Panie starix, to się nazywa karma
CS:GO
Felieton

Panie starix, to się nazywa karma

29.09.2020, 08:50:08

Jednego dnia oskarżasz kogoś o używanie nielegalnych wspomagaczy w grze, drugiego sam wyłapujesz bana. Na miejscu Sergeya “starix” Ischuka zapadlibyśmy się dziś pod ziemię. Ale nie on. On udaje głupiego i obraca wszystko w żart. A może nic nie udaje?

Pijawka na wschodniej scenie

Ile szans może otrzymać emerytowany zawodnik, trener i Bóg jeden wie kto jeszcze? Odpowiadamy – tyle, ile tylko będzie chcieć. Counter-Strike’owa scena CIS trwa chyba w jakimś stanie hipnozy, skoro wciąż nabiera się na gierki i obietnice starixa. Bo ile razy można zatrudniać gościa, któremu od opuszczenia stołka w Natus Vincere nic nie wyszło? Ile razy Ukrainiec musi upaść, żeby jego potencjalni pracodawcy wreszcie zrozumieli, iż może niekoniecznie jest on najlepszym wyborem? 

Ale starix ma chyba jakiś immunitet na miejsce w nowopowstałych organizacjach. Za każdym razem, gdy ze wschodu dochodzą do nas informacje o uformowaniu nowej drużyny, znajduje się w niej 32-letni Ukrainiec. Ani to mądre, ani to zabawne. Dokładnie tak, jak Ischuk. A gdy wydawało się, że żerowanie dobiegło końca i dzisiejszy antybohater wreszcie zajmie się czymś, w czym nie będzie przynosić wstydu barwom, które reprezentuje, wydarzyło się to.

Paradoks starixa

Na początku tego miesiąca starix w długim wpisie nawyrzucał flushy, Valve i ogólnie osobom, które mogły przyczynić się do jego upadku zawodowego. O czym dokładnie mówił? Twierdził, że deweloperzy Counter-Strike’a: Global Offensive dobrze wiedzą o tym, iż reprezentantowi Fnatic w przeszłości zdarzało się korzystać z programów ułatwiających grę. Wiedzieli o tym, ale nic nie zrobili. Tuszowali zbrodnię, zacierali ślady. Dość poważne oskarżenia, prawda? A jakie były dowody? 

Słowo starixa, uwierzcie mi!

I o zgrozo – mnóstwo osób w to uwierzyło. W tym świecie wystarczy napisać losową głupotę, a tłumy i tak za nią pójdą, wierząc ślepo w jej słuszność. Nie twierdzimy, że podobna sytuacja nie mogła mieć miejsca. Nie ma jednak na to dowodów. I na pewno nie zdobędzie ich starix.

No ale było milutko – Ukrainiec coś sobie napisał, komuś naubliżał, znów zrobiło się o nim głośno i humor gitówa. Aż do wczoraj. Do godziny 10:00. Wtedy ECIS opublikował długą listę szkoleniowców, którzy nadużywali niesławnego, trenerskiego błędu gry. Wśród nich wiele znanych osobistości, wśród nich także starix. Ten człowiek nie tylko miał czelność oczerniać publicznie inne osoby, ale też miał przy tym wszystkim sumienie brudne jak toaleta publiczna. I zamiast przyjąć karę w postaci bana na klatę, przeprosić, cokolwiek… starix zaczął żartować i udawać, że nie ma pojęcia, czy faktycznie korzystał z buga.

Przemysł cyrkowców najwyraźniej (niestety) będzie trwać nadal, w końcu mają solidnych kandydatów, którzy mogliby sprawdzić się w ich branży. 

Zbanowani trenerzy? Mamy ich wszystkich

A największymi przegranymi całej afery trenerskiej, którzy sami niczym nie zawinili, są włodarze HardLegion. Najpierw trzymali pod swoimi skrzydłami szkoleniowca, który spośród wszystkich korzystał z błędu najczęściej i udowodniono mu najwięcej przypadków, a potem zatrudnili starixa. Tu chyba nie trzeba komentować, prawda?

W sumie zamiast przeglądać dema z gry, można po prostu czekać, aż HardLegion zatrudni kolejnego trenera. I od razu go skreślić. Taki proces bardziej rozłoży się w czasie, ale nie będzie aż tak wymagający. Warto spróbować.

A na koniec mamy dla was kolejny wpis, który nie skończył się za dobrze.

 

Fot. DreamHack / Adela Sznajder

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najbardziej oceniane
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Quirrel
Quirrel
27 dni temu

Czy to ze starix dostal bana wyklucza cheatowanie np fluszy? 🙂 Bo jednak nie widze zwiazku miedzy tymi dwoma sprawami.