Najmocniejsze w historii Illuminar vs AVEZ bez byaliego

Najmocniejsze w historii Illuminar vs AVEZ bez byaliego

21.11.2020, 09:52:22

Dwa sezony wcześniej Illuminar Gaming zajęło pierwsze miejsce, w poprzedniej edycji AVEZ Esport było drugie, w półfinale pokonując dzisiejszego rywala. Od tamtego czasu zmieniło się jednak sporo, więc oba zespoły do półfinału ESL Mistrzostw Polski przystępują z czystą kartą. Kto zapełni ją rozdziałem o awansie do wielkiego finału?

Prawie rok temu Illuminar pokonało w tym ostatnim meczu ESL MP x-kom AGO, nie tylko ucierając nosa swoim byłym pracodawcom, ale też zdobywając pierwszy dla tej organizacji tytuł w najstarszych polskich rozgrywkach CS:GO. Kilka miesięcy później Paweł „innocent” Mocek i jego kompani próbowali powtórzyć ten sukces, ale na ich drodze w półfinale stanęło wtedy AVEZ. Wygrało 2:1. I było to prawie takie samo AVEZ, jakie oglądamy obecnie. Zmienił się jeden zawodnik – w składzie nie ma już Pawła „byaliego” Bielińskiego.

Jak brak byaliego wpłynął na AVEZ?

Z jednej strony Tomasz „phr” Wójcik, prowadzący iHG przyznaje w wywiadzie z ESL: – Mówiąc szczerze, nie obawiam się ich, tym bardziej, że stracili byłego mistrza świata.

Z drugiej strony Kacper „Kylar” Walukiewicz z AVEZ twierdzi tak: – Odejście byaliego było dla nas bodźcem, wcześniej mieliśmy mało treningów z powodu dużej liczby meczów oficjalnych. Przez to wkradła się w nasze szeregi stagnacja. Po rozstaniu z byalim wszyscy się zmobilizowaliśmy, uznaliśmy, że coś jest nie tak i trzeba to zmienić. Teraz wychodzi to na dobre.

Zarówno od odejścia byaliego, jak i poprzednich sezonów ESL Mistrzostw Polski sporo się zmieniło. Illuminar to przecież zupełnie inny skład, AVEZ zaczęło już się ogrywać z nowym zawodnikiem, który może w dzisiejszym spotkaniu odegrać kluczową rolę. Zresztą, sam phr, kontynuując poprzednią wypowiedź, wspomina o Kacprze „Riczim Maszynce” Bencu tak: – Jedyne co mogłoby nas zaskoczyć, to to, że trenują z nowym zawodnikiem, Riczim Maszynką. Taka gra mixowa, jak w przypadku AVEZ, zawsze może zaskoczyć. Myślę jednak, że jeśli będziemy grać swoje, to będzie dobrze i wygramy to spotkanie.

I rzeczywiście – fakty są po stronie Illuminar, bo w ostatnich tygodniach zespół ten radzi sobie zdecydowanie lepiej od AVEZ. Nie dość, że zajął drugie miejsce w fazie zasadniczej ESL Mistrzostw Polski, to w tym samym etapie Polskiej Ligi Esportowej jest liderem, który nie przegrał żadnego z pojedynków. W obu tych ligach pokonał swoich dzisiejszych oponentów, nie tracąc nawet mapy. W pierwszej chwili można by pomyśleć, że AVEZ ma przerąbane, bo każdy z meczów toczył się na innej lokacji. W ESL MP na Trainie i Vertigo, a w PLE na Duście2 i Nuke’u.

Mogłoby się wydawać: ekipa Jędrzeja „bogdana” Rokity nie ma dziś szans, przecież na żadną z map nie jest przygotowane. Jak w takim razie ma wygrać starcie w formacie BO3?

Poprzednie mecze nie mają znaczenia

Jest jednak jedno, albo i kilka „ALE”.

Po pierwsze: do obu spotkań doszło już jakiś czas temu. W ESL Mistrzostwach Polski obie drużyny mierzyły się 29 września, w Polskiej Lidze Esportowej 5 listopada. Od tego czasu zmieniło się między innymi to, że Riczi Maszynka wszedł do składu i zaczął się już zgrywać.

Po drugie: w obu tych pojedynkach AVEZ nie grało w podstawowym składzie. W tych pierwszych rozgrywkach oglądaliśmy jeszcze Pawła „byaliego” Bielińskiego, a zamiast Kamila „KEia” Pietkuna, który potrzebował przerwy od gry, występował Filip „tudsoN” Tudev. Z kolei w PLE swoje umiejętności prezentował sam trener, bogdan.

Umówmy się więc, nie powinniśmy tych meczów aż tak brać pod uwagę. Minęło sporo czasu, który zmienił oba składy – albo personalnie, albo pod kątem zgrania.

Porażek z Illuminar tak naprawdę nie uznajemy, bo w żadnym z tych spotkań nie mogliśmy pokazać się w całej okazałości. Nie ma też sensu analizować tych pojedynków, bo nie pokazywaliśmy tam pełni naszych możliwości. Szykujemy Ricziego na ważne starcia i szlifujemy to, co wcześniej dawało dobre rezultaty. Wierzymy, że takie podejście przyniesie efekty – mówił nam w wywiadzie Kuba „Markoś” Markowski.

Czy przyniesie efekty? O tym przekonamy się już dziś, bo obie formacje pojawią się na serwerze o godzinie 16:00, by wyłonić pierwszego finalistę 21. sezonu ESL Mistrzostw Polski. Faworytem bez wątpienia jest Illuminar Gaming, którego gra wygląda zdecydowanie lepiej. Dostrzega to też eWINNER, u którego kurs na zwycięstwo ekipy Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego wynosi 1.41, a na rywali 2.70.

Najmocniejsze Illuminar w historii organiazcji

Co sami zawodnicy sądzą przed tym pojedynkiem?

Przede wszystkim będziemy startować bez presji faworyta, co już na start daje nam małą przewagę. Oczywiście nie stawia się na nas nie bez powodu, w końcu jesteśmy w najtrudniejszej sytuacji z całej turniejowej czwórki. Myślę jednak, że jeśli uda nam się przejść przez Illuminar, które ostatnio jest w wielkiej formie, możemy spokojnie zwyciężyć w finale. To powtarza się jak mantrę, ale na naszej scenie wszystko jest możliwe. Szczególnie, gdy o twoim losie decydują dwie serie BO3 – mówił nam Markoś.

W tym sezonie ESL MP jednocześnie czuję się jako faworyt, ze względu na wyniki z fazy zasadniczej, ale też się nie czuję, bo do końca nie jesteśmy gotowi. Jesteśmy świeżą drużyną – przyznał phr w rozmowie z ESL.

W tym samym wywiadzie dodał jednak:

Wydaje mi się, że aktualne Illuminar jest najmocniejszym składem, jaki kiedykolwiek był w tej organizacji, ale też niejednokrotnie takie składy przyzwyczajały nas, że nic z tego nie wychodziło. Mam więc nadzieję, że tym razem będzie inaczej i wygramy ESL Mistrzostwa Polski i nie tylko.

Kto okaże się górą?

Fot. Illuminar Gaming / Maciej Kołek

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze