„I WAS HERE” – krzyknęły w końcu tysiące – ESPORTÓWKA

„I WAS HERE” – krzyknęły w końcu tysiące – ESPORTÓWKA

13.05.2021, 08:31:48

Transferowe plotki i kadrowa adaptacja, ostre komentarze profesjonalistów na temat zmian w światowym harmonogramie, Skye wchodząca na niewyobrażalny wcześniej poziom i Skaczący Król. Aktualny i – kto wie – być może przyszły – to w skrócie czwartkowa ESPORTÓWKA.

Z ziemi polskiej do Niemiec

Wooloo w natarciu. Kolejne plotki transferowe wychodzą z jego obozu. I tym razem również dotyczą Polaka. Zdaniem specjalisty od leakowania Dawid „Melonik” Ślęczka związany do niedawna z Illuminar Gaming zasili niebawem BIG – aktualnych mistrzów niemieckiego Prime League. Zdjęcie dla atencji.

Zmiany bolą, ale cel wciąż jest ten sam

Jeszcze niedawno cieszył się ze zwycięstwa European Masters, a dziś musi adaptować się do nowej rzeczywistości kadrowej. Jakub “Cinkrof” Rokicki i jego kompani pożegnali się z Adamem „Adamem” Maanane. Francuski toplaner opuścił Karmine Corp z uwagi na obiecującą ofertę transferową. Za kulisami mówi się, że dołączy on do Fnatic.

Jak podchodzi do tego Cinkrof?

Oczywiście, to do bani, że nie możemy pozostać razem, bo czułem, że bardzo dobrze się rozumiemy w zespole. Strata jednego zawodnika negatywnie wpłynie na zespołową dynamikę, ale jak powiedziałem przed rozpoczęciem splitu – nie zgadzam się na na przegraną. Chcę i zrobię wszystko w tym kierunku, aby w przyszłym roku zagrać w LEC – skomentował ruchy kadrowe w drużynie Polak.

Nie czytać przed 2048

POV: Jest rok 2048. Oglądasz mousesports grające w sześciu turniejach jednego dnia i zastanawiasz się, co się kurwa dzieje. Ale to jest to. Kulminacja planowania CS:GO w pigułce. W końcu udało im się pozbyć przerw gracza – w niezwykle krytyczny sposób Robin „ropz” Kool komentuje ostatnie ogłoszenia związane z harmonogramem rozgrywkowym profesjonalnych esportowców.

I umówmy się – ten rok 2048 jest mocno naciągany. Patologie związane z grafikami obecne na scenie były od dawna.

Cholerna Skye…

Riot Games, naprawcie te flashe, bo już ludzi w prawdziwym życiu prześladują…

Debiut skaczącego króla

Pan Zbigniew Pakleza, jak zresztą na arcymistrza szachowego przystało, potrafi w debiuty. Obrona sycylijska, gambit sandomierski, partia angielska – to wszystko teoria, którą ma w małym paluszku. Dziś czas na debiut, który może go jednak przerosnąć. Jump King na nowym kanale. 

Do czytelników krótkie pytanie. Ile godzin?

I WAS HERE

Ponad dobowy stream na koncie, kilka dni prób i wielu bolesnych upadków, trening trzymania nerwów na wodzy i przede wszystkim walka z samym sobą, którą od tygodnia śledziły dziesiątki tysięcy Polaków. Aż w końcu się udało. Bartosz “xntentacion” Rudecki stał się prawdziwym Jump Kingiem.

A czy ty dzieciom i wnukom będziesz mógł z czystym sumieniem powiedzieć “I WAS HERE?”

Fot. Twitch.tv/xntentacion
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze