Klątwa nadal żywa. Illuminar Gaming odpada z DreamHack Open November

Klątwa nadal żywa. Illuminar Gaming odpada z DreamHack Open November

28.11.2020, 18:39:45

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. W pierwszym półfinale DreamHack Open November nie było niespodzianek. Illuminar Gaming pomimo dobrego początku okazało się znacznie słabsze od faworyzowanego Team Spirit i tym samym pożegnało się z rywalizacją w turnieju. 

Pierwszą mapą w starciu IHG z ekipą Team Spirit był Train, którego Polacy rozpoczęli naprawdę świetnie. Udane ataki pod strefę detonacji B przyniosły pewne prowadzenie wynikiem 6:0 i choć formacja z regionu CIS odpowiedziała dwoma zgarniętymi oczkami, to Polacy szybko zrewidowali swoje plany i powrócili na zwycięską ścieżkę. Siódmy punkt dla Illuminar nie zapoczątkował może nowej serii triumfów, ale w 11. rundzie biało-czerwoni na dużym luzie wjechali sobie na zamknięty bombsite podczas eko i przełamali przeciwnika.

Końcówka pierwszej połowy Traina stanęła jednak pod znakiem przebudzenia rywala. Spirit wstało z kolan, dzięki czemu na przerwę zeszli z sześciorundową zaliczką, co i tak było dla nich niezłą zaliczką. Dodatkowo podopieczni Nikolaya „Certusa” Poluyanova zaprezentowali podręcznikową rundę pistoletową, przez co remis zaczął wisieć w powietrzu. Force w wykonaniu Polaków okazał się kompletnym niewypałem, a na pierwszym fullu w kluczowym momencie zawiódł Janusz „Snax” Pogorzelski, który nie był w stanie wykasować domykającego akcje Borisa „magixxa” Vorobieva.

W kolejnych minutach obraz spotkania był dla nas daleki od ideału. Polacy konsekwentnie przyjmowali na głowę kolejne ciosy od rywala, przez co Spirit prowadziło już 14:9. Na szczęście kłopoty w defensywie udało się zażegnać w ostatnim możliwym momencie. Za sprawą genialnej postawy Mikołaja „mouza” Karolewskiego rodzima piątka odrobiła dwa punkty, a dzięki genialnej obronie zamkniętej strefy detonacji postawionej przez Arka „Vegiego” Nawojskiego, przeciwnicy zostali w końcu zresetowani ekonomicznie.

I choć wydawało się, że droga do remisu stoi otworem, to zachowana przez Artema „iDISBALANCE” Egorova snajperka okazała się zabójczą dla Polaków bronią. Atomowe wejście pod bombsite B pozwoliło Spirit na triumf w rundzie eko i ustawienie się w sytuacji, w której nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy mieli trzy punkty mapowe. IHG było bardzo bliskie odsunięcia noża, który został przystawiony do ich gardła, ale zawodnicy znad Wisły zmarnowali przewagę pięciu na trzech i znaleźli się na krawędzi.

Od samego początku zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że zgarnięcie Traina będzie jednym z warunków zwycięstwa, jeśli Illuminar Gaming myśli o awansie do wielkiego finału DreamHack Open November. Na Duście2 od początku byliśmy świadkami bolesnej weryfikacji, a Spirit szybko wyszło na prowadzenie 6:0. Polacy co prawda zdołali się przełamać, ale po dwóch zgarniętych oczkach inicjatywę odzyskali reprezentanci regionu CIS, którzy jeszcze mocniej dokręcili śrubę.

Jeszcze przed przerwą biało-czerwoni zdołali zaliczyć drobny zryw, dzięki któremu ich deficyt rundowy został nieznacznie pomniejszony. Ci, którzy liczyli na triumf w drugich pistolach, musieli się jednak mocno zawieść. Nadwiślańska piątka odpowiedziała dopiero na premierowym fullu po stronie atakującej, po czym nabrała rozpędu i zbliżyła się nawet znacząco do przeciwnika, ale w końcówce zabrakło pary. Spirit dopełniło formalności i zgarnęło również wybraną przez siebie arenę.

Illuminar Gaming 0:2 Team Spirit

O godzinie 20:00 rozpocznie się drugi półfinał DreamHack Open November pomiędzy AGF oraz Gambit. Mecz wraz z polskim komentarzem będziecie mogli oglądać na oficjalnych kanałach Polsat Games.

Fot. Pixabay

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze