MICHU: W naszej drużynie z pewnością coś nie działa – ESPORTÓWKA

08.07.2021, 08:29:37

Polacy żegnają się z wizją gry na scenie Intel Extreme Masters w Kolonii, podczas gdy najlepsi zawodnicy świata wspominają swoje przygody na pierwszych LAN-ach. W dzisiejszej ESPORTÓWCE ponadto: reakcja Renegades na awans z Play-Inów do kolejnej fazy IEM, poruszająca przemowa Chada „SPUNJ” Burchilla, porażające statystyki Mateusza „PAGO” Pągowskiego, ostatni taniec Kamila „Sobola” Sobolewskiego w MAD DOG’S PACT czy też bardzo miły gest ESL. 

MICHU o brakach Evil Geniuses, mantuu o rozczarowaniu

To nie był turniej Polaków. Zarówno Michał „MICHU” Müller, jak i Mateusz „mantuu” Wilczewski pożegnali się już z Intel Extreme Masters w Kolonii. Jeden wygrany mecz dla marek pokroju Evil Geniuses czy OG jest właściwie niczym, jeśli mówimy o ambicjach związanych z podbojem prestiżowych turniejów. Nic dziwnego, że MICHU zdecydował się na garść niełatwych słów.

W naszej drużynie z pewnością coś nie działa, kolejny turniej, w którym nie przechodzimy do dalszej części rozgrywek i odpadamy w pierwszym etapie. Widać walkę, są przebłyski, dobre pomysły i trafne decyzje, jednak czegoś nadal nam brakuje – tłumaczy, nie uciekając od szczerych wyznań Polak.

To był nasz ostatni turniej przed wakacjami, z pewnością każdemu z nas przyda się kilka tygodni przerwy. Czy wrócimy silniejsi? Innej opcji nie ma. Dzięki za kibicowanie, jak zawsze starałem się jak mogłem – pisze dalej.

Nieco krócej, ale jakże dosadnie, porażkę OG skomentował mantuu.

Gówniane uczucie. Gratulacje dla Renegades za dobrą grę. Jestem rozczarowany wynikiem i mam nadzieję, że odświeżę swój umysł podczas przerwy – podsumował występ w Kolonii na Twitterze.


Wspomnienia z pierwszych LAN-ów

Niezręczne sytuacje podczas wywiadów; kontrola komputera w celu sprawdzenia obecności nielegalnego oprogramowania, rozegranie imprezy w stylu BYOC na laptopie, walizki większe od ambicji, rodzina kibicująca zza pleców – i wiele, wiele innych historii. Tak ptr, yel, device, apEX, ZywOo i kilku innych wspominają swoje pierwsze przygody LAN-owe. A wy – co pamiętacie z turniejów, które rozpoczęły waszą esportową drogę? 

WOHOA!

I za tym najbardziej tęskniliśmy. I za to kochamy LAN-y. Emocje, ekscytacja, krzyki radości i łzy smutku. To dzięki takim momentom esport jest dziś w takim, a nie innym miejscu.

A jeśli o powrotach na LAN-y mówimy…

PAGO znów najlepszy

Będąc jednym z najwybitniejszych entry-fraggerów w historii polskiego Counter-Strike’a, musisz liczyć się z ryzykiem upadku. Cóż, Mateusz “PAGO” Pągowski w barwach Emeritos Banditos podczas 37. sezonu ESEA Advanced poległ w walce nie raz, nie dwa, nie trzysta, ale ktoś przecież musiał tworzyć kolegom przestrzeń do zdobywania mapy!

Ostatni taniec Sobola w PACT

Kamil “Sobol” Sobolewski rozstanie z MAD DOG’S PACT ogłosił 4 czerwca. To wczoraj rozegrał jednak ostatni mecz w formacji, oficjalnie żegnając się z warszawską organizacją. I cóż – 5-6. miejsce na poziomie ESEA Advanced nie jest prawdopodobnie idealnym zwieńczeniem zespołowej historii. Kapitan jednak zapewnia – ekipa wraca do treningów i szukania piątego reprezentanta, aby w przyszłym sezonie powrócić do ESEA Premier.

A Sobol? Życzymy odpoczynku i powrotu do zdrowia. Niech przerwa w grze drużynowej na nowo zaszczepi w nim pasję do gry!

Miły gest ESL

Może czasem zdarzy pomylić im się amerykańskiego trenera z legendą kazachskiego esportu, ale na koniec dnia – to dobre chłopaki i dziewczyny. Ekipa ESL potrafi w miłe gesty, a urodzinowy tort JACKZA jest tylko jednym z niewielu na to dowodów.

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze