Illuminar na deskach. devils.one jeden krok od EU Masters
League of Legends
Newsy
POLSKI ESPORT

Illuminar na deskach. devils.one jeden krok od EU Masters

25.03.2020, 20:54:04

To było prawdziwe trzęsienie ziemi, a dokładniej jej podwalin, czyli piekła. Zapowiadało się na jedną z najbardziej jednostronnych serii w historii Ultraligi, jednak zawodnicy Illuminar Gaming zdołali zachować twarz. To jednak jedyne, z czym opuścili finalną arenę zmagań. Miejsce w małym finale zgarnęło devils.one. Tam czeka na nich dominator rundy zasadniczej – AGO ROGUE.

– Jeśli chodzi o dżunglę, to bardziej będę patrzył w stronę Brunessa. Nie oszukujmy się. Kto zna Brunessa? Kto słyszał o Brunessie? Kto w ogóle uważa, że Bruness jest dobry? Chciałbym, żeby ludzie po tym, lub po letnim splicie wszyscy uznawali go za topowego polskiego junglera – mówił nam podczas wczorajszego programu EWESZŁO LIVE Adrian “Zetural” Dziadkowiec. Jego podopieczny najwyraźniej wziął sobie te słowa do serca, bo w trakcie pierwszego spotkania na Summoner’s Rifcie w pojedynkę rozprawił się z całym iHG. To był diabelski pokaz siły devils.one. Egzekucja rozpoczęła się w dziewiątej minucie na dolnej alei, a jej autorem był leśnik “Diabłów”. Od tamtej pory do zniszczenia bazy przeciwnika reprezentanci DV1 potrzebowali zaledwie dwudziestu dwóch minut.

Myśleliście, że to było jednostronne starcie?  Prawdziwy stomp czekał dopiero na horyzoncie. – Zawodnicy Illuminar liczą po cichu na niebieską stronę i wydaje mi się, że może ona im sprzyjać – mówił w przerwie pomiędzy bitwami Michał “myha Francuz”. Tym razem jego ekspercka predykcja nie znalazła urzeczywistnienia, a “oczko” poniosło kolejną, bolesną porażkę. Nie minęło półtora godziny walki, a gracze devils.one byli o krok od awansu do małego finału Ultraligi.

Początek trzeciej areny zwiastował kontynuację tego samego scenariusza. Pierwsza krew przelała się już w drugiej minucie, a w kolejnych „Diabły” dołożyły jeszcze kilka zabójstw. Nieliczne podrygi reprezentantów Illuminar, przerodziły się w broń największego kalibru. Maraton trwał w najlepsze, jednak decydująca walka padła łupem kompanii Mateusza „Kikisa” Szkudlarka i to oni po kilku próbach zdołali zniszczyć bazę oponentów.

Czwarta bitwa i czwarte przelanie pierwszej krwi na korzyść Jakuba „Sinmivaka” Ruckiego i spółki. Ta partia przebiegała dosyć spokojnie, lecz były to tylko próby uśpienia rywala z obu stron. W 27 minucie na samobójczą misję wyruszył leśnik Illuminar i jak się później okazało, była to najgorsza możliwa decyzja. devils.one podjęło Barona Naszora a zdobyta przewaga w późniejszym etapie gry pozwoliła im dobrać się do Nexusa przeciwników.

devils.one 3:1 Illuminar Gaming

Kolejne zmagania w ramach Ultraligi już w najbliższy wtorek. Na Summoner’s Rifcie spotkają się przedstawiciele dzisiejszych triumfatorów oraz wczorajszych przegranych. Zwycięzca zdobędzie przepustkę na EU Masters oraz przybliży się do mistrzostwa całej ligi.

Fot. twitter.com/sinmivak

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze