“Na Worldsach chińskie drużyny możemy zmiażdżyć na każdej pozycji”

“Na Worldsach chińskie drużyny możemy zmiażdżyć na każdej pozycji”

16.09.2020, 15:13:34

Jednym los sprzyjał bardziej, innym nieco mniej, ale finalnie każdy chce zostać mistrzem świata, więc narzekanie na losowanie to jedna z form wymówek. Takich nie słyszymy z ust zawodników G2 Esports, ba, Jankos jeszcze w tym miesiącu był przekonywująco pewny siebie.

– Granie w internecie było bardzo rozczarowujące. Po prostu – rywalizacja na LAN-ie sprawia mi o wiele więcej frajdy. Mam nadzieję, że w Szanghaju uda się wreszcie do tego wrócić. Wiem, że wiele drużyn z tamtych regionów miało już okazję grać offline, więc sam nie mogę doczekać się powrotu na wielką scenę. Nie sądzę, że nam – europejskim drużynom – jakoś to zaszkodzi. Bliżej mi do stwierdzenia, że dzięki temu będziemy bardziej podekscytowani i chętni do udowodnienia własnej wartości – mówił na konferencji przed ostatecznymi starciami LEC Jankos.

I faktycznie – wydaje się, że gra na LAN-ie jest szczególnie potrzebna europejskim formacjom. Obawiać się można pierwszego zetknięcia, w końcu od ostatnich pojedynków w takim formacie na Starym Kontynencie minął kawał czasu. Wydaje się jednak, że doświadczenie – przynajmniej w przypadku G2 Esports i Fnatic – weźmie górę. A Rogue? Rogue wielkiego Worldsowego doświadczenia nie ma, ale należy pamiętać, że spotkania grupowe odbędą się formacie BO1. Dlatego żadne DAMWON czy JDG im niestraszne.

– Na starcia z którymi leśnikami czekam najbardziej? Karsa gra zupełnie inaczej niż w trakcie swoich występów w Royal Never Give Up. Solidni będą też Kanavi i Canyon. Od zawsze wiedziałem, że ten drugi jest naprawdę silny, ponieważ grałem przeciwko DAMWON na scrimach i każdy od zawsze mówił, że na treningach są niesamowici. Scrimowaliśmy na nich w 2018 i 2019 roku i zawsze mieliśmy różne problemy. Gry przeciwko tej trójce nie mogę doczekać się najbardziej. Meta się zmienia, więc adaptacja na pewno dostarczy sporo zabawy, a ja zawsze lubię próbować nowych rozwiązań. Leśnicy powoli wyrastają na tych, którzy mają ciągnąć drużynę za uszy, a nie wspierać ją z cienia – tłumaczył Jankos.

I wszystkich uniknął. Ale to dobrze. Pokaże im jak wygląda dżungla po europejsku w fazie pucharowej Worlds 2020. Bo w tej G2 Esports niewątpliwie się pojawi, prawda? Wyobrażacie sobie, że Suning, Machi i potencjalnie Team Liquid pozbawiają wicemistrzów świata awansu do play-offów? My też nie.

– Nie mamy złych doświadczeń z oficjalnych pojedynków przeciwko drużynom z LPL z poprzedniej jesieni. Nieco więcej krwi napsuli nam rok wcześniej. Chiny jako region zawsze będą bardzo silne. Nie powiedziałbym, że ich styl gry jakoś szczególnie odbiega od naszego. Oni po prostu znajdują kontry na wszystko, co dzieje się wokół dżungli i dlatego często mieliśmy z nimi problemy. Największą różnicą między Chinami i Europą jest to, że oni zawsze grają tak, jakby walczyli o mistrzostwo świata. Nie zdarzają im się wpadki, podczas gdy w Europie składy regularnie dają się zaskakiwać. Chiny są też bardzo dobre w grze wokół swoich leśników i ci są dzięki temu piekielnie silni. Co prawda na Worldsach w chińskich składach nie zobaczymy ich zbyt wielu, o ile w ogóle, ale całe drużyny dbają o to, żeby ta pozycja była silnie wspierana. Ekscytuje mnie gra przeciwko tym formacjom, bo momentami prezentują oni styl, z którego w G2 Esports nigdy nie korzystaliśmy, więc może to zmusi nas do znalezienia nowych rozwiązań, dzięki którym staniemy się mocniejszą ekipą. Ale nie jest tak, że obawiam się gry przeciwko nim. Na Worldsach możemy ich spokojnie zmiażdżyć na każdej pozycji – twierdzi Jankos.

A szczególnie Suning, które pod koniec letniego splitu LPL wyglądało o wiele gorzej niż chociażby Top Esports czy JD Gaming. Wyzwania zaczną się, gdy po drugiej stronie Rifta zamelduje się chociażby wspomniany duet. Ale skoro Jankos twierdzi, że G2 może zmiażdżyć ich na każdej pozycji, to my mu bezgranicznie wierzymy. 

Klucz do sukcesu jest prosty – nie scrimować za dużo na DAMWON. Bo psycha tego nie wytrzyma.

– Jeśli chcesz scrimować na DAMWON, możesz zaplanować sobie dwa dni, a potem tydzień odpuścić,żeby jakoś się z tym przespać i potem odbudować – dogadywał Larssenowi – dla którego będzie to debiut na Worldsach – Polak.

Fot. Michał Konkol / Riot Games

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze