego braku doświadczenia jest fakt, że ciężko go przeanalizować i może okazać się prawdziwym „czynnikiem X” dla Illuminar Gaming. Wyciąganie banów i nietuzinkowy styl będą solidnym atutem dla całej formacji.

*

Pięć powyższych propozycji, to tylko ułamek tego, co zobaczymy w nadchodzącym sezonie Ultraligi. W zestawieniu nie wymieniałem takich oczywistości jak Paweł „Woolite” Pruski czy Łukasz „Puki style” Zygmunciak, bo wszyscy są świadomi wagi tych, czy innych rozpoznawalnych zawodników. W kontekście mniej znanych graczy wymieniona piątka na pewno wybija się w mojej opinii jako jednostki nadwyraz ciekawe i pełne potencjału. Wszystkich będzie można obserwować w Ultralidze w każdy wtorek i środę od godziny 17:00 na Polsat Games!

Fot. devils.one

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze