Zemsta smakuje jak 50 tysięcy dolarów. Gambit śrubuje rekord

Zemsta smakuje jak 50 tysięcy dolarów. Gambit śrubuje rekord

30.11.2020, 10:41:37

Niespodzianki nie było. W finale DreamHacka Open November spotkało się dwóch rosyjskich pretendentów do rychłego zaistnienia w światowej czołówce. Mistrzowski tytuł zgarnął ten, który dla rywali jest ostatnio bezlitosny. Gambit Esports nie zamierza brać jeńców.

Zwieńczenie listopadowych rozgrywek miało dla Gambit Esports charakter przełomowy. Team Spirit był dotychczas dla ekipy Sergeya “Ax1La” Rykhtorova rywalem nie do przejścia. Od początku roku rosyjskie smoki lepiej radziły sobie w kwalifikacjach do inauguracyjnego sezonu FLASHPOINT, podczas ESL One: Road to Rio, w ramach trzeciej odsłony Nine to Five, a także w Intel Extreme Masters New York. Umówmy się – bilans to niezbyt obiecujący.

W finale DreamHacka Open November dokonała się więc zemsta brutalna. Gracze Gambit w końcu odwdzięczyli się krajowemu konkurentowi za całoroczne upokorzenia. I to w sposób nad wyraz dosadny. Choć to Spirit dość pewnie zgarnęło Dusta2, na trzech pozostałych mapach karty rozdawali późniejsi zwycięzcy. Krupierami byli zresztą brutalnymi. Dwie rundy na Trainie, pięć punktów na Overpassie, osiem na Mirage’u – tak w skrócie wyglądała męczarnia szesnastej formacji świata.

Team Spirit 1:3 Gambit Esports – Dust2 16:6; Train 2:16; Overpass 5:16; Mirage 8:16

Nie jest tajemnicą, że vendetta smakuje słodko. A słodycz tym razem przybrała postać 50 tysięcy dolarów, a więc w przeliczeniu na polską walutę – 185 tysięcy złotych. Okazuje się więc, że Gambit Esports przekroczyło magiczną barierę miliona PLN zarobionego w sześć miesięcy. Dla bardziej czepialskich – 310 tysięcy zielonych też nie brzmi przecież źle.

W blisko sześć miesięcy Gambit wygrało cztery edycje Nine to Five, dwie odsłony Eden Arena: Malta Vibes, zgarnęło jedno złoto i dwa srebra w ramach rozgrywek LOOT.BET, triumfowało w CTRL PLAY LEAGUE. Wczoraj graczy ze wschodu koronowano również na mistrzów DreamHacka Open November. Daje nam to jedenaście finałów międzynarodowych turniejów, a w tym aż dziewięć wygranych.

Niezłe, a przede wszystkim stabilne wyniki naturalnie przekładają się również na pozycję sekcji kazachsko-rosyjskiej w światowym rankingu. Dziś Gambit cieszy się z miejsca dwudziestego, a zwycięstwo DreamHacka bez wątpienia ułatwi im pogoń za najlepszymi. 

To zresztą nie koniec podbojów Abaya „Hobbita” Khassenova i spółki. Już dziś Gambit rozpocznie przecież rywalizację w rozgrywkach znacznie bardziej wymagających. Czas na DreamHack Masters Winter i bitwę z globalnymi kolosami. Czas na prawdziwy sprawdzian.

Fot. DreamHack / Adela Sznajder
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze