Okiem w przyszłość: Mateusz „Czajek” Czajka
League of Legends
POLSKI ESPORT
Reportaże

Okiem w przyszłość: Mateusz „Czajek” Czajka

01.02.2020, 09:33:00

Wiecie, że Czajek ma  ̶1̶5̶ ̶l̶a̶t̶,̶ ̶c̶h̶a̶l̶l̶e̶n̶g̶e̶r̶a̶ ̶n̶a̶ ̶w̶e̶ś̶c̶i̶e̶ 16 lat i wygrał Ultraligę? Jeśli nie, to powinniście się wstydzić, bo młodziutki reprezentant devils.one jest jednym z tych gości, o których w 2019 roku usłyszała cała esportowa Polska. Zapraszamy na trzeci materiał z cyklu „Okiem w przyszłość”, w którym przybliżamy sylwetki młodych wilków znad Wisły.

Złote dziecko polskiego League of Legends

Pierwszym reprezentantem sceny LoLa w naszym cyklu nie mógł być chyba nikt inny. Nastolatek, który w 2019 roku zaskarbił sobie serca zarówno kibiców, jak i ekspertów. Wschodzą gwiazda polskiego podwórka – Mateusz „Czajek” Czajka.

*

Czajek po raz pierwszy dał o sobie znać na początku 2019 roku. Od kwietnia mogliśmy oglądać jego poczynania pod banderą Katastrofy Awionetki, wraz z którą zakwalifikował się do wiosennej odsłony ESL Mistrzostw Polski. O ile w fazie grupowej piętnastolatek i jego koledzy musieli uznać wyższość Illuminar Gaming i PRIDE, o tyle w knockout stage KT pokusiło się o dwa zwycięstwa i było bardzo blisko wyjazdu na finały LAN-owe w Katowicach. 

Po triumfach nad Indictive z Krystianem „Czaru” Przybylskim na pokładzie i zaskakującej wygranej nad zaproszoną do ESL MP Wisłą Płock młodego mid lanera i jego kompanów od awansu do Katowic dzielił tylko jeden mecz. W rewanżu z PRIDE Katastrofa Awionetki postraszyła wyżej notowanego rywala i urwała mu jedną mapę, jednak w ostatecznym rozrachunku to „Orły” pojechały do stolicy śląska walczyć z IHG i devils.one. 

A skoro już o devils.one mowa, to przecież trzeba znaczyć, że w międzyczasie Czajek został laureatem projektu DV1 Scouting Grounds. Polska organizacja postanowiła otworzyć swoją akademię, a w testach wziął udział również Czajka. Bardzo szybko okazało się, że pomimo młodego wieku zawodnik znacznie odstaje od reszty konkurencji. Zachwytów nad piętnastolatkiem nie krył między innymi Mikołaj „Silv4n” Sinacki, który komentował tryouty do SG.

W projekcie Scouting Grounds Czajek wyróżnił się przede wszystkim pewnością siebie i pokorą. Nie pajacował ani na początku, gdy nie wiedział jeszcze, co go czeka, ani na końcu, gdy widział, że jest trochę lepszy od swoich przeciwników. Ze spokojem przyjmował wszystkie uwagi, a czasami nawet sam zadawał pytania, co wcale nie jest oczywiste w przypadku młodych zawodników. Ciężko było wtedy stwierdzić, czy ma naturalny talent. Oczywiście – wysoka dywizja świadczyła o potencjale – ale nie byliśmy w stanie przewidzieć, gdzie jest jego sufit – mówił nam trener devils.one, Adrian „Zetural” Dziadkowiec. 

W devils.one Scouting Grounds oprócz Czajka znaleźli się tacy gracze jak Jakub „Sinmivak” Rucki, Bruno „Bruness” Freund, Damian „svns” Klejc i Jakub „Highway” Baranowski. Pieczę nad młodym składem przejął z kolei Kamil „Hachiman” Żmudzki, czyli analityk głównego składu „Diabłów”. Cel wydawał się prosty – rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój. Większość społeczności była niemalże pewna, że DV1 kształtuje naturalnych następców swojego głównego rosteru. 

*

31 maja Czajek pojechał na swój pierwszy turniej LAN-owy. Na imprezie zorganizowanej przez Polską Ligę Esportową młoda gwardia „Diabłów” miała być jedynie ciekawostką, a tymczasem Czajka wraz ze swoimi kolegami bez żadnych problemów rozprawił się najpierw z Wisłą Płock, a potem z PRIDE. W finale czekali na nich… starsi koledzy z pierwszej dywizji devils.one. 

Piękna passa DV1SG została oczywiście przerwana w meczu ze podopiecznymi Zeturala, jednak chyba nikt nie sądził, że może to wyglądać inaczej. Mimo wszystko Czajek i spółka pokazali, że nie są chłopakami z pierwszej łapanki i już niebawem to oni będą wznosić puchary. Wszystko zmierzało w dobrą stronę. 

Rozwój Czajka w 2019 roku był naturalnym i spokojnym procesem. Wdrażaliśmy go powoli w to, jak wyglądają mecze treningowe i jak powinien się uczyć gry. Kluczowe było, żeby nie przepełnić jego głowy masą wiedzy, a raczej dać mu narzędzia, dzięki którym mógł na własną rękę dojść do pewnych wniosków. Nie mieliśmy też wobec niego szczególnych planów na przyszłość, chcieliśmy, by był zapleczem dla pierwszego składu, a jednocześnie miał możliwość rozwoju – tłumaczył nam Zetural. 

Brak sprecyzowanych planów nie przeszkodził jednak Czajkowi w debiucie w Ultralidze. Występ akademii devils.one w najwyższej klasie rozgrywkowej nie wypadł jednak zbyt dobrze, a młodzi zawodnicy zostali brutalnie zweryfikowani, przegrywając oba spotkania. Kolejną szansę piętnastolatek otrzymał już w play-offach, w których przez problemy zdrowotne nie zdołał zagrać Matuesz „Matislaw” Zagórski. 

Tym razem Czajka nie zmarnował swojej szansy i przyłożył rękę do pierwszego trofeum Ultraligi zdobytego przez devils.one. Piętnastolatek stał się najmłodszym zwycięzcą rozgrywek w historii. 

*

Matislaw wrócił do zdrowia, co oznaczało, że Czajka na pewno nie pojedzie z pierwszym składem devils.one na EU Masters oraz ESL Europe Cup. Kolejną okazję do pokazania swoich umiejętności dostał dopiero pod koniec listopada, kiedy „Diabły” zdecydowały się na sprawdzenie swojej akademii w rozgrywkach Polskiej Ligi Esportowej. Czajek, Sinmviak i Bruness z solidnym wsparciem w postaci Damiana „Luckera” Konefała i Roberta „Erdote” Nowaka bez większych problemów zajęli pierwsze miejsce w fazie zasadniczej. 

W finałach ekipa Czajki miała za zadanie wygrać tylko jedno spotkanie, gdyż zdobyte wcześniej punkty rozstawiły ją na samej górze gauntletu. Wzmocniony obecnością Lucjana „Shlatana” Ahmada miksowy Rołg Skład okazał się po prostu poza zasięgiem mistrzów drugiego sezonu Ultraligi. Nastoletni mid laner musiał się zadowolić drugim miejscem podium. 

Na pocieszenie Czajek otrzymał zaproszenie na Polski Weekend Gwiazd organizowany przez Riot Games i Polsat Games. Tam Czajka nie tylko po raz kolejny pokazał swój nieograniczony potencjał marketingowy, ale również mechaniczny. Zawodnik nie tylko okazał się bezkonkurencyjny w turnieju jeden na jednego i przyczynił się do ogólnego zwycięstwa swojej drużyny, ale również zgarnął statuetkę dla MVP całej imprezy. 

Zawodnik pokazał potencjał mechaniczny w polskich rozgrywkach niższej rangi jak np. Liga Grimorr, ale także podczas Polskiego Weekendu Gwiazd, gdzie zwyciężył turniej w pojedynkach jeden na jednego. Można tutaj kłócić się o to, ile w rzeczywistości znaczą występy w jednych czy drugich zawodach, ale umiejętności indywidualne Czajka w dobrych momentach naprawdę robią wrażenie – pisał w swoim reportażu Tomasz „TheFakeOne” Milaniuk. 

*

W obliczu transferów przeprowadzonych przez devils.one i doniesień na temat składów innych drużyn stało się jasne, że Czajek w trzecim sezonie Ultraligi będzie grał pierwsze skrzypce w devils.one. Wraz z dwójką kolegów ze Scouting Grounds oraz zupełnie nowym botlanem ma teraz za zadanie odegrać rolę czarnego konia rozgrywek. 

O ile łączenie obowiązków szkolnych z profesjonalną grą nie będzie wcale łatwym zadaniem, o tyle ciężko się oprzeć wrażeniu, że kariera Czajka mimo wszystko może iść już tylko do przodu. Rytm meczowy i doświadczenie zdobyte jako pierwszy wybór w trwającym już splicie Ultraligi będą najpewniej nieocenioną wartością. 

Sufit Czajka jest jeszcze nieznany. Myślę, że aktualnie jest blisko poziomu top 2 Polski, ale uważam, że w przeciągu sześciu miesięcy Mateusz może zostać najlepszym mid lanerem w naszym kraju. Czajek na pewno spogląda w stronę europejskich graczy i pomimo tego, że nie wiem, gdzie leży granica jego potencjału, to jestem niemalże pewien, że transfer do LEC lub topowych organizacji zagranicznych jest dla niego kwestią najbliższego roku. Oczywiście bardzo mocno przepracowanego roku – zapowiedział nam Zetural. 

Pozostali bohaterowie cyklu „Okiem w przyszłość”: 

1. Miłosz „mhL” Knasiak
2. Olek „hades” Miśkiewicz 

Fot. devils.one

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze