Patitek i zeek tylko krok od mistrzostwa. Czas na finał Red Bull Home Ground

Patitek i zeek tylko krok od mistrzostwa. Czas na finał Red Bull Home Ground

31.01.2021, 12:03:45

Wygląda na to, że wracamy do valorantowej tradycji. Skoro G2 Esports z solidnym pierwiastkiem polskości wkroczyło już do finału międzynarodowego turnieju, niewiele brakuje do kolejnego mistrzostwa na koncie organizacji. Patitek i zeek już zacierają rączki na myśl o pucharze Red Bull Home Ground.

Rok 2020 był dla valorantowej drużyny G2 Esports niemal nieprzerwanym pasmem sukcesów. Jeśli ekipa z Fabrowskim w kadrze przystępowała do zawodów wszelakich, właściwie pewne było to, że prędzej czy później na ich konto trafi kolejny mistrzowski tytuł. Vitality European Open? Zwycięstwo. WePlay! Invitational? Triumf. Mandratory.gg Cup? Trofeum jest ich. Zgadliście – kolejna wygrana. I tak dalej, i tak dalej…

Dobra passa ciągnęła się od lipca do połowy listopada. O ile bowiem G2 Esports stanęło na najwyższym stopniu podium BLAST Twitch Invitational i przedarło się przez kwalifikacje do First Strike, o tyle w najważniejszym momencie sezonu coś się popsuło. Patitek i spółka nie tylko nie wygrali First Strike’a, ale ominęli również sam finał. Nagle okazało się, że najlepsza formacja globu nie przypieczętuje swojego statusu najważniejszym tytułem na scenie.

Czy był to wyłącznie wypadek przy pracy? Zadziałała wzmożona aktywność konkurencji? A może mówimy tylko o chwilowych problemach europejskiej potęgi? W pełni przekonamy się o tym prawdopodobnie za kilka miesięcy. Aktualnie G2 Esports znajduje się jednak na dobrej drodze, by powrócić do tego, co kocha najbardziej – wygrywania.

Podczas Red Bull Home Ground udało się bowiem pokonać już FrenzyGoKill, a wczoraj ofiarą G2 Esports padli zawodnicy Ninjas in Pyjamas. Znów widzimy więc Polaka w finale międzynarodowych rozgrywek. Tylko krok dzieli G2 od nawiązania do zwycięskiej tradycji. Na drodze do kolejnego pucharu stoją im już wyłącznie reprezentanci Teamu Liquid. Gracze to dobrze znani sekcji Patitka, a wyniki ich bezpośrednich starć rozpinały się od porażek, przez remisy do triumfów. Czeka nas istny klasyk.

13:00 – G2 Esports vs. Team Liquid – BO5

Jak do tej pory Aleksander „zeek” Zygmunciak spisuje się na medal. Już w pierwszym turnieju po głośnym transferze dostaliśmy przecież wspólny finał Polaków w poważnych zawodach. Do wymarzonego debiutu brakuje mu jeszcze jednego zwycięstwa.

Warto odnotować, że Koniki Wodne do tej pory odprawiły z kwitkiem Guild Esports oraz SUMN FC. Wielki finał Red Bull Home Ground zaplanowano na godzinę 13:00. Walka toczy się nie tylko o szacunek sceny, ale również nagrody z puli 32 tysięcy dolarów. Do triumfatorów trafi prawie 14 patoli. Transmisję z rozgrywek znajdziecie w TYM miejscu.

Fot. twitter.com/G2Patitek
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze