Markoś: byali potrafi nam podsunąć pomysły, o których wcześniej zupełnie nie myśleliśmy

Markoś: byali potrafi nam podsunąć pomysły, o których wcześniej zupełnie nie myśleliśmy

27.05.2020, 12:06:23

byali świetnie się komunikuje, a co najważniejsze podsuwa nam pomysły, o których wcześniej nawet nie myśleliśmy. Widać, że ma ogromne doświadczenie. Skutki są bardzo pozytywne – mówił nam Kuba “Markoś” Markowski przed play-offami ESL Mistrzostw Polski. Ze snajperem AVEZ porozmawialiśmy również o fazie zasadniczej rozgrywek, słabej formie jego byłej formacji i ćwierćfinałowym starciu z Wisłą All in! Games Kraków. 

Sezon zasadniczy ESL Mistrzostw Polski za nami, a wy uplasowaliście się ostatecznie na piątym miejscu. Biorąc pod uwagę spore oczekiwania, to chyba mimo wszystko ciężko być zadowolonym z takiego obrotu spraw. 

Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Na pewno spodziewałem się, że będzie to wyglądać zgoła inaczej. Byliśmy nastawieni na walkę o lokaty premiujące bezpośredni awans do półfinałów, aczkolwiek nie było też tak, że musieliśmy to zrobić za wszelką cenę. Graliśmy wiele turniejów międzynarodowych jak Home Sweet Home czy BLAST Rising, w których liczyliśmy na dobre rezultaty. Plan na ESL MP był więc taki, żeby zagrać swoje i spokojnie zakończyć fazę zasadniczą. Moim zdaniem nie ma to zresztą aż takiego znaczenia, czy kończysz pierwszy etap na 1, czy 6 miejscu. Nadal możemy sięgnąć po mistrzostwo, trzeba będzie rozegrać tylko jeden mecz więcej. Mogło być lepiej, ale zawodu nie ma. 

Nie było trochę tak, że przytłoczyła was presja faworytów? Przed rozpoczęciem ESL MP wielu ludzi stawiało was na pozycji najlepszej drużyny nad Wisłą i mówiło się o tym, że jeśli przełożycie dobrą postawę z kwalifikacji do zagranicznych turniejów na polskie podwórko, to powinniście roznieść wszystkich. 

Jakaś mała presja na pewno się pojawiła, ale nikt z nas nie brał tego do siebie i wątpię, żeby miało to jakieś przełożenie na naszą grę. Rzeczywiście mieliśmy na początku kiepski okres, a w meczu z AGO powinniśmy byli zaprezentować się z lepszej strony. Później doszedł do tego remis z Cyberwolves i przez moment się zmartwiliśmy, ale błyskawicznie się otrząsnęliśmy. Wiedzieliśmy, że trzeba więcej trenować, poprawiać błędy. Zresztą w ogóle wydaje mi się, że my nigdy nie odczuliśmy tego top 1, o którym debatowali ludzie. 

Widać też było, że gra na drużyny z Polski sprawia wam większe trudności niż niektóre mecze na wyżej notowane formacje. 

Rzeczywiście, mogło tak być. Wynika to przede wszystkim z tego faktu, że dużo polskich ekip dopiero co się uformowało. Jak to w trakcie budowy, drużyny próbowały naprawdę wielu wariantów i rozwiązań. Czuć było, że momentami to jest poligon doświadczalny. Próba oglądania dem i analizowania potencjalnych ruchów rywala często była bezsensowna, bo potem na serwerze nie powtarzał się żaden ze schematów. Trudno było dostosować swoją technikę do tego, co może zaprezentować przeciwnik. Graliśmy swoje, świeże zespoły były w przysłowiowym gazie i parę map musieliśmy oddać. Tak jak jednak wspominałem, nikt się tym za bardzo nie przejmuje. 

W tym miejscu trzeba chyba wyróżnić AGO, Illuminar i Wisłę, czyli zespoły, które finalny roster zaprezentowały na krótko przed rozpoczęciem ESL MP. Zwłaszcza pierwsze dwie ekipy poradziły sobie w tym sezonie naprawdę dobrze. 

Spodziewałem się tego, że AGO utrzyma bardzo wysoki poziom. Wymienili tak naprawdę tylko dwóch graczy, a postawa pozostałej trójki zawsze była solidna. Wystarczyło wprowadzić chłopaków, którzy też są przecież bardzo dobrymi graczami. W Illuminar i Wiśle robotę zrobiło z kolei doświadczenie i umiejętności indywidualne. Warto jednak podkreślić, że w takich ekipach, które dopiero się tworzą, siłą rzeczy pojawia się czasem miksowy styl. Uważam zresztą, że w tych pierwszych tygodniach po złożeniu składu zawsze dobrze się gra i ten „miesiąc miodowy” został przez wymienione piątki świetnie wykorzystany. 

Był taki mecz, w którym rywal solidnie ci czymś zaimponował? Któraś z ekip zrobiła na tobie duże wrażenie? 

Jedyne co mi przychodzi do głowy to Overpass przeciwko AGO. Wciągnęli nas wówczas nosem i byłem zszokowany, że tak dobrze grają. Inne ekipy też miały swoje momenty, ale nie było tak, że złapałem się za głowę i powiedziałem sobie „wow, to jest naprawdę coś kozackiego”. 

Gdybyś miał wskazać najbardziej negatywną niespodziankę tej edycji ESL MP, to wybrałbyś swój były zespół, czyli CLEANTmix?

Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się tego, że pójdzie im tak kiepsko. Wiadomo jaka była sytuacja, ja odszedłem wraz z początkiem roku, wymieniony został również Destroj, ale nadal była tam bardzo fajna ekipa. Wierzyłem, że przy odpowiednim treningu i przygotowaniu będą w stanie zaskoczyć pozytywnie, a wyszło to niestety bardzo słabo. Przed startem sezonu na pewno nie powiedziałbym, że nie będą w stanie dojść do play-offów. Obstawiałem, że urwą niejedną mapę nawet tym najlepszym formacjom. 

Swój pierwszy mecz w play-offach rozegracie z Wisłą Kraków. Trudny początek, czy może według ciebie nie mogliście trafić lepiej?

Pierwsza szóstka w lidze prezentuje dość wyrównany poziom. Może jedynie Izako Boars odstaje nieco od reszty, ale wydaje mi się, że Wisła to będzie optymalny rywal ćwierćfinałowy. Podczas fazy zasadniczej w bezpośrednim starciu każdy z nas ugrał po mapie, więc dobrze będzie to rozstrzygnąć w serii BO3. 

W play-offach nadal będzie występować z byalim, który nie tak dawno temu zastąpił molsiego. Możesz przedstawić, jak z twojej perspektywy wyglądała cała ta sytuacja dotycząca roszad kadrowych w zespole? 

Tak naprawdę nie chcę o tym zbyt dużo mówić, bo klamka już po prostu zapadła i życie toczy się dalej. Wszystko dobrze wyjaśnił zresztą Kylar w oświadczeniu, które napisał. Szkoda, że tak wyszło. Prywatnie bardzo przecież lubię molsiego i wierzę w to, że ma jeszcze wiele do udowodnienia w polskich drużynach. Mam nadzieję, że niebawem spotkamy się na serwerze. 

Czyli w ogólnym rozrachunku podpisałbyś się pod tym, co napisał Kylar? 

Może nie podpisałbym się pod czyimiś słowami, ale powody odsunięcia Michała na ławkę zostały tam dobrze przekazane. 

A zgodziłbyś się z opinią, która pojawiła się wśród komentarzy od osób nawet niekoniecznie związanych z waszą organizacją mówiącą o tym, że molsi wyglądał blado w momencie, kiedy przychodziło do gry z bardziej wymagającymi rywalami? 

Z Michałem bywało różnie. Rzeczywiście pojawiały się sytuacje, w których wyglądało to tak, jakby coś go zjadało, ale zdarzało się też przecież, że przychodziły mecze na HAVU czy SKADE, gdzie wygrywał nam mecze w pojedynkę. 

Jak po tym stosunkowo krótkim czasie ocenisz waszą współpracę z byalim? 

Paweł szybko wpasował się do drużyny. Nie miał żadnych problemów z przejęciem niektórych pozycji, za które wcześniej odpowiedzialny był molsi. Mamy zresztą kilka takich luźniejszych wariantów, gdzie na przykład może zagrać Kylar, który wcześniej krył dany obszar. Byali świetnie się też komunikuje, a co najważniejsze podsuwa nam pomysły, o których wcześniej nawet nie myśleliśmy. Widać, że ma ogromne doświadczenie. Skutki są bardzo pozytywne. 

Czyli można powiedzieć, że potrafi wyręczyć nawrota. 

Zdarzają się takie momenty. Potrafi zaobserwować fajne rzeczy podczas gry i rzucić calla, który okazuje się strzałem w dziesiątkę. Z efektów wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni. 

Rozmawialiście już o ewentualnej stałej współpracy? Wiadomo, że problemem mogą być oczekiwania finansowe byaliego, ale wśród was taki temat w ogóle się pojawił?

Na obecną chwilę takie rozmowy się nie odbyły. Skupiamy się na treningu i wspólnej grze, ważne, żeby sprawdzić, czy każdemu taki wariant będzie odpowiadać i czy będzie działać na dłuższą metę. Zobaczymy też, jak nam pójdą play-offy ESL MP. Jeśli będzie nam się fajnie grało, to reszta pozostaje w rękach zarządu i osób reprezentujących Pawła. 

Wychodzi też na to, że póki co nie badacie innych opcji. Czas na ewentualne testy innych zawodników przyjdzie dopiero po zakończeniu ESL MP. 

Pewnie, skupiamy się aktualnie na bieżących sprawach. Nie myśleliśmy jeszcze o nikim innym, najpierw chcemy w stu procentach sprawdzić to, jak nasza gra będzie się układała z byalim. Jeśli uznamy, że chcemy zostać razem, to rozmowy pozostaną w gestii organizacji. Jeśli zdecydujemy, że idziemy w swoje strony, to wtedy będziemy badać rynek i dostępne warianty. 

Fot. AVEZ Esport / Kamil Zieliński

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze