Izak i VPN-owa afera – o co cały ten hałas?

Izak i VPN-owa afera – o co cały ten hałas?

12.01.2021, 12:59:44

Czy wykorzystywanie usług VPN po to, aby uzyskać przydzielenie do serwera, na którym są słabi gracze, jest złe? Trudno powiedzieć, raczej nie. Ale zatajanie tego przed publiką na pewno nie jest w porządku. Bo w internecie zawsze ponad wszystko ceniono sobie autentyczność i szczerość, a Izak od lat był na czele w rankingu zaufanych osób każdego widza. Teraz jednak narobił sobie bałaganu i musi go skrupulatnie posprzątać.

VPN w grze – oszustwo czy legalny chwyt?

O co tak w ogóle chodzi? Trick jest prosty, choć jak widać nie taki oczywisty. W końcu większa część społeczności była zdumiona, gdy usłyszała o tym growym chwycie. Za pomocą usług VPN gracz może opuścić lokalne serwery i połączyć się z… dowolnymi. Nawet z tymi, na których zwykle walczą o wiele słabsi gracze. 

Czy to oszustwo?

Żaden regulamin tego nie zakazuje, więc tak po prostu – nie. Oczywiście wielu uznałoby to za nonsens i niepotrzebne psucie klimatu rywalizacji w grze, jednak tyle samo osób pokusiłoby się, aby sprawdzić mechanizm na własnej skórze. Podkreślamy jednak raz jeszcze – nie ma w tym nic złego.

Prędzej czy później – ktoś by się o tym dowiedział

Nie ma w tym nic złego, jednak z jakiegoś powodu Piotr “Izak” Skowyrski i jego dwójkowy kompan nie raczyli wspomnieć swojej społeczności o tym, że do Warzone łączą się za pomocą usług VPN. A to już wielkie przewinienie. Bo tysiące widzów każdego dnia bawiło się w najlepsze, widząc jak ich dwóch ulubionych streamerów na serwerze wyczynia cuda. Teraz straciło to swój wydźwięk.

A wystarczyło poinformować wszystkich na starcie. Wtedy całej afery by nie było, a kto uznałby taki rodzaj zabawy za niesprawiedliwy, najzwyczajniej odpuściłby sobie oglądanie. Tak jednak wiele osób zmarnowało czasem nawet dziesiątki godzin, na oglądanie rywalizacji, której normalnie nie chciałoby zobaczyć.

Czy transmisje Skowyrskiego straciłyby wiele, gdyby ten odpuścił sobie korzystanie z usług VPN? Pewnie nie, wszak ten w Warzonie radził sobie znakomicie jeszcze przed zmianą taktyki. Potrzeba bicia światowych rekordów okazała się jednak silniejsza.

Reakcja społeczności była… okrutna, bezpodstawna. Jak to zresztą zazwyczaj bywa. Ludzie się zagotowali i trudno znaleźć wytłumaczenie niektórych komentarzy czy wiadomości lawinowo spływające w trakcie wczorajszej transmisji, którą prowadził Izak. W końcu ten po części zrozumiał swój błąd i wszystkich oficjalnie przeprosił, a nawet gdyby tego nie zrobił, nie jest to zezwolenie na bezkarne wyzwiska.

Ludzie, co z wami?

Fot. Polska Liga Esportowa

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze