Nisha wraca do gry. Czas na pierwszy mecz Teamu Secret w play-offach TI!
Dota 2
Newsy

Nisha wraca do gry. Czas na pierwszy mecz Teamu Secret w play-offach TI!

20.08.2019, 19:28:00

Pierwszy dzień play-offów The International 2019 upłynął oczywiście pod znakiem emocjonujących spotkań, aczkolwiek polska społeczność z niecierpliwością wyczekuje jutra. W środę do gry powróci bowiem Team Secret z Michałem „Nishą” Jankowskim na czele. Przed polskim gwiazdorem i jego kompanią inauguracyjny mecz w drabince wygranych.

W fazie zasadniczej zmagań Team Secret nie ustrzegł się potknięć, mimo wszystko kończąc ten etap rozgrywek na drugim miejscu w swoim zbiorze. Nisha i spółka zdołali w tym czasie ograć Alliance, Keen Gaming, Newbee, a także Team Liquid, remisując przy tym przeciwko Chaos Esports Club, Mineski i TNC Predator. Jedyną sekcją, która stawiła czoła kadrze Polaka, są liderzy grupy – PSG.LGD.

Faza grupowa dla Team Secret to zdecydowanie dobry prognostyk na kolejny etap turnieju. Ostatni tak dobry wynik w pierwszym etapie rozgrywek zespół Polaka osiągnął cztery lata temu podczas The International 5 – przyznał nam Tomasz „bandit” Borys, ceniony w kraju ekspert ds. sceny Dota 2. – Trzeba pamiętać, że ten turniej cechuje się własnymi zasadami, tworzy się tutaj własna meta z bohaterami. Koniecznym jest to, by szybko się odnaleźć i zaadoptować do tych warunków. Secret pokazało podczas Majorów, że są w tym doskonali – przekonuje.

Świetna postawa w pierwszej części zawodów pozwoliła Teamowi Secret rozpocząć play-offy od drabinki wygranych. W tej pierwszym rywalem Jankowskiego i jego kompanów będzie Evil Geniuses, a więc zespół, który w swojej grupie uplasował się na trzeciej pozycji.

Jak szanse Polaka ocenia Borys?

Faworytem w tym meczu będzie Secret, ale trudno powiedzieć, czy to będzie łatwa przeprawa. Spodziewam się pełnego BO3 pod kontrolą zespołu Puppey’a. Evil Geniuses jest bardzo zmotywowane do pokazania się na scenie. Dawno nie osiągneli dużego sukcesu, więc to jest ich  pięć minut. Na pewno będą grać na sto procent swoich możliwości – słyszymy.

Co ciekawe, bandiT zaznacza, że jest spokojny o Team Secret w play-offach, podkreślając, że dla zespołu tej klasy wszystko inne niż finał będzie porażką. – Jeżeli miałbym postawić na finał w górnej drabince to na dzisiaj obstawiłbym PSG vs Secret – mówi zapytany o przewidywania, nie zapominając przy tym o nieprzewidywalności esportu: – Nie wolno zapominać o OG, Vici, Virtus.pro czy Newbee. Kto wie, może jakaś inna drużyna pokaże się z dobrej strony, ten ten cykl turniejów jest nieprzewidywalny. Rok temu wygrało OG, które praktycznie nie pokazało się podczas żadnego turnieju w ciągu całego sezonu.

Mecz Teamu Secret i Evil Geniuses zaplanowany jest na godzinę siódmą rano. Jeśli ekipa Nishy owocnie zakończy to spotkanie, do walki o splendor powróci dopiero w czwartek.

Po pierwszym dniu play-offów The International z rozgrywkami pożegnali się gracze Alliance, Fnatic, Keen Gaming i Natus Vincere. Na etapie grupowym przygodę z mistrzostwami zakończyli natomiast reprezentanci Chaos Esports Club i Ninjas in Pyjamas.

Fot. ESL / Adela Sznajder