Niedzielny gracz: Piłkarska jedenastka

Niedzielny gracz: Piłkarska jedenastka

09.02.2020, 18:44:00

Jedni mają swoje organizacje, inni sami sporo grają, a jeszcze inni dopiero uczą się nowej branży. Z piłkarzy zainteresowanych w mniejszy lub większy sposób esportem spokojnie można by zbudować 11-osobowy skład, no może bez uwzględnienia ich pozycji na boisku. Pawłowski, Boniek, Bale czy Griezmann. O kim usłyszeli już gracze?

WOJCIECH PAWŁOWSKI

Kto inny mógłby stanąć w bramce piłkarskiej jedenastki, jak nie Wojciech Pawłowski. Reprezentant Widzewa Łódź już od dawna próbuje swoich sił w Counter-Strike’u, Gra, ogląda, bywa na turniejach, a od 2018 roku także pomaga młodym zawodnikom. Jeszcze w barwach Górnika Zabrze, kiedy miał nieco więcej czasu na inną pasję, założył organizację pod nazwą Victis Heroes. Jego zespół istnieje do tej pory, choć nigdy nie odnosił wielkich sukcesów.

PAWEŁ BOCHNIEWICZ

W swoim byłym klubie Pawłowski miał z kim grać. Oczywiście nie w piłkę, a w Counter-Strike’a. Pasjonatem tej gry jest Paweł Bochniewicz, który już od ponad 10 lat lubi pobiegać po mapach produkcji Valve. – Kiedy byłem za granicą, traktowałem je trochę jak wyjście z kolegami na piwo. Mogłem posiedzieć na Teamspeaku, porozmawiać po polsku i spędzić z nimi czas. Było to przez internet, ale to fajna rozrywka. Teraz kiedy jestem w Polsce gry są trochę odskocznią. Raz na jakiś czas włączę CS-a czy Fortnite’a i posiedzę z kolegami – mówił nam w zeszłym roku. Na jego komputerze znajdowały się także inne tytułY, w tym Tibia. Najwięcej czasu spędzał jednak przy grach esportowych, co przełożyło się też na wizytę podczas między innymi Polskiej Ligi Esportowej w Gliwicach.

ROBERT GUMNY

W innych polskich klubach także nie brakuje pasjonatów esportu. Przykład? Robert Gumny, piłkarz Lecha Poznań, który lubi spędzać czas między innymi przy Counter-Strike’u. Co więcej – we wcześniejszych latach ustawiali z kolegami pięć komputerów w internacie i grali właśnie w CS-a. W jego bibliotece nie brakuje także Fify, która jest stałym polem do rywalizacji podczas obozów przygotowawczych.

KAROL LINETTY

A jak Fifa, to trzeba wspomnieć o byłym reprezentancie Lecha. Karol Linetty to prawdziwy pasjonat gier, o którym Kuba Polkowski z Foot Trucka, a wcześniej Polskiej Związku Piłki Nożnej, mówił: – Są też u nas w Polsce piłkarze, którzy mają ogromną zajawkę na wirtualne granie. Wydaje się, że takim numerem jeden jest Karol Linetty, który gra we wszystko – w LoL-a, Counter-Strike’a czy Fifę. I jest w tym naprawdę niezły.

Z kolei jak odpowiedział na Karol, to tylko krótka lista gier, przy których spędzał czas. Były też League of Legends, Call of Duty czy Battlefield. Razem ze swoim klubowym kolegą, Bartkiem Bereszyńskim, zdarza im się również ogląda bardziej znanych esportowców, np. Marcina „Jankosa” Jankowskiego.

ZBIGNIEW BONIEK

Listę Polaków w tym zestawieniu zamkniemy… Zbigniewem Bońkiem. Na jego komputerze nie znajdziemy League of Legends czy Counter-Strike: Global Offensive, ale esportowcy już nieraz mogli o nim usłyszeć. Zaczęło się od tweeta, w którym prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej stwierdził, że esport to świadectwo pewnej patologii. Skończyło zaś na zmianie zdania i powołaniu reprezentacji eFutbolu, działającej właśnie przy PZPN-ie. Kto wie, może chociaż ta kadra będzie prezentować się dobrze na mistrzowskich imprezach.

ANTOINE GRIEZMANN

Zagraniczną część listy warto otworzyć najświeższymi informacjami. Dosłownie kilkanaście dni temu dowiedzieliśmy się, że Antoine Griezmann swoją pasję do gier przekuł w stworzenie własnej organizacji. Jego drużyna została nazwana Grizi Esport, a w jej barwach znaleźli się już pierwsi zawodnicy. Reprezentant FC Barcelony zakontraktował zespół Rainbow Six Siege, który ma już za sobą pierwsze mecze – zarówno przegrane, jak i wygrane.

GARETH BALE

Śladami boiskowego rywala poszedł Gareth Bale, który został twarzą Ellevens Esports. – Na boisku celem zawsze jest zwycięstwo. W przypadku Ellevens Esports ta zwycięska postawa jest równie ważna. Istnieją podobieństwa między piłką nożną i esportem, ponieważ w obu dyscyplinach niezbędne są prawdziwa pasja i poświęcenie, aby wspiąć się na sam szczyt – napisał Bale na oficjalnej stronie zespołu. Piłkarz mógł już kibicować swoim zawodnikom na FIFA eWorld Cup, na którym dotarli do finału. Tam przegrali z Complexity, ale wstydu nie ma – mecz ten był bardzo zacięty.

MESUT ÖZIL

Swoją marką w esporcie może pochwalić się także Mesut Özil, który ponad rok temu powołał do życia organizację pod nazwą M10 ESPORTS. Obecnie zespół reprezentowany jest przez sekcje Fify oraz Fortnite’a.

ANDRÉ GOMES

Doświadczenie w inwestowaniu w drużyny esportowe ma także André Gomes, który jeszcze za czasów pobytu w Barcelonie związał się z… G2 Esports. Organizację Carlosa “ocelote’a” Rodrigueza wspiera od prawie 3 lat. Nie jest jednak jakimś bardzo aktywnym inwestorem i raczej rzadko przypomina o swojej współpracy z drużyną, w której gra między innymi Jankos.

HARRY KANE

Na liście nie mogło zabraknąć dobrze znanego Harry’ego Kane’a, którego pasja do gier była wielokrotnie komentowana bardzo głośno. Zdarzało mu się spędzać czas przy Fortnite razem z Ninją i kolegami z klubu. Angielskie media donosiły także o tym, że Kane i inni nawet podczas mistrzostw świata spędzali czas przy ulubionych tytułach. Trio Kane – Alli – Trippier podczas mundialu miało rozegrać łącznie 1137 meczów w Fortnite’a.

NEYMAR

Podczas tego samego turnieju na serwerach Counter-Strike’a można było zobaczyć Neymara i jego kolegów z reprezentacji. To nie pierwszy raz, gdy obecny zawodnik PSG pokazywał swoją pasję do esportu. Wielokrotnie spotykał się z brazylijskimi zawodnikami, a był czas, że z niektórymi kumplował się nawet trochę bardziej. Wydaje się, że jego ulubioną drużyną jest FURIA.

*

A kto znalazłby się w Waszej piłkarskiej jedenastce, która ma związek z esportem?

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze