Okiem w przyszłość: Piotr „avis” Świerzyna
CS:GO
POLSKI ESPORT
Reportaże

Okiem w przyszłość: Piotr „avis” Świerzyna

10.04.2020, 17:22:19

Idealny przykład na to, że nigdy nie jest za późno, aby zrobić pierwszy poważny krok w profesjonalnej karierze zawodniczej. Świetny dowód na to, że będąc upartym skurczybykiem posiadającym motywację do pracy nad sobą można konsekwentnie dążyć do realizacji szczeniackich marzeń. Ósmym bohaterem cyklu “Okiem w przyszłość” został Piotr “avis” Świerzyna – świeżo upieczony reprezentant Izako Boars.

Zaczynał od bardzo krótkiego epizodu w CS: Source, jednak sam twierdzi, że na ogół to wolałby się do tego nie przyznawać. Jako początek swojej przygody z legendarnym FPS traktuje mimo wszystko 1.6, na którą poświęcił cztery tysięcy godzin. Nie był to jednak klasyczny scenariusz z kafejkami internetowymi i osiedlową ekipą w tle. Piotr przyznaje, że jego koledzy z młodzieńczych czasów zagrywali się raczej w Tactical Ops, a on był indywidualnością, która wyłamała się z tego schematu.

Counter-Strike pozwolił avisowi na nawiązanie nowych znajomości. Część z nich utrzymała się zresztą do dziś, a na liście nazwisk są takie osoby jak Grzegorz “PANIq” Gronek, który do dziś pracuje przy wideo dla ESL czy Szymon Groenke, który ówcześnie działał przy stronie Frag eXecutors. Już wtedy Świerzynę ciągnęło zresztą do rywalizacji na wysokim poziomie.

Zawsze byłem osobą, która uwielbiała rywalizować. Z czasów 1.6 w pamięć zapadło mi między innymi PCW na zespół SIXERA, to chyba była eSahara. Wygraliśmy z nimi na Duście, bardzo dobrze to smakowało. To były te pierwsze małe kroczki, które potęgowały moje myśli o zawodzie profesjonalnego zawodnika – wspominał avis.

Innym motorem napędowym marzeń Piotrka były zresztą bez wątpienia sukcesy Złotej Piątki. Świerzyna przyznał, że z uwagą śledził poczynania Polaków na arenie międzynarodowej i wierzył w to, że kiedyś sam znajdzie się w centrum uwagi. Był jednym z tych dzieciaków, które obrały sobie za cel przyszłość związaną z tym, co kochają.

avis nie był mimo wszystko tym gościem, który ślepo stawiał wszystko na jedną kartę. Oprócz Counter-Strike’a w jego życiu była również obecna piłka nożna, a edukacja również nie zeszła na dalszy plan. Piotrek z czystym sumieniem twierdzi, że nie przeżywał większych konfliktów z rodzicami. Potrafił sam narzucić sobie mechanizmy kontrolne i wiedział, że jako amator nie może poświęcać na grę dziesięciu godzin dziennie.

***

Mniej więcej w 2015 roku avis poznawał atmosferę turniejów rozgrywanych offline. Choć były to tylko wyjazdy czysto towarzyskie, a rozgrywki odbywały się na przestrzeni kilku metrów kwadratowych, to Świerzyna dobrze wspomina czas, kiedy przyglądał się z bliska rywalizacji aspirujących graczy. Był to dla niego czynnik generujący sporo pozytywnych emocji i budujący więzi z ludźmi poznanymi przez internet. W piłkarskim żargonie mówilibyśmy o marzeniach dotyczących zamiany podwórka na stadion. Tu możemy mówić o marzeniach dotyczących zamiany kieleckiej lanbudy na wielkie areny.

Czas na pierwsze poważne kroki ku profesjonalnej karierze nastał dopiero w erze CS:GO. W przypadku avisa często jako jego premierowy zespół traktuje się Invizy, jednak prawda jest taka, że wcześniej miał on również między innymi styczność z późniejszym reprezentantem Virtus.pro – Michałem “OKOLICIOUZEM” Głowatym.

Kiedy myślę o swojej pierwszej poważniejszej drużynie, to chcąc nie chcąc jest to Invizy. Ciekawostką jest jednak to, że przed tym grałem również w jednym zespole z OKOLICIOUZEM. Miałem z nim kilka prób, między innymi w Team Redbloods. Michał jest taką postacią, która dawała poczucie profesjonalizmu. Pełnił wtedy funkcję prowadzącego i pierwszy raz poczułem, co to znaczy taktyczne podejście do meczu. Widać było, że mu zależy – wspominał avis.

Z avisem graliśmy bodajże w 2016 roku w paru miksowych składach, w których widziałem potencjał. W tamtym okresie sam byłem mało doświadczony, ale uzupełniliśmy sie spoko z chłopakami i dawaliśmy na pcw radę na bardzo stabilne – jak na tamte czasy – zespoły, co zaowocowało fajnymi wynikami. Do dziś ciekawi mnie, co mógłby osiągnąć tamten lineup, gdybyśmy mieli jakąkolwiek pomoc organizacji i dostali pół roku na trening i rozwój. Sądzę, że sporo, nawet pomimo tego, że wszyscy byliśmy nierozpoznawalni. Potrafiliśmy strzelić w mordę. Wracając do avisa, to zawsze mieliśmy spoko kontakt i sie dogadywalismy, nasza gra nie trwała długo z uwagi na to, że byłem uzależniony od tego, czy znajdziemy kogoś, kto będzie nam płacić za granie czy nie. Mimo tego pozytywnie wspominam ten okres. Z avisem można się pośmiać, gość ma poczucie humoru. Przede wszystkim jest jednak dobrym graczem i moim zdaniem został zauważony o wiele za późno. Uważam, że dużo potrafi wnieść do zespołu indywidualnie i brakuje mu tylko ogrania na topowe zespoły, ale takie sprawy to tylko kwestia czasu. Moim zdaniem avis jest osoba z temperamentem i sporymi ambicjami. Warto wziąć kogoś takiego pod swoje skrzydła – mówił z kolei OKOLICIOUZ.

Ostatecznie – jak to w życiu bywa – z projektów z OKO nic nie wyszło, a Piotrek przyznał po latach, że wówczas na drodze stanęła przede wszystkim odmienna wizja gry. Następnym epizodem było Invizy, gdzie Świerzyna nie spędził co prawda zbyt dużo czasu, jednak zdążył między innymi wystąpić na turnieju LAN-owym. Sam przyznał zresztą, że wtedy czuł przynależność do profesjonalnej formacji. Wówczas grał między innymi z Kamilem “KEiem” Pietkunem, który na wspominaną wyżej imprezę musiał przyjechać z Niemiec. Cracow Game Days w lipcu 2018 roku nie było zresztą jedynymi rozgrywkami, w których wziął wtedy udział. Co prawda już nie pod banderą Invizy, ale tym samym rosterem avis wystąpił również na turnieju w gdańskim pubie RECONNECT.

***

Prawdziwe nadzieje na karierę zaczęły się jednak w 2019 roku, kiedy avis do spółki z grupą znajomych założył miks o dźwięcznej nazwie Drwal na Ostro. Piątka sklejona w dziesięć minut na TeamSpeaku miała potraktować walkę o awans do ESL Mistrzostw Polski wyłącznie jako dobrą rozrywkę, ale szybko okazało się, że Świerzyna i jego kompani byli w stanie rzucić wyzwanie o wiele wyżej notowanym ekipom.

Zwycięstwo z miksem dowodzonym przez TOAO i sensacyjna wygrana na AVEZ otworzyły drogę do osiemnastego sezonu ESL Mistrzostw Polski. Aby zagrać w fazie zasadniczej zespół potrzebował jednak organizacji i wtedy wybór avisa i spółki padł na Codewise, które chciało być obecne w ESL MP pomimo porażki swojego głównego składu. Piotrek przyznał szczerze, że gdyby nie wymóg ze strony ESL, to wówczas najpewniej nie zobaczylibyśmy ich pod banderą żadnej organizacji.

Error 404 zapowiadało się naprawdę nieźle, a dla avisa był to zresztą kolejny kamień milowy na drodze do profesjonalnej kariery. Tygodniowy bootcamp w fantastycznych warunkach, sesja zdjęciowa z prawdziwego zdarzenia – za pierwszym razem takie rzeczy smakują niesamowicie wyjątkowo. Do tego doszły niezłe spotkania przeciwko ewidentnym faworytom czy pamiętna mapa urwana Virtus.pro. Pewność siebie rosła, ale niestety – przygoda w walce o prym nad Wisłą nie trwała dla avisa długo. Z uwagi na konflikty wewnątrz formacji Świerzyna został dość prędko odsunięty od składu.

Jedynym powodem odsunięcia avisa od zespołu były wewnętrzne kłótnie. Zmiana w drużynie była decyzją kilku zawodników, ale mogę powiedzieć, że z perspektywy czasu moim zdaniem był to najgłupszy ruch, jaki podjęliśmy, bo do wymiany powinien pójść inny gracz. Piotrek to super gość, który mam nadzieję zawojuję polską scenę i wbiję się do top 2, bo top 1 zajmuję ja – mówił z przekąsem Miłosz “mhL” Knasiak, który występował z avisem w Error 404 by Codewise.

Sam avis przyznał, że nie winił nigdy nikogo za odsunięcie od składu. Piotrek twierdzi nawet, że dla niego był to kopniak w dupę, którego bardzo potrzebował. Sytuacja uświadomiła mu, że czas zacząć pracować nad swoim trudnym charakterem. Świerzyna zdał sobie sprawę z tego, że nie może traktować innych ludzi w sposób, w który sam nie chciałby być traktowanym.

***

Po odejściu z Error avis skupił się na miksowej grze, która mimo wszystko nie trwała specjalnie długo. Krótko po rozstaniu ze swoim dotychczasowym składem Piotrek dostał propozycję od Jędrzeja “bogdana” Rokity, który zaprosił go do Polbit Pogoń Esport. Tam ponownie zaczął występować u boku KEia, a formację uzupełnili Olek “hades” Miśkiewicz, Wiktor “h8me” Wyrwas i Kacper “Kylar” Walukiewicz.

W międzyczasie Piotrek próbował również pracy jako admin w rozgrywkach organizowanych przez Good Game League. Avis przyjechał do Kielc nastawiony na zakulisowe działania, a ostatecznie miał okazję zagrać na turnieju. Dzień przed rozpoczęciem zmagań z udziału wycofało się wszak Virtus.pro, a Świerzynie zaproponowano udział w imprezie pod warunkiem, że sklei skład w 24 godziny. W szalonych okolicznościach z Wielkiej Brytanii przyleciał hades, a dodatkowo do stolicy Świętokrzyskiego przyjechali Mateusz “jrz” Jarosz, Maciej “dixyi” Siarski i Bartosz “fines” Załęcki, który przejechał autem pół Polski, by zgarnąć wszystkich zawodników. Co prawda avis i spółka przegrali zarówno z Actiną PACT, jak i Warriors, ale w ogólnym rozrachunku całe wydarzenie mocno zapadło w pamięć.

Polbit Pogoń Esport przekształcił się w piratesports, a zespół przeszedł kolejne zmiany kadrowe. W drużynie pojawili się między innymi Michał “molsi” Łącki i Karol “tecek” Kapczyński. Kiedy wydawało się, że avis i jego koledzy zostaną na stałe zakontraktowani przez organizację, wszystko uległo zmianie. Tak naprawdę bez większego uprzedzenia zawodnicy zostali poinformowani o utworzeniu projektu #ARRMY i wszyscy rozeszli się w swoje strony.

***

W kolejnych miesiącach avis skupił się głównie na doskonaleniu swoich umiejętności indywidualnych grając w Polish Pro League i Pasha Gaming School. Na początku 2020 roku pojawiła się z kolei szansa na angaż w nowej drużynie, gdyż po zawodnika zgłosił się CLEANTmix, który szukał zastępstwa dla Macieja “destroja” Deorockiego i Kuby “Markosia” Markowskiego. Ostatecznie na testach w organizacji Świerzyna zabawił tylko trzy dni, gdyż podobne intencje wykazało również Izako Boars.

Piotrek szybko dopasował się do zespołu dowodzonego przez Mateusza “TOAO” Zawistowskiego i stało się jasne, że najpewniej zostanie pełnoprawnym członkiem organizacji Piotra “Izaka” Skowyrskiego. Świerzyna dobrze zaprezentował się zarówno na treningach, jak i oficjalnych spotkaniach i po kilku tygodniach został ogłoszony jako nowy Dzik. Wraz z nim do rosteru dołączyli Hubert “Szejn” Światły i Kamil “siuhy” Szkaradek.

Avis zaimponował nam przede wszystkim tym, że umie dobrze odnaleźć się na mapie. W zespole będzie zresztą ustawiany na pozycjach rotacyjnych i jestem pewien, że będzie to prawidłowo funkcjonowało. Świetnie spisywał się na oficjalnych meczach, dobrze strzela i już po kilku dniach testów złapał niezbędny spokój. Widać, że nie ma trudności z oswojeniem się z nowymi rzeczami – mówił nam Mateusz “TOAO” Zawistowski na krótko po ogłoszeniu nowego składu Izako Boars.

Świerzyna jest dobrym przykładem na to, że nie każdy musi być perspektywicznym nastolatkiem. Avis udowodnił, że upór i ambicja są w stanie wynieść cię wyżej nawet w momencie, kiedy niektórzy już dawno daliby sobie spokój. Zawodnik Izako Boars ma teraz przed sobą świetną szansę na udowodnienie swojej wartości, choć sam zaznacza, że może to być jego ostatnia próba. Piotr z chłodną głową podchodzi do swojej sytuacji i zdaje sobie sprawę z tego, że warto mieć plan B.

Pozostali bohaterowie cyklu „Okiem w przyszłość”:

1. Miłosz „mhL” Knasiak

2. Olek „hades” Miśkiewicz 

3. Mateusz „Czajek” Czajka 

4. Maciej „F1KU” Miklas 

5. Kacper „Kylar” Walukiewicz 

6. Kamil „siuhy” Szkaradek 

7. Kamil „KEi” Pietkun

 

Fot. ESL Polska / Adam Łakomy