HONORIS po raz drugi. Polacy wkrótce wrócą na serwer
CS:GO
Newsy
POLSKI ESPORT

HONORIS po raz drugi. Polacy wkrótce wrócą na serwer

23.05.2020, 12:56:54

Apetyty esportowych łasuchów znów zostaną zaspokojone. A tych znajdzie się wielu, w końcu po pierwszych występach HONORIS nadzieje niespodziewanie urosły. Drużyna TaZa i NEO powróci na serwer już w przyszłym tygodniu, aby powalczyć w szóstym tygodniu #HomeSweetHome.

Najpierw stonowane ogłoszenie projektu, a później huczny debiut. Fajerwerki leciały we wszystkich kierunkach, jednak inauguracyjnego triumfu zabrakło. Mimo niepowodzenia na placach boju piątego tygodnia #HomeSweetHome, reprezentanci HONORIS nie mogą mieć sobie wiele do zarzucenia.

W ostatnim czasie ktoś zaszczepił w polskich drużynach upodobanie do przegrywania w pięknym stylu. Pozostaje mieć nadzieję, że choroba ta nie okaże się zakaźna, a porażki po walce w wykonaniu HONORIS to najzwyczajniejszy przypadek. Do triumfów nie brakowało wiele i tak naprawdę zarówno bitwa z forZe, jak i z c0ntact mogła zakończyć się odwrotnym rezultatem.

Nie można też popadać w euforię, w końcu tym trzeźwo patrzącym nie umknęło, że obaj oponenci nie zaprezentowali za wiele. Jeżeli jednak po tak krótkim okresie treningów skład dowodzony przez TaZa jest w stanie nawiązać grą do drużyny z czołowej trzydziestki światowego rankingu, to nie wypada też wygłaszać pesymistycznych smętów.

– Będziemy szukać turniejów, które będą ciekawe dla nas i naszych partnerów. Nie zagramy w każdym, ale mimo tego chcemy się rozwijać. Wybierzemy jakościowe wydarzenia – takie słowa padały z ust NEO i TaZa w trakcie oficjalnego ogłoszenia projektu HONORIS.

Całe szczęście #HomeSweetHome to wydarzenie z cotygodniowym początkiem, gdzie wszystkie drużyny nawet po niepowodzeniach mogą wystartować z czystą kartą. Tym razem los okazał się o wiele łaskawszy, a w grupie naszych rodaków nie zobaczymy formacji z czuba światowego rankingu. Krajowa formacja w drodze do fazy pucharowej musi rozprawić się z Endpoint, Salamander i sAw.

Poprzednie odsłony internetowego pucharu były naszpikowane kadrami znad Wisły. Tym razem jednak skład tworzący powiew świeżości na naszym podwórku będzie jedynym przedstawicielem naszego kraju. Mimo wszystko nie nakłada to dodatkowego brzemienia, w końcu, nawet gdyby do turnieju zawitali reprezentanci AGO, AVEZ i Illuminar, to wszystkie oczy i tak byłyby zwrócone ku HONORIS.

Oczekiwań nie powinniśmy mieć zbyt wielkich, wszak lepiej miło się zaskoczyć, niż przeżyć ogromny zawód. W głębi serca każdy liczy jednak po cichu na zwycięstwo. Może nie w całym turnieju, ale chociaż to premierowe.

Początek domowych zmagań już we wtorek 26 maja. Tydzień walki zakończy się w niedzielę. Na ten dzień zaplanowano też finał, którego triumfator wzbogaci się o imponującą, jak na internetowe zmagania sumę. 30 tysięcy dolarów drogą nie chodzi. Całość będzie można śledzić w tym miejscu.

Fot. EPICENTER