“Widać ile pracy przed nami”, ale czasu na odpoczynek nie ma – iHG wraca do gry

“Widać ile pracy przed nami”, ale czasu na odpoczynek nie ma – iHG wraca do gry

29.11.2020, 13:14:22

Emocje po polskim akcencie na DreamHack Open November powoli opadają, ale bohaterowie tych wydarzeń nie mają wiele czasu na naprawę błędów. Dziś niedziela, to schabowy, rosół i Familiada na kanapie, a jutro Illuminar Gaming wraca na serwer w Nine to Five 7.

iHG z błędami i bez czasu na ich poprawę

– A no źle nie było, ale widać też ile pracy przed nami. Train był do ugrania, ale znowu przegrywaliśmy dużo rund z przewagą i parę nietrafionych strzałów zadecydowało o wyniku. Dust trochę inna bajka. Ogólnie źle nie było i plan minimum myślę, że został zrealizowany więc nawet nie jestem zły, będzie git – podsumował DreamHack Open November Tomasz “phr” Wójcik.

A no nie było źle, Panie Tomaszu. Błędów faktycznie nie brakowało i wypadałoby je wyeliminować. Problem w tym, że Illuminar chcąc pozostać na fali wznoszącej i próbując utrzymać zainteresowanie organizatorów nie może sobie pozwolić na dłuższe przerwy. Nie teraz. Nie, gdy zbliżamy się do końca roku i przerwy świątecznej. Bo ta może wywrócić wszystko do góry nogami.

Dlatego zamiast skupić się na szlifowaniu taktyk, Illuminar musi jutro wstać koło 8 rano, wejść na deathmatch, rozgrzać się i stoczyć pierwszy bój w Nine to Five 7 Dawn, które prowadzi do głównej fazy turnieju. Nieciekawy plan na poniedziałkowy poranek, ale większość rodzimych ekip już przez to przechodziło. Nazwa turnieju przecież zobowiązuje i każdy wie, na co się pisał.

Nie tylko Illuminar

W samej fazie Dawn zobaczymy bowiem jeszcze jedną biało-czerwoną ekipę. Na serwerach zameldują się Dziki, którym ostatnio wyraźnie brakuje bodźca do dalszego działania. Jeden sukces mógłby zmienić wiele, dlatego za Izako Boars trzymamy kciuki szczególnie mocno. Po cichu liczymy na cztery polskie ekipy w głównym turnieju Nine to Five 7.

A dlaczego cztery? No przecież bezpośrednia inwitacja nie mogła ominąć krajowych bohaterów z Wisły All in! Games Kraków. Co prawda szósta odsłona zmagań nie poszła po myśli Białej Gwiazdy, jednak my wciąż mamy w pamięci tę poprzednią, tę zwycięską. I z taką myślą będziemy śledzić serwerowe poczynania Wiślaków. Na ich występy poczekamy jednak okrągły tydzień.

A wraz z podopiecznymi Mariusza “Loorda” Cybulskiego do rywalizacji wkroczą zawodnicy AVEZ Esport. Po cichu liczymy, że ten tydzień pauzy da Ośmiornicom potrzebnego kopa, bo ostatnie wyniki – w dużym skrócie – nie zachwycają. To jednak wciąż nie jest wielki powód do zmartwień, w końcu ekipa Jędrzeja “bogdana” Rokity dopiero rozpoczyna współpracę z Riczim Maszynką. A ta maszynka – dobrze użyta – jest zdolna do wszystkiego. 

Jutrzejsza pobudka z Nine to Five 7 Dawn już o godzinie 9:00. Illuminar Gaming podejmie serbskie Saints i z resztą grupowiczów będzie rywalizować do późnego popołudnia. Oby z pozytywnym wynikiem. Choć te słowa w tych czasach chyba raczej zniechęcają.

Fot. Illuminar Gaming / Maciej Kołek

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze