Hummingbirds mistrzem Community Cup. Walus bohaterem Kolibrów

Hummingbirds mistrzem Community Cup. Walus bohaterem Kolibrów

16.11.2020, 08:56:46

Choć mało kto upatrywał w nich zwycięzców, gracze Hummingbirds ostatecznie zdobyli mistrzowski tytuł drugiej odsłony Community Cupa. Po niezwykle wyrównanej walce w wielkim finale ograli faworyzowane MayDay.pro.

Nie udało się zawodnikom Homeless czy XPG Invicta. Nie podołało PRIDE i Reprezentacja Polski. Ostatecznie trofeum nie zobaczy nawet MayDay.pro nie tylko z Durawixem i Deniem na pokładzie, ale również Prano – graczem proligowego Teamu Secret. Na najwyższym stopniu podium stanęły Kolibry.

W Polish Masters rozdawali raczej darmowe punkty. Gracze Hummingbirds bili się przecież z PRIDE nie o awans do play-offów, a o siódme miejsce w tabeli. Ostatecznie wyprzedzili nawet Orły, aczkolwiek na rozgrywkowych kartach nie zapisali się niczym szczególnym. Kto by się spodziewał, że po kilku tygodniach mówić będzie o nich cała nadwiślańska scena.

Po zwycięstwie nie obyło się oczywiście bez problemów. Noc – jak to w Community Cupie – upłynęła pod znakiem protestu. Protestu, który mimo wszystko nie zdyskredytował Hummingbirds. Kolibry mogą cieszyć się więc z mistrzostwa. Na przestrzeni zmagań pokonały nie tylko MayDay.pro, ale również obrońców tytułu z XPG Invicta, Kancelarię PSR6, 2IQ, NoLimits, MonkeyS Team czy Aquarium.

Przez cały ten czas najbardziej wyróżniał się Walus, który w samym tylko finale zgarnął 39 eliminacji. Finale niezwykle emocjonującym i pełnym zwrotów akcji. Finale, do którego rozstrzygnięcia potrzebowaliśmy nie tylko trzeciej mapy, ale również dogrywki na ostatniej z nich. Finale, jaki zapamiętamy z heroicznego powrotu Kolibrów z wyniku 1:6… Marcin „Marciu” Prusinowski już okrzyknął wyczyn Hummingbirds największym comebackiem w historii polskiej sceny.

Hummingbirds 2:1 MayDay.pro – Klub 7:2; Konsulat 3:7; Park Rozrywki 8:7

W puli nagród turnieju znalazło się 10 tysięcy złotych w nagrodach rzeczowych, na które składają się sprzęt komputerowy oraz gadżety tematyczne. Najważniejsze wydaje się jednak to, że korona turnieju społeczności trafiła na głowy zawodników, których mało kto faworyzował w drodze po zwycięstwo.

Szkoda tylko, że rozgrywki mające zapełnić nudny i ciągnący się nieustannie off-season zapamiętamy nie z walki na serwerze, niesamowitych akcji i szeregu niespodzianek, a dram, kłótni, niedopowiedzeń i twitterowych wymian zdań.

Fot. Community Cup
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze