MOLSI wybiera VALORANTA: „Przez pięć lat przy CS:GO bardzo się zaniedbałem i chcę to zmienić”

MOLSI wybiera VALORANTA: „Przez pięć lat przy CS:GO bardzo się zaniedbałem i chcę to zmienić”

17.07.2020, 19:48:49

To musiało wreszcie nadejść. Michał „MOLSI” Łącki potwierdził doniesienia społeczności, ogłaszając porzucenie Counter-Strike: Global Offensive na rzecz  VALORANTA. Były gracz AVEZ Esport zastanawiał się ponadto nad powrotem do League of Legend.

MOLSI na esportowym lodzie został w połowie maja bieżącego roku. To wówczas odsunięto go od składu AVEZ Esport, szykując tym samym miejsce dla Pawła „byali’ego” Bielińskiego. Okres, który początkowo miał być tylko krótką przerwą od gry wynikającą z problemów zdrowotnych, przerodził się w głęboką wyrwę w karierze.

Łącki stanął przed dylematem. Z jednej strony mógł kontynuować karierę gracza CS:GO, próbując swoich sił w niżej notowanych sekcjach. Z drugiej – pójść za tłumem zawodników, stawiając na inną dyscyplinę wirtualnej rywalizacji. Jak w przypadku dużych zmian życiowych – przed MOLSIM otworzyła się też najbardziej radykalna furtka, a więc usunięcie się ze środowiska esportowego i pokierowanie swoim losem w zupełnie inną stronę. Ten nie zamierza jednak tak szybko rezygnować.

Po dosłownie dwóch miesiącach zawodnik oficjalnie potwierdził, że wybrał VALORANTA. Otwarcie powiedział jednak, że miał na siebie również inny pomył. Pomysł powrotu do League of Legends, z którym ten związany był jeszcze przed pięciu laty. – Istniała również opcja powrotu do LoL-a i gry w drugiej dywizji Ultraligi. Nie zdecydowałem się na ten ruch i zostałem przy FPS-achzaznaczył były już CS-owiec.

W poszukiwaniu kolejnej szansy

MOLSI poszedł więc drogą Patryka „Patitka” Fabrowskiego czy Sebastiana „NEEXa” Treli. Tak, jak i oni, z VALORANTEM wiążę niemałe plany. – Przyznam szczerze, że jest to związane między innymi z tym, że od pewnego czasu nie cieszyłem się z gry tak, jak kiedyś. Od momentu wyjścia gry z bety gram z kolei praktycznie bez przerwy. Chcę podejść do tytułu od Riot Games z czystą głową i bagażem doświadczeń zdobytym w strzelance od Valve – czytamy.

Przez pięć lat na scenie CS:GO MOLSI zdążył reprezentować barwy AVEZ Esport, Actiny PACT, tomorrow.gg czy Wisły Płock Esports. Na koncie ma srebrne i brązowe medale ESL Mistrzostw Polski, trzecie miejsce Polskiej Ligi Esportowej, a także udział w turniejach pokroju LAN-owych kwalifikacji do FLASHPOINT czy GeForce Cupie. Przegrał w grę 8,219 godzin, zaliczając 288 map notowanych przez redakcję HLTV.org. Jego rating zatrzymał się na poziomie 0.96. – Zawsze śmiałem się z Dawidem „lunAticiem” Cieślakiem, że skończę karierę dopiero, jak uda mi się wbić ranking 1.0 – wspomina MOLSI.

Decyzję trzeba było jednak podjąć wcześniej. Niebawem powinniśmy dowiedzieć się tego, u boku jakich graczy i pod jaką banderą znajdzie się ostatecznie esportowiec.

Przez ostatnie pięć lat strasznie się zaniedbałem i podupadłem na zdrowiu, dlatego podczas przygody z VALORANTEM mam zamiar o siebie dbać – podsumował gracz. A my życzymy mu w tym powodzenia!

Fot. AVEZ Esport / Kamil Zieliński
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze