„Liczę na to, że to nie ostatni raz, gdy esport i edukacja pozaformalna krzyżują swoje drogi”

„Liczę na to, że to nie ostatni raz, gdy esport i edukacja pozaformalna krzyżują swoje drogi”

11.10.2021, 16:20:46

Usłyszeliśmy, że szachy są super i postanowiliśmy wykorzystać szum, który w ostatnim czasie się wokół nich wytworzył. To kultowa gra, która do pewnego momentu wydawała się zapomniana, a dziś przeżywa swój renesans. Nie jest już zamknięta wyłącznie dla mistrzów. Wiele inicjatyw sprawiło, że tematem zainteresowali się również „laicy”. Długo nie analizowaliśmy więc, w jaką grę tym razem zorganizujemy rozgrywki. Działaliśmy instynktownie – mówi nam o organizowanym wraz z Esports Association turnieju szachowym Agnieszka Ucińska, Desk Officer w Sektorze Młodzieży Programu Erasmus+.

Dlaczego Narodowa Agencja Programu Erasmus+ wykorzystuje esport jako narzędzie do promocji swoich inicjatyw?

Milowy krok, jeśli chodzi o esport postawiliśmy podczas Europejskiego Tygodnia Młodzieży. Wkroczyliśmy wtedy w nowy świat, co zostało zresztą znakomicie przyjęte. Po lawinie pozytywnych komentarzy stwierdziliśmy, że z tej drogi zejść już nie możemy. Skoro młodzież mówi językiem esportu i gamingu, my również musimy stać się częścią tego świata.

Pół roku temu faktycznie stawialiście pierwsze kroki na esportowej scenie, organizując turniej w League of Legends. Jak wspominasz inicjatywę, która przetarła wasze szlaki w nowym środowisku?

Wspominamy ją znakomicie. Z ręką na sercu mogę powiedzieć o tym, że turniej League of Legends, który wówczas organizowaliśmy okazał się wielkim sukcesem – zarówno jeśli chodzi o wrażenia beneficjentów, jak i kampanię przeprowadzoną na TikToku. Co ciekawe – w naszym sektorze pojawiły się propozycje organizowania wymian młodzieżowych, u podstaw których stać ma właśnie gaming. Młodzież, która podczas ETM zetknęła się z turniejem, zaczęła wychodzić z propozycjami tworzenia projektów o grach i esporcie. 

Czy dziś możemy mówić o efektach tych propozycji?

Na razie to wstępne plany, które zaczęły kiełkować po rozgrywkach League of Legends. Bardzo ważne jest jednak to, że coś się w tej kwestii wreszcie ruszyło, a młodzi ludzie ośmielili się na ten temat rozmawiać. Dla przykładu – grupa młodych kobiet wyraziła chęć bycia graczkami. Wcześniej nie miały pojęcia, jakie powinny być ich pierwsze ruchy. Fakt, że w ramach Europejskiego Tygodnia Młodzieży o esporcie mówiliśmy, dodał im jednak odwagi, aby zadawać odpowiednie pytania i szukać drogi do spełnienia marzeń.

Z jakiego powodu tym razem postawiono na szachy, a nie właśnie na League of Legends czy inne – być może bardziej popularne – tytuły esportowe?

Usłyszeliśmy, że szachy są super i postanowiliśmy wykorzystać szum, który w ostatnim czasie się wokół nich wytworzył. To kultowa gra, która do pewnego momentu wydawała się zapomniana, a dziś przeżywa swój renesans. Nie jest już zamknięta wyłącznie dla mistrzów. Wiele inicjatyw sprawiło, że tematem zainteresowali się również „laicy”. Dużą rolę odegrał tu bezsprzecznie serial Gambit Królowej. Po seansie wiele osób zapewne przypomniało sobie o bierkach, które niegdyś przesuwało z dziadkiem, tatą czy bratem. Długo nie analizowaliśmy więc, w jaką grę tym razem zorganizujemy rozgrywki. Działaliśmy instynktownie.

Istotną kwestia jest dla nas również to, że szachy to gra planszowa, która z powodzeniem radzi sobie również w Internecie. Wystarczy wspomnieć, że z uwagi na pandemię nawet profesjonalne turnieje odbywają się online. To impuls, aby poruszyć bardzo ważny temat włączania społecznego, który podczas Erasmus+ jest jednym z naszych priorytetów.

Szachy są też grą, która kojarzy się z rozwojem umysłowym. Podejrzewam, że dla waszej organizacji to niezwykle istotny aspekt w kontekście włączenia danej dyscypliny do konkretnych wydarzeń.

Zgadza się. Trenowanie szachów rozwija sporo kompetencji przydatnych młodym ludziom. Analiza, logika, taktyczne myślenie, spostrzegawczość, planowanie i organizowanie rozgrywki, zapamiętywanie poszczególnych debiutów i reakcji – nie można przejść obok tego obojętnie. Pamiętajmy, że jako Erasmus+ nieustannie zwracamy uwagę na edukacyjne aspekty naszych wydarzeń. A szachom tej warstwy odmówić nie można.

Faktycznie stało się tak, że serial Gambit Królowej, a także szereg wydarzeń internetowych napędziło rozwój szachowego środowiska. A wraz z szachami światło reflektorów padło na popularyzatorów gry. Waszym ambasadorem został jeden z nich – Marianczello.

To człowiek, który nie tylko znakomicie gra, ale przede wszystkim świetnie tę grę tłumaczy. Nie bez powodu w polskim środowisku szachowym zyskał taką popularność. Mamy nadzieję, że swoją osobą przyciągnie do wydarzenia wielu uczestników i widzów. Wybór Marianczello nie był przypadkowy. Esports Association od początku wiedziało, że to właśnie on powinien zostać twarzą naszego turnieju.

Rozgrywki komentować będą natomiast Mistrz FIDE Kacper Polok oraz Arcymistrz Maciej Klekowski. To zachęta nie tylko do uczestnictwa, ale również śledzenia turnieju i nauki z innej perspektywy?

Transmisja rozgrywek jest bardzo ważną częścią całego wydarzenia. Zależy nam na dotarciu do jak największej liczby osób. Jeśli część z nich nie czuje się jeszcze na siłach, aby czynnie wziąć udział w turnieju, wciąż może te rozgrywki obserwować. Obecność mistrzów w swojej dziedzinie na stanowiskach komentatorów ubarwi im czas spędzony przed transmisją i pozwoli zrozumieć poszczególne ruchy, a co za tym idzie – otworzy furtkę do nauki. Nie bez znaczenia jest też to, że chcemy, aby organizowany przez nas turniej stał się po prostu świetnym wydarzeniem mającym znamiona profesjonalnego turnieju. Chcemy pokazać, że Erasmus+ poważnie traktuje młodzież stojącą u progu swojego życia zawodowego.

Kto może więc do turnieju się zapisać?

Czekamy na wszystkich choć trochę zainteresowanych szachami. W projektach Erasmusa+ ludzie po raz pierwszy robią rzeczy, o których myśleli od dawna, ale nie mieli możliwości lub odwagi do ich zrealizowania. My te możliwości dajemy. Rozgrywkom szachowym towarzyszy podobna idea. Nawet jeśli ktoś nie jest jeszcze mistrzem, ale chciałby spróbować swoich sił na szachownicy, ma ku temu świetną okazję. 

Tym razem status ucznia czy studenta nie jest do zapisów wymagany?

Nasza organizacja działa w sektorze młodzieży, ale trzeba podkreślić, że Erasmus Plus jest dla wszystkich. Projekty kierujemy do dzieci szkolnych, studentów, dorosłych czy seniorów. Każdy znajdzie coś dla siebie. #ErasmusDays promować ma tym razem cyfryzację i włączanie społeczne. Podczas turnieju szachowego chcemy postawić na to duży nacisk, pokazując, że Internet jest dla wszystkich. W szachach bariery przecież nie obowiązują – młodzi mogą rywalizować z osobami w leciwym wieku, świetnie się przy tym bawiąc.

Zapisy to rzecz nieskomplikowana. Wystarczy wypełnić arkusz, po czym trafiamy na listę uczestników?

Dokładnie tak. Zapisy są na dodatek darmowe, wobec czego spróbować może dosłownie każdy. Próg wejścia jest naprawdę niski. Dążymy do tego, aby chętni nie mieli problemów na żadnym z etapów turnieju – od momentu zgłoszenia do meczu finałowego. Wymagamy wyłącznie posiadania konta na Discordzie. To bowiem platforma, która służyć będzie do turniejowej komunikacji. Co ciekawe, nagrodą główną będzie hulajnoga elektryczna mająca promować ekologiczne podejście do transportu, więc najlepsi nie zakończą wydarzenia z pustymi rękoma.

[ ZAPISY DO TURNIEJU W SZACHY ONLINE ]

Czym właściwie jest #ErasmusDays, w skład którego wchodzi omawiany turniej szachowy?

#ErasmusDays to inicjatywa, która będzie miała teraz piątą odsłonę. Jej celem jest upowszechnianie rezultatów projektów realizowanych w ramach programu Erasmus+. Czekają nas trzy dni, podczas których na całym świecie zorganizowane zostaną liczne wystawy, spotkania, debaty przedstawiające efekty naszych działań. W zeszłym roku w 84 krajach zorganizowano 5024 wydarzenia. Aż 299 z nich miała miejsce w Polsce.

Gry i esport zawsze kojarzyły mi się z platformą, która jak mało która zaciera granice na mapie. Czy nie jest tak, że narzędzia te idealnie wpisują się w program Erasmusa+, który stawia na możliwości rozwojowe i edukacyjne nie tylko lokalnie, ale właśnie międzynarodowo?

Esport niejako zmniejsza świat, pozwalając ludziom z różnych stron kuli ziemskiej spotykać się na jednym serwerze. To też kanał, który umożliwia zbliżyć się nam do grupy docelowej. A do tego idealnie wpisuje się w temat cyfryzacji, na której promowaniu bardzo nam zależy. Chcemy dostosować digitalizację, którą promuje Erasmus+, do tego, jak postrzega ją młodzież. Esport pomaga nam znaleźć złoty środek. Gra może być świetnym narzędziem edukacyjnym, a edukacja może nosić znamiona gry. Nie bez powodu hasło tego priorytetu brzmi: „nie ma digitalizacji bez edukacji, nie ma edukacji bez digitalizacji”.

Czy to w takim razie znak, że turniej League of Legends, a teraz rozgrywki szachowe są dopiero preludium esportowych działań Erasmusa? 

Gorąco liczę na to, że już niebawem pojawią się kolejne interesujące pomysły, które pozwolą na to, aby gaming na stałe wpisał się w program naszych wydarzeń. Mam nadzieję na to, że to nie ostatni raz, gdy esportowa scena i edukacja pozaformalna krzyżują swoje drogi i łączą w ramach interesujących projektów.

***

Tekst powstał we współpracy z Esports Association w ramach promocji turnieju szachowego organizowanego w ramach #ErasmusDays.

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze