Gentlemen’s Gaming na EU Masters? Potrzymajcie im piwo…
League of Legends
Newsy
POLSKI ESPORT

Gentlemen’s Gaming na EU Masters? Potrzymajcie im piwo…

28.07.2020, 22:00:21

Dżentelmeni na European Masters? Niby brzmi to jak abstrakcja w najbardziej zaawansowanym tego słowa znaczeniu. Ale w czwartym sezonie Ultraligi zdarzyć może się wszystko. Krok pierwszy został przecież postawiony. Rok bucu brutalnie przerwany. Gentlemen’s Gaming w spektakularnym tylu awansował do półfinału Mistrzostw Polski League of Legends!

To był mecz pełen emocji. Kradzieże Baronów, przerwy techniczne, nieprzewidywalne backdoory, niesamowite zwroty akcji, powrót z wyniku 0:1 do 3:1 – polski młyn w najlepszym tego słowa znaczeniu. No i cholera – drużyna skreślona przez gros społeczności ograła zespół wyrastający na ulubieńca publiczności. Trudno o większą niespodziankę na start fazy pucharowej. Klątwa trzeciego miejsca znów zebrała plony.

Wystarczy przywołać wypowiedzi ekspertów, którzy w audycji Weszło w Esport poprzedzającej rozgrywki nie szczędzili ostrych słów skierowanych w Dżentelmenów.

Nie wierzę przesadnie w Dżentelmenów, którzy wyraźnie odstają od reszty stawki. Wydaje mi się, że indywidualnie wspomniani gracze są po prostu gorsi od swoich przeciwników. To ekipa, która nie ma idealnie zdefiniowanej tożsamości. Trudno traktować ich jako formację mogącą rzucić wyzwanie w play-offach komukolwiek. Zaskoczenia prędzej upatrywałbym podczas starcia Illuminar Gaming z K1CK mówił dzisiaj w Weszło FM Tomasz „TheFakeOne” Milaniuk.

Dobra, dobra. To co w takim razie wydarzy się w kolejnym ćwierćfinale?

Widzę jedną szansę Gentlemen’s Gaming. Muszą wydarzyć się dwie rzeczy. Po pierwsze – doświadczeni gracze z GG powinni zagrać najlepiej, jak tylko potrafią, a Zamulek musi złapać zadyszkę. Jeśli dojdzie do powyższych, Dżentelmeni będą mieć dopiero jakiekolwiek szanse. Nie jest powiedziane, że nawet przy sprzyjających wiatrach zdołają pokonać H34T. Większą furtkę mają gracze Illuminar Gaming. Ale czy zdecydowanie większa? – kontynuował Adrian „Zetural” Dziadkowiec, trener 7more7 Pompa Teamu.

Szansa została schwytana, złapana za gardło i wykorzystana w stu procentach. Dżentelmeni stanęli co prawda na wysokości zadania, ale to Komputronik H34T zaprosiło swoich rywali do zwycięstwa. Podopieczni braci Malczyńskich byli dziś najzwyczajniej w świecie gorszą drużyną. I nie chodzi tu wyłącznie o zadyszkę Zamulka. Zawiodła cała ekipa.

Może za rok?

To miał być rok Marcina „bucu” Świecha. Nie dość jednak, że nie otrzymał on tytułu najbardziej wartościowego gracza sezonu regularnego, to na dodatek ominie go półfinał play-offów. Znów ominie – podkreślmy znacząco. Kultowy midlaner nigdy nie dotarł przecież do tego etapurozgrywek. Najbliżej był w pierwszym sezonie, gdy reprezentował Wisłę Płock Esports. Wówczas to Illuminar Gaming pokonało jego zespół 3:2. Z czasem było jednak tylko gorzej. Sezon drugi – AVEZ 1:3 piratesports. Sezon trzeci – AVEZ 0:3 devils.one. Czwarta odsłona prestiżowych rozgrywek miała być wyjątkowa. Miała być przełamaniem. Okazała się jednak kropką nad „i” półfinałowego fatum. No bo przegrać z zespołem ignorowanym dosłownie przez wszystkich?

Gentlemen’s Gaming w spektakularnym stylu awansował więc do półfinału Ultraligi. O miejsce w European Masters panowie w białych rękawiczkach powalczą ze zwycięzcą jutrzejszego pojedynku. Mowa o Illuminar Gaming lub K1CK Neosurf.

I wiecie co? Nie zdziwi nas już nic…

Fot. Polsat Games
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze