Miał być byali, będzie bogdan. Czas na inaugurację Polskiej Ligi Esportowej

Miał być byali, będzie bogdan. Czas na inaugurację Polskiej Ligi Esportowej

14.10.2020, 13:10:04

Przyglądaliśmy się zwiastunom, słuchaliśmy płomiennych zapowiedzi, drapaliśmy się po głowach w związku z pewnymi decyzjami, ale teraz chcemy zobaczyć po prostu efekty. Startuje odświeżona edycja Polskiej Ligi Esportowej. Przekonajmy się, jaki krupier stanął za “nowym rozdaniem”.

Na linii startu Dywizji Mistrzowskiej zameldowało się osiem zespołów. Stawka wyścigu jest niemała. 100 tysięcy złotych w puli nagród robi przecież wrażenie, szczególnie w dobie pandemii skrzętnie tnącej esportowe budżety. Nic dziwnego, że o tytuł nowych mistrzów PLE powalczy spora część krajowej czołówki. Wyłamali się właściwie tylko gracze x-kom AGO.

Listę uczestników tworzą natomiast Wisła All in! Games Kraków, Illuminar Gaming, AVEZ Esport, Actina PACT, Izako Boars czy Pompa Team – zespoły walczące również w ESL Mistrzostwach Polski. Grono to uzupełniają ponadto niezwykle chwiejne i niepewne HONORIS, a także projekt zagadka – Liquid Biceps pod przewodem Jarosława “pashyBicepsa” Jarząbkowskiego.  

Trenerze, potrzebujemy wsparcia

Jeszcze wczoraj myśleliśmy, że nową odsłonę Polskiej Ligi Esportowej zainauguruje występ Pawła “byaliego” Bielińskiego – wicemistrza czwartego sezonu rozgrywek. Niespodziewanie jednak gwiazda zespołu nie przedłużyła kontraktu z AVEZ Esport, porzucając drużynę tuż przed startem zawodów. Ośmiornice zostały podstawione pod ścianą. Do wyjściowej piątki wkroczyć musi bowiem trener sekcji – Jędrzej “bogdan” Rokita.

Z oczywistych powodów znacznie obniża to szanse na pierwsze zwycięstwo. Jeśli dodamy do tego bardzo niepewną formę całego niemal składu – sytuacja okazuje się jeszcze gorsza. Ryzykanci mogliby więc postawić co nieco na Pompa Team, korzystając z niezwykle sprzyjających warunków i wysokiego kursu 3.20.

Pod uwagę trzeba wziąć jednak kilka znaczących aspektów. Po pierwsze – Pompa Team jest poza HONORIS i Liquid Biceps prawdopodobnie najłatwiejszym rywalem w stawce. Po drugie – na przestrzeni ostatnich miesięcy bogdan dwa razy wspierał zespół z pozycji gracza. I – co tu dużo mówić – nie wyglądało to tragicznie. Skoro formacja była w stanie nawiązać równą walkę z Nordavind czy Apeks, pokonanie czarno-żółtych wydaje się tylko formalnością nawet z wiatrem wiejącym w twarz. Wcale nie dziwi więc niższy, aczkolwiek wciąż atrakcyjny kurs na Ośmiornice – 1.30.

Pierwszy dzień? Dawać powtórkę ostatniego finału!

Dużo ciekawiej zapowiada się pojedynek Izako Boars z Actiną PACT. Już pierwszego dnia naprzeciw siebie stają bowiem obrońcy tytułu wywalczonego w Rzeszowie i wicemistrzowie zeszłej edycji. Powtórka z ostatniego finału? Cóż – zwycięski PACT zmienił od tego czasu snajpera, a Dziki niemal całkowicie odświeżyły kadrę.

Od chwili wspomnianego turnieju oba zespoły napisały zresztą niezwykłą historię. Dosłownie wymieniły się przecież pucharem innego cyklu. Actina PACT triumfowała w ramach Esport Tour Pro Spring, a Izako Boars zgarnęło statuetkę jesiennej odsłony. I choć eWinner za faworyta uznaje ekipę Dawida “lunAtica” Cieślaka [1.72], wygrana Dzików [2.00] również jest bardzo prawdopodobna. Te ostatnio dały przecież kilka dowodów postępu.

Dając ponieść się fantazji, pieniądze postawilibyśmy raczej na pojedynek indywidualny – i to w gronie jednej formacji. “Sobol vs. darko” w kontekście liczby eliminacji brzmi zachęcająco. Tym bardziej, że Kacper Ściera w piętnastu ostatnich meczach międzynarodowych notowanych przez HLTV.org tylko trzy razy zgarnął więcej fragów od Kamila Sobolewskiego. Wybór Sobola z kursem 1.80 wydaje się niemal oczywisty.

Harmonogram meczów PLE:

  • 18:00 – AVEZ Esport vs. Pompa Team
  • 21:00 – Actina PACT vs. Izako Boars

Za transmisję meczów odpowiada Polsat Games. Relację z rozgrywek znajdziecie zarówno w Internecie, jak i w telewizji.

Fot. AVEZ Esport / Kamil Zieliński
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze