Liquid Biceps skazane na pożarcie. Snax syty jak nigdy
CS:GO
Newsy
POLSKI ESPORT

Liquid Biceps skazane na pożarcie. Snax syty jak nigdy

15.10.2020, 19:38:55

Rzeź niewiniątek. Masakra pod szyldem PLE. Brutalna lekcja Counter-Strike’a. Bolesna kosa w plecy. Nonszalancki sprint po trzy punkty. Określenia tego, co gracze Illuminar Gaming zaserwowali dzisiejszym oponentom, moglibyśmy mnożyć w nieskończoność. Jedno jest pewne – Liquid Biceps nie miało najmniejszych szans.

Inspirującą opowieścią jest samo powstanie polskiej akademii Teamu Liquid. Czwórka młodych adeptów esportu dostała bowiem niesamowitą szansę uczestnictwa w jednych z najbardziej prestiżowych rozgrywek w kraju. I  to u boku żywej legendy Counter-Strike’a – Jarosława „pashyBicepsa” Jarząbkowskiego. Dodajmy do tego fakt reprezentowania – w małym cudzysłowie, ale jednak! – amerykańskiego giganta i dostajemy okazję spadającą z nieba.

Samemu meczowi nie towarzyszyła jednak żadna z wielkich historii. No chyba, że historią nazwiemy jatkę bez odpowiedzi. Podopieczni Adriana „imd” Piepera najzwyczajniej w świecie bawili się grą. Jak ten starszy chłopak na placu u zabaw dręczący pięciu przedszkolaków czy kot, który mógłby skrócić cierpienia schwytanej myszy, ale woli się z nią nieco podroczyć.

Nie był to deathmatch, gungame czy inny z kolorowych trybów. Trudno nie odnieść jednak wrażenia, że zobaczyliśmy mecz niecodzienny. Reprezentanci spod sztandaru Oka biegali sobie po mapie bez większego ładu i składu, skrzętnie eliminując Liquid Biceps. Zobaczyliśmy popis indywidualności. Istny wyścig o miano najlepiej fragującego zawodnika.

Taktyki? Skrzętnie przygotowany scenariusz? Strategiczne podejście do rundy? Nic z tych rzeczy. Ekipa Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego szybko zauważyła stres wkradający się w szeregi rywali. Dostrzegła też różnicę poziomu obu zespołów i postanowiła ją brutalnie wykorzystać. Zarówno na Duście2, jak i Nuke’u widzieliśmy karnawałowe harce w najczystszej postaci. Skracanie pozycji, indywidualne misje i lekceważące zagrania, które jednak niemal każdorazowo przynosiły kolejny punkt.

Choć to Jarosław „pashaBiceps” Jarząbkowski zdobył pierwszą eliminację w meczu – za którym poszedł zresztą zgarnięty punkt – iHG większość akcji przegrało na własne życzenie.  NTych zresztą nie było dużo – po pięć na każdej z map.

Illuminar Gaming 2:0 Liquid Biceps – Dust2 16:5; Nuke 16:5

Czy ktoś jednak spodziewał się innego scenariusza w meczu jednej z najlepszych drużyn kraju przeciwko sekcji niedoświadczonych młodzików? Nikt. Dosłownie. Wypada po prostu powiedzieć więc – pierwsze koty za płoty. I mieć nadzieję na przebudzenie zespołu w kolejnych spotkaniach.

Fot. EPICENTER

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze