Przeżyjmy to jeszcze raz. Myha i Azonh o ostatnim tańcu AGO i K1CK

Przeżyjmy to jeszcze raz. Myha i Azonh o ostatnim tańcu AGO i K1CK

15.11.2020, 11:55:25

Klasyka gatunku 2020 roku. Bez znaczenia jest to, kto wystartuje w krajowych rozgrywkach League of Legends, o złoto koniec końców i tak bić się będą reprezentanci AGO ROGUE i K1CK Neosurf.  Trinity Force Puchar Polski pięknie nawiązał więc do tradycji.

Kto tym razem do walki o puchar podchodzi z pozycji faworyta? Jakiego rodzaju spotkania możemy się spodziewać? Co oznaczać będzie zwycięstwo w inauguracyjnej odsłonie zmagań? Tuż przed wielkim finałem na kilka pytań odpowiedzieli nam Michał “Myha” Francuz oraz Dawid “Azonh” Letachowicz – eksperci ze stajni Polsat Games.

***

Czy finał z udziałem AGO ROGUE i K1CK Neosurf możemy traktować jak najlepsze zwieńczenie 2020 roku w polskim League of Legends?

Myha: Zdecydowanie! 2020 na polskim podwórku był, de facto, opowieścią o rywalizacji AGO ROGUE i K1CK Neosurf. Obydwie drużyny legitymują się niesamowitymi osiągnięciami i dostarczyły nam wielu emocji. Nic więc dziwnego, że zmierzą się w finalnym pojedynku tego roku.

Azohn: Historią tych ekip żyliśmy od początku roku i mam wrażenie, że każda z nich miała swoje silniejsze i słabsze momenty. Wiosenny sezon – najpierw zwycięstwo AGO ROGUE w Ultralidze, by następnie podczas EU Masters trzymać kciuki za K1CK w wielkim finale. Latem historia jednak się odwróciła. Ten finał to kolejne starcie drużyn, bez których nie wyobrażaliśmy sobie Ultraligi, a dodatkowo zapisały się wielkimi literami na kartach EU Masters.

Analizując tylko przestrzeń turnieju, a nawet pojedynków przeciwko Cream Realowi Betis, AGO ROGUE prezentuje się na pewno lepiej od  K1CK. Jest to jednak różnica klas, czy może rozbieżności kosmetyczne?

Myha: Sądzę, że AGO ROGUE jest rzeczywiście o niebo lepszą ekipą od którejkolwiek zaprezentowanej podczas TFPP. Ich starcia z K1CK nierzadko przybierały jednak bardzo specyficzne, nieraz wręcz dzikie obroty. Musimy zawsze pamiętać, że o wyniku meczu w League of Legends potrafi zadecydować o wiele więcej czynników niż tylko sucha ocena sił obydwu zespołów.

Azonh: Myślę jednak, że nie są to kolosalne różnice. Ciągle postrzegam te dwie ekipy jako naprawdę dobrze zgrane i rozumiejące League of Legends. Jednak mimo wszystko AGO trochę bardziej. Stale postrzegam te dwie drużyny jako uzdolnione mechanicznie. Ale koniec końców AGO trochę skuteczniejsze. Łotrzyki na przestrzeni tego roku niesamowicie się rozwinęły, a seria przeciwko BTS pokazała, jak wiele szalonych rzeczy mają jeszcze poukrywanych po kieszeniach.

Do ostatniego finału Ultraligi AGO również podchodziło jako faworyt. Co musiałoby się wydarzyć, aby K1CK znów ograło rywali w najważniejszym meczu rozgrywek?

Myha: Finał letniej odsłony tegorocznej Ultraligi to na pewno osobliwy kazus. AGO ROGUE wchodziło do niego w zasadzie bez większej trudności, podczas gdy K1CK kwalifikowało się od samego dołu drabinki, ergo, mieli naprawdę sporo czasu na wdrożenie się w playoffową aktualizację. To właśnie ówczesne rozczytanie mety było czynnikiem stanowiącym o sukcesie K1CK w letnim finale. Obecnie będą jednak potrzebowali przede wszystkim mądrzejszej i aktywniejszej gry. Ich poprzednie starcia w tej materii pozostawiały wiele do życzenia.

Azonh: To bardzo trudne pytanie. Po pewnym czasie mam wrażenie, że nie tylko świetna dyspozycja K1CK we wspomnianym finale dała się w znaki, ale też gorszy dzień AGO ROGUE odcisnął swoje piętno. Matisław wygląda dziś jednak naprawdę dobrze, a wczorajsze MVP serii tylko potwierdza jego świetną dyspozycję. Z drugiej strony Czekolad mimo to, że ciągle jest bestią, wydaje się być najmniej błyszczącym punktem AGO w trakcie TFPP. Seria z BTS pokazała, że Woolite i Trymbi wcale nie są nie do ruszenia (nie mówimy o grze nr 3), a duet Pukiego i Mystiquesa to ten, który mógłby poszukać eliminacji. Obawiam się jednak, że K1CK pokaże stronę, którą bardzo dobrze znamy (Syndra, Graves, Ashe itp.), na co AGO może być bardzo dobrze przygotowane. Bez asów w rękawie i podkrętek będzie bardzo trudno o zaskoczenie.

Dostrzegacie szansę na to, aby odbył się mecz szalony – wypełniony nietypowymi wyborami, niebanalnymi kompozycjami i akcją od początku do końca? A może jednak zespoły zagrają zachowawczo – całkowicie minimalizując ryzyko?

Myha: Trudno przewidzieć… w końcu to pierwszy turniej off seasonowy. AGO ROGUE na pewno jak na razie bawi się ciut zbyt dobrze i chciałbym zobaczyć jakiś opór ze strony przeciwników, a zakładam, że K1CK odpuszczać po prostu nie zamierza. Suma summarum to ostatni pojedynek tych dwóch składów, więc chyba fajnie byłoby zobaczyć obydwie ekipy rozkręcone na sto procent swoich możliwości.

Azonh: Możemy być świadkami niezłego młynu. Obserwując gry AGO ROGUE, mam wrażenie, że nie tylko są świetni, ale też dobrze się na tym turnieju bawią. To prawdopodobnie ostatnia seria, jaką te drużyny zagrają w tych składach i chciałbym, byśmy ostatni raz obserwowali pełne emocji widowisko.

Co tak właściwie będzie znaczyć mistrzostwo Trinity Force Pucharu Polski dla jednej z tych drużyn?

Myha:  Zwycięstwo w TFPP będzie miało wymiar mocno symboliczny. Obydwie ekipy zwyciężyły po jednym splicie Ultraligi, więc teoretycznie została między nimi ta „ostatnia mapa BO3”, która przesądzi o dominacji na polskiej ziemi w 2020. Nie chciałbym jednak, żebyśmy patrzyli na ten mecz jako ostateczne rozstrzygnięcie kwestii siły zespołów. Byłoby to raczej niemiarodajne. Myślę jednak, że zwycięstwo w TFPP może być po prostu kolejnym klejnotem koronnym dla każdej organizacji.

Azonh: Odbieram ten finał jako ostatni taniec naprawdę wybitnej pary łyżwiarzy. Wiesz, że to ich ostatni występ i zapisali się złotymi zgłoskami na kartach historii. To nie będzie tylko pojedynek o zwycięstwo pierwszej edycji Trinity Force Pucharu Polski. Będzie to przede wszystkim ostatni piruet dwójki, o której nie zapomnimy przez lata. Piruet, który z jednej strony pragnę zobaczyć, bo jest piękny, ale z drugiej – nie chcę… gdyż wiem, co oznacza.

17:00 – AGO ROGUE vs. K1CK Neosurf – BO5

Z rozgrywkami pożegnali się już zawodnicy Illuminar Gaming, piratesports, No Name Esport, Płonących Garniturów, 7more7 oraz Cream Real Betis. Reprezentanci hiszpańskiej organizacji mogą cieszyć się z trzeciego miejsca. Po wielce nieudanym starcie w Iberian Cup wynik to mimo wszystko zaskakująco pozytywny.

W puli nagród rozgrywek ulokowano 50 tysięcy złotych. Pieniężne gratyfikacje podzielone zostaną między trzema najlepszymi formacjami turnieju. Polską transmisję znajdziecie na oficjalnym kanale Polsat Games.

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze