Europa zapłakała raz jeszcze. Perkz oficjalnie w Cloud9!

Europa zapłakała raz jeszcze. Perkz oficjalnie w Cloud9!

20.11.2020, 20:21:37

To była wyłącznie kwestia czasu. Luka “Perkz” Perković został oficjalnie ogłoszony graczem Cloud9. Spełniły się więc najmroczniejsze sny kibiców z Europy – legendarny Chorwat opuścił LEC, by karierę kontynuować w USA.

Najpierw były plotki. Po pewnym czasie oficjalne odejścia Martina “Rekklesa” Larssona z Fnatic i pożegnanie Perkza z G2 Esports. Następnie przyszedł czas na kolejne doniesienia podszyte warstwą niedomówień. I w końcu – wybił piątek 20 października. To tego dnia Summoner’s Rift zastygło. Oto bowiem najpierw Rekkles przywdział barwy G2, by po jakimś czasie jego poprzednik został zaprezentowany w koszulce Cloud9.

To nie żarty. Perković opuścił Stary Kontynent, by rywalizować za wielką wodą. Dla Europy strata to wręcz symboliczna. Chorwat współtworzył najlepszą ligę Europy od 2016 roku, natychmiastowo fundując G2 Esports najpierw rekord sezonu zasadniczego (15-3), a następnie debiutancki tytuł mistrzowski. Łącznie Perkz pomógł G2 Esports w zdobycie ośmiu pucharów LCS/LEC.

W międzyczasie Europejczycy w towarzystwie Marcina “Jankosa” Jankowskiego dominowali międzykontynentalnie Mid-Season Invitational 2019. G2 Esports Chorwata dwukrotnie pokazywało się także w półfinałach Worldsów, a także zgarnęło srebrne medale mistrzostw świata w 2019 roku.

Nie każdego dnia możesz powitać w swoim zespole gracza kalibru Perkza, więc stwierdzenie, że jesteśmy podekscytowani, nie oddaje skali naszychemocji. Był dominującą siłą rywalizującą w League of Legends prawie od pierwszego dnia zawodów i wszyscy nie możemy się doczekać bliskiej współpracy z nimzaznaczył Jonathan Tran, dyrektor generalny League of Legends.

Wycofanie się Bjergsena z rywalizacji pozostawiło w LCS ogromną próżnię, której nie mógł wypełnić żaden gracz. Wraz z pojawieniem się Perkza, ta próżnia jest nie tylko wypełniona, ale także zyskujemy gracza, który będzie siłą napędową prowadzącą LCS do międzynarodowej konkurencyjności. Perkz nie przyjeżdża do Ameryki Północnej, aby przejść na emeryturę i odebrać ogromną wypłatę. Jest tutaj, aby dominować zarówno w naszym regionie, jak i poza nim – dodał Jack Etienne, CEO i współzałożyciel Cloud9

Perkz wszedł więc w buty Yasina “Nisq” Dinçer. Angaż w Cloud9 to dla niego nie tylko powrót na środkową aleję, którą w G2 z własnej woli oddał Capsowi. To także reaktywacja duetu tworzonego z Jesperem „Zvenem” Svenningsenem.

Fot. Antonija
Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze