Koniec pythań. Szwed odstawia CS:GO dla VALORANT
CS:GO
Newsy
VALORANT

Koniec pythań. Szwed odstawia CS:GO dla VALORANT

07.05.2020, 23:09:57

W karierze zwiedził takie miejsca jak SK Gaming czy Ninjas in Pyjamas. Teraz daje sobie szansę na świeży start w zupełnie nowej dyscyplinie. Jacob “pyth” Mourujärvi odstawia CS:GO w głąb Steamowej biblioteki i od teraz skupi się na wspinaczce po szczeblach kariery w VALORANT.

– Szlifowanie umiejętności w tej grze po dwanaście godzin dziennie stworzyły mnie takim, jakim jestem. Spotkałem wielu ludzi, którzy są teraz ważną częścią mojego życia. Jestem wdzięczny za wszystko, co ta gra dla mnie zrobiła. Za wspomnienia, których nie zapomnę już nigdy – pisał w emocjonalnym oświadczeniu pyth.

Ostatni rok Szweda nie był jednak okresem, którym możnaby się pochwalić. Tułaczka po nic nieznaczących miksach musiała mu doskwierać, w końcu od ostatniej próby podjęcia rękawicy minęły już trzy miesiące, a z jego ust nie słyszeliśmy żadnych słów świadczących o jakiejkolwiek motywacji.

Czasu spędzonego w Ninjas in Pyjamas i dwóch pucharów mistrzowskich na wielkich imprezach już nic mu nie odbierze, jednak słynna maksyma mówi – “jeśli stoisz w miejscu, to się cofasz”. Jacob nie drgnął od momentu opuszczenia brygady ninjów i tę stagnację należało przerwać. Krokiem naprzód w tym przypadku jest zapewnienie sobie czystej karty. Taką gwarantuje nowe dzieło Riot Games – VALORANT.

– Znalazłem nowy zapał do gry VALORANT, która mnie zresztą uzależniła. To dla mnie nowy początek i znów cieszę się grą. Moim celem jest dwunastogodzinna codzienna wspinaczka do tego, aby stać się jednym z najlepszych na świecie – oznajmił Szwed.

Podobny kierunek obrała już garść zawodników, począwszy od Braxtona “braxa” Pierce’a, który skusił się na ofertę z obozu T1, po Huntera “SicKa” Mimsa czy Austina “crashies” Robertsa. I wydaje się, że pielgrzymka z CS:GO do VALORANTA będzie trwała w najlepsze, jednak na uczestników złożą się wyłącznie ci, którym z strzelanką od Valve już nie idzie. I to całkowicie normalnie, bo czemu ktoś ze stabilną pozycją miałby ryzykować? Gra Riot Games stworzy własną scenę, a pielgrzymi będą jej uzupełnieniem.

– Informacje o mojej przyszłości pojawią się w najbliższych kilku tygodniach. Mam kilka spraw, których nie mogę teraz ogłosić, ale nie mogę się doczekać początku pracy w drużynie i wielu treningów – zakończył pyth.

Do tego czasu 26-letniego Szweda spotkacie na transmisjach na jego kanale w serwisie Twitch.

Fot. DreamHack / Adela Sznajder