Izako Boars mistrzami kraju! Polish Masters pada łupem Dzików
Newsy
POLSKI ESPORT
Rainbow Six: Siege

Izako Boars mistrzami kraju! Polish Masters pada łupem Dzików

06.09.2020, 22:04:33

Nie TEETRES.SLAVGENT, nie XPG Invicta czy devils.one. Tytuł pierwszego w historii mistrza Polish Masters szturmem zdobyli reprezentanci Izako Boars! To Dziki reprezentować będą więc krajową scenę na arenie międzynarodowej.

Przegrana z devils.one na otwarcie zawodów straciła jakiekolwiek znaczenie. Kiedy bowiem do gry powrócił zawieszony wcześniej Bartosz „AueR” Hajma, Izako Boars zaczęło grać jak z nut. Tak, tak, tak – głośno i otwarcie możemy powiedzieć, że popełnione w środku sezonu transfery zebrały plony bardziej owocne niż ktokolwiek mógłby to przewidzieć.

Najpierw XPG Invicta, następnie TEETRES.SLAVGENT, a na końcu devils.one. Jeśli wygrywać, to po pokonaniu wszystkich uczestników. Lepiej nie dało podkreślić się swojej wyższości. Choć Diabły po przegranej na Kafe Dostoyevsky przedłużyły nadzieje triumfem w Theme Parku, była to tylko gra na czas.

W fazie zasadniczej Villa była wizytówką Izako Boars. Przez większą część sezonu Dziki nie właściwie miały na niej sobie równych. Trzy na cztery razy wychodziły na tej mapie obronną ręką. Barierą nie do przejścia okazali się tylko gracze TEETRES.SLAVGENT, którym jednak odwdzięczyli się pięknym za nadobne w play-offach. Ekipie Bartosza „AueRa” Hajmie trudno było wyobrazić sobie bardziej owocną arenę do postawienia kropki „i”.

Mapa była ta okazała się zresztą wyjątkowa. Przez cztery pierwsze rundy zespół wygrywający nie tracił przecież żadnego zawodnika. Czyste konto częściej towarzyszyło jednak Dzikom. Clutche pokroju heroicznej akcji Royala z rundy szóstej spokojnie możemy nazwać wizytówką konfrontacji.

devils.one mimo porażki w finale napisało jednak kawał wspaniałej historii. Kto by się spodziewał, że skład, który do ligi awansował z otwartych kwalifikacji, aż tak rozwinie skrzydła. Okazali się największą niespodzianką etapu pucharowego i nie poprzestali wyłącznie na awansie do play-offów. Dołożenie cegiełki do wyeliminowania TSG krajowa scena wspominać będzie bardzo długo.

Izako Boars 1:1 devils.one – Kafe Dostoyevsky 7:5; Theme Park 2:7; Villa 7:3

Czy mogliśmy wymarzyć sobie bardziej emocjonującą końcówkę Polish Masters? Mnogość niespodzianek zaskoczyła wszystkich miłośników sceny, jeszcze bardziej podkręcając turniejowe emocje. Kto by się bowiem spodziewał tego, że królewska korona nie trafi ostatecznie na głowy TEETRES.SLAVGENT?

Gracze TSG od tygodni byli namaszczani przez ekspertów i krajową społeczność na triumfatorów całego sezonu. Nic zresztą dziwnego. Bartosz „Z777A” Ziaja i jego kompani po kątach rozkładali niemal wszystkich rywali w sezonie zasadniczym. Poza porażką z Actiną PACT w czwartej kolejce nie oddali żadnego meczu. Przez dziesięć tygodni żadna drużyna – a w tym inni finaliści – nie byli w stanie pokonać liderów.

Gracze SLAVGENT to silni faworyci do zwycięstwa, choć na ostatniej prostej etapu zasadniczego zaczęło kończyć się im paliwo. Największą obawą jest to, że nieco się wypalili, bo ostatnie mecze nie imponowały tak bardzo, jak szereg spotkań z początku i środka sezonu mówił nam przed startem finałów Tomasz „Magvayer” Filipiuk, ekspert relacjonujący m.in. rozgrywki Rainbow Six: Siege.

I cóż – przed startem zawodów chyba faktycznie zajrzał do baku SLAVGENT. Okazało się bowiem, że dominatorzy nie tylko nie sięgnęli po zwycięstwo, ale nie zameldowali się też nawet w wielkim finale. Po inaugurującej play-offy wygranej z XPG Invicta, do parteru sprowadzili ich bowiem najpierw gracze devils.one, a następnie Izako Boars.

Klasyfikacja końcowa Polish Masters:

  1. miejsce – Izako Boars – 30 tysięcy złotych + miejsce w Challenger League
  2. miejsce – devils.one – 15 tysięcy złotych
  3. miejsce – TEETRES.SLAVGENT – 7,5 tysiąca złotych
  4. miejsce – XPG Invicta – 5 tysięcy złotych

Dziki mogą bez żadnych skrupułów wozić się po mieście, głosić wszem i wobec wyższość nad resztą krajowych zespołów. To Izako Boars zdobyło przecież pierwszy tytuł mistrzowski w historii Polish Masters. Zespół zgarnął ponadto 30 tysięcy złotych, a także miejsce w Challenger League. Prawdziwa walka rozpocznie się właśnie w europejskich rozgrywkach.

Fot. kiTaj

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze