HONORIS pokazało serce i widowiskowe akcje. Zabrakło jednak awansu
CS:GO
Newsy
POLSKI ESPORT

HONORIS pokazało serce i widowiskowe akcje. Zabrakło jednak awansu

21.05.2020, 20:54:13

Emocjonowaliśmy się pojedynczymi wyskokami, cieszyliśmy z walki do ostatniej chwili na Duście2, nakręciliśmy bezbłędnie rozegranym Trainem, ale… to wszystko. Gracze HONORIS debiutanckie mecze w ramach #HomeSweetHome zakończyli dwoma porażkami. Zbyt silne okazało się forZe, za mocny c0ntact Gaming.

Ale od początku.

Start spotkania w drabince przegranych nie zwiastował wielkich rzeczy. Choć HONORIS wygrało rundę nożową, lokując się w ofensywie Dusta2, inicjatywa od początku należała do międzynarodowej ekipy spod szyldu c0ntact. Strata sześciu punktów z rzędu i wynik 0:6 pozwalał myśleć, że biało-czerwoni będą co najwyżej kąsać przeciwników.

A jednak – TaZ, NEO i spółka pokazali serducho do walki. Najpierw wywalczyli bliski rezultat w ataku, by sił spróbować w strojach antyterrorystów. Co ciekawe – nawet strata drugiej pistoletówki nie podcięła skrzydeł kompanii Wojtasa. Ta mimo niesprzyjającej ekonomii postawiła nieoczekiwany opór, nieustannie niepokojąc oponentów. Było blisko, a równie efektowna, co efektywna salwa TaZa z Deagla czy nieprawdopodobny „jump shoot” STOMPA stały się ozdobą mapy mimo porażki 14:16.

Jedno było pewne – zawodnicy HONORIS tanio skóry nie sprzedadzą. Ekspresowo udowodnili to zresztą na Trainie. Stacja kolejowa stała się estradą, na której główną rolę odgrywali Polacy. Zaledwie dwie rundy stracone w obronie? To możliwe dzięki bohaterskim akcjom każdego z graczy. Tam NEO przypomniał sobie, jak skutecznie korzystać ze Scouta, tam STOMP gnębił rywali snajperką, by w innych rundach o stresie i nerwach związanych z debiutem całkowicie zapomnieli reiko czy PRISM. Podkreślmy to wyraźnie – bilety na pociąg prowadzący na Nuke’a wywalczył każdy z reprezentantów nadwiślańskiej sekcji.

Mapa decydująca znów zaczęła się wygranymi nożami, ale po tych tradycyjnie nastąpiła przegrana pistoletówka. Okazuje się więc, że Polacy ugrali zaledwie dwie na osiem rund rozpoczynających połowy. Tym razem – choć obudzili się jeszcze z gorszym ekwipunkiem – nie zdołali wyrwać się do pościgu za przeciwnikiem. Osiem punktów straconych z rzędu w obronie zebrało swe plony. Margines błędu w ofensywie skarlał do niebezpiecznych rozmiarów i cóż – sprowadził HONORIS do parteru.

  • HONORIS 1:2 c0ntact Gaming – Dust2 14:16; Train 16:4; Nuke 6:16

HONORIS żegna się więc – tak zresztą jak x-kom AGO i AVEZ Esport – z piątym tygodniem #HomeSweetHome. Mimo to nie wyciągajmy pochopnych wniosków.

To dla nas przetarcie. Przegrana nie jest końcem świata. Zabrakło nam przełamania w dwóch rundach CT, w których przeciwnicy nas przełamali i odlecieli z wynikiem. Wiemy, jakie błędy popełniliśmy i zdaję sobie sprawę, że mogłem lepiej poprowadzić kolegów, ale nie mamy złego nastroju mówił TaZ tuż po przegranej z forZe. Spokojnie możemy zacytować go również po pojedynku z c0ntact.

Obok braków łatwo zauważyć również pozytywy. PRISM, a szczególnie reiko udowodnili przecież, że są w stanie zapanować nad nerwami i popisywać się wirtuozerskimi akcjami. STOMP znów brylował z AWP, a NEO i TaZ dali kilka dowodów odzyskiwania żaru.

Nie skreślajmy tych gości po pierwszej kartkówce. Czekamy na kolejne sprawdziany.

Fot. EPICENTER