Dénièle & Somville: Polska scena Rainbow Six jest silna, bo w kraju macie apetyt na esport
POLSKI ESPORT
Rainbow Six: Siege
Wywiady

Dénièle & Somville: Polska scena Rainbow Six jest silna, bo w kraju macie apetyt na esport

20.05.2020, 18:00:06

Na pytania o ogłoszone dziś zmiany, ale przede wszystkim o znaczenie polskiej sceny Rainbow Six: Siege odpowiedzieli nam François-Xavier Dénièle oraz Jérémy Somville – kolejno Esports Director oraz Senior Esports Manager Ubisoftu w regionie EMEA. – Polska scena Rainbow Six jest silna, bo w kraju istnieje apetyt na esport. Współpracowaliśmy z różnorodnymi partnerami, aby osiągnąć wyjątkowy poziom jakości transmisji, a finały mają standardy telewizyjne pod względem produkcji. Polska jest również krajem bardzo konkurencyjnym i widzimy entuzjazm lokalnych społeczności, które aktywnie uczestniczą w różnego rodzaju turniejach organizowanych w całej Europie: od inicjatyw oddolnych po kwalifikacje do głównych lig – słyszymy.

Jak oceniacie rozwój sceny esportowej Rainbow Six: Siege na całym świecie, jeśli porównacie to z działaniami na początku waszej drogi?

François-Xavier Dénièle: Od pierwszych oficjalnych zawodów w 2016 roku esportowe środowisko Rainbow Six: Siege przeszło bardzo długą drogę. Pierwszego roku wypróbowaliśmy strukturę rywalizacji, składającą się z trzymiesięcznych sezonów Pro League zarówno na Xbox One i PC.

W roku drugim postawiliśmy wyłącznie na komputery PC, jeśli chodzi o rozgrywki profesjonalistów, jednocześnie utrzymując turnieje konsolowe na poziomie amatorskim. Zaczęliśmy także organizować wydarzenia finałowe na żywo, podczas których fani mogli się gromadzić, aby wspierać najlepsze drużyny i świętować razem z nami.

W trzecim i czwartym roku zmieniliśmy nasz format na sześciomiesięczne sezony wzbogacone Majorem organizowanym w lecie. Ten uzupełniać miał finały Pro League i Six Invitational.

Dziś z dumą zostaliśmy uznani przez The Esports Observer za tytuł esportowy najwyższego szczebla za I kwartał 2020 roku. Jest to wyraz uznania dla pracy, którą wykonały nasze zespoły, a regionalne programy wraz z nowym studiem telewizyjnym będą oznaczały wejście w kolejną erę esportu Rainbow Six. To logiczna ewolucja naszej konkurencyjnej sceny. Pozwoli to silniej skoncentrować się na poziomie lokalnym i wprowadzić większą różnorodność w zakresie programów, które oferujemy.

Widz esportowy czy casualowy gracz – który z nich był dla was bardziej wartościowy z biznesowego punktu widzenia na przestrzeni lat, o których wspominacie?

François-Xavier Dénièle: Dzięki temu, że fani esportu i zwykli gracze mogą mieć różne opinie lub oczekiwania dotyczące niektórych tematów, obaj odbiorcy są częścią tej samej społeczności Rainbow Six Siege. Słuchamy i cenimy głosy płynące z obu środowisk, o których wspomniałeś. Dla przykładu – zanim wydamy nową Operację w grze, działamy zarówno z zawodowcami, jak i niedzielnymi graczami. Kluczem jest znalezienie najlepszego możliwego balansu dla gry, który odpowiadałby wszystkim typom odbiorców.

Esportowy segment Rainbow Six: Siege cieszy się dużą popularnością w Brazylii, Japonii, USA czy Francji. W Polsce, która jest żywo zainteresowana sportami elektronicznymi, do tej pory R6S żył jednak na uboczu. Czy ta dysproporcja bardzo was bolała?

Jérémy Somville: Wręcz przeciwnie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z obecnego rozwoju sceny Rainbow Six Siege w Polsce. Po dwóch latach Mistrzostw Polski we współpracy z ESL pod koniec 2018 roku rozpoczęliśmy własny program narodowy i od tego czasu nadwiślańska społeczność esportowa nie przestała się rozwijać. Ostatni sezon Polish Masters, wcześniej znany jako Rainbow Six Masters League, odniósł prawdziwy sukces i jesteśmy przekonani, że najnowsza edycja wejdzie na jeszcze wyższy poziom. Rainbow Six przyciąga także coraz więcej partnerów w Polsce: od kanałów telewizyjnych takich jak TVP Sport, a ostatnio Polsat Games, po T-Mobile, z którym nasz zespół prowadzi Ligę Akademicką. Naszym celem jest wspieranie lokalnych inicjatyw w Polsce i będziemy uważnie monitorować rozwój lokalnej sceny.

Jak więc Polska prezentuje się na tle innych europejskich scen regionalnych?

Jérémy Somville: Polska scena Rainbow Six jest silna, bo w kraju istnieje apetyt na esport. Współpracowaliśmy z różnorodnymi partnerami, aby osiągnąć wyjątkowy poziom jakości transmisji, a finały mają standardy telewizyjne pod względem produkcji. Polska jest również krajem bardzo konkurencyjnym i widzimy entuzjazm lokalnych społeczności, które aktywnie uczestniczą w różnego rodzaju turniejach organizowanych w całej Europie: od inicjatyw oddolnych po kwalifikacje do głównych lig.

Co najbardziej zwraca waszą uwagę, gdy przyglądacie się Polish Masters?

Jeremy Somville: Jak wspomniałem wcześniej, Polish Masters łączy jakościową transmisję z wysokim poziomem zespołów. Nie mieliśmy wątpliwości, że Polska, poprzez Polish Masters, była gotowa do przyłączenia się do naszego globalnego obwodu i że jej lokalna scena wykształci zespoły, które ostatecznie konkurować będą na najwyższym poziomie w Europie.

Który region pod względem zainteresowania esportem zaskoczył was najbardziej w ostatnich miesiącach, a nawet latach?

François-Xavier Dénièle: Byliśmy pod wrażeniem dominacji europejskich drużyn na międzynarodowych etapach Rainbow Six w ciągu ostatnich czterech lat Pro League. To Europejczycy wygrali większość światowych zawodów.

Równie duże wrażenie – żeby nie powiedzieć zaskoczenie – zrobiło na nas to,  jak szybko zespołom Azji i Pacyfiku udało się zintegrować z cyklem Global Circuit. Podczas gdy niektórzy sądzili, że drużyny z regionu APAC nie będą w stanie wygrać pojedynczego meczu, te pokazały, że własnym stylem gry mogą pokonać niektóre z najlepszych formacji świata. Myślę, że to tylko kwestia czasu, zanim zespół ze wschodu wygra globalny turniej.

Wciąż mówimy o dużych regionach. Jesteście jednak zadowoleni z obecnej oglądalności mniejszych lig krajowych?

Jeremy Somville: Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego portfolio lig krajowych. Każdej z nich w Europie udało się przyciągnąć własną społeczność i grupę fanów obserwujących lokalne rozgrywki.

Po ogłoszeniu zmian w Polish Masters wiele lokalnych klubów esportowych zainteresowało się Rainbow Six: Siegie. Jak ważne są dla was inwestycje krajowych organizacji w drużyny R6S?

Jeremy Somville: Cieszymy się, że w Polsce powstają i rozwijają się nowe organizacje, takie jak Actina PACT, Izako Boars, PRIDE i AVEZ Esport. Pojawienie się dużych lokalnych organizacji jest drugim krokiem i pokazuje, jak atrakcyjna jest polska scena dla takich podmiotów. Połączenie obu tych elementów pozwoli skupić uwagę na polskiej scenie Rainbow Six i na dłuższą metę sprzyja jej zrównoważonemu rozwojowi.

Mimo to istnieje ryzyko, że – jak to było w przeszłości – po jednym sezonie kluby mogą wycofać się z inwestycji. Co chcielibyście powiedzieć przyszłym inwestorom z Polski?

Jeremy Somville: Jesteśmy dumni z tego, że znajdujemy się wśród wydawców wspierających i promujących esport na poziomie lokalnym. Polish Masters jest teraz atrakcyjnymi rozgrywkami dla organizacji. W ciągu ostatnich dwóch lat obserwowaliśmy powtarzające się wsparcie i inwestycje lokalnych organizacji, w tym Actin PACT czy Invicty Gaming. Dodatkowo nadchodzący sezon Polish Masters ewoluował pod względem inwestycji i puli nagród, która pomoże zespołom i organizacjom. Nie zapominajmy, że pod koniec sezonu klubym mogą przystąpić do otwartych kwalifikacji do Six Invitational. Wejście na poziom międzynarodowy powinno być dla nich kolejnym wyzwaniem na przestrzeni rocznego sezonu esportowego.

W Polsce tylko jeden gracz odniósł znaczący sukces na arenie międzynarodowej. Mówię o Savesie, który został zakontraktowany w Natus Vincere. Jak ważne są dla was historie podobnych bohaterów?

Jeremy Somville: Tak, jak w tradycyjnym sporcie, tak i w esporcie bardzo ważne jest, aby każda lokalne społeczności wykształciły swoich bohaterów, którzy mogą stać się natchnieniem. Jestem pewien, że Saves i jego kariera – tak jak podobni mu w innych krajach- są prawdziwą inspiracją dla polskich graczy. W 2018 roku wygrał mistrzostwa Polski z PACT, po czym przeniósł się do MnM, zwyciężając zarówno mistrzostwa krajowe w Wielkiej Brytanii, jak i European Challanger  League. Wreszcie stanął na szczycie dziesiątych finałów Pro League. To niesamowita i uskrzydlająca historia! Jego poczynania dowodzą, że ścieżka do bycia profesjonalnym graczem istnieje.

Do ogłoszenia dzisiejszych zmian Rainbow Six: Siegie były dość hermetycznym środowiskiem zarezerwowanym dla garstki najlepszych. Co po tylu latach skłoniło was do zwiększenia nacisku na rozwój regionalnych scen?

Jérémy Somville: Esport w Rainbow Six zawsze był mocno zakorzeniony w lokalnych scenach, co doprowadziło do rozwoju mistrzostw narodowych w całej Europie. W ostatnich latach krajowe turnieje szkoliły wielu wysoko wykwalifikowanych graczy i bardzo się rozwinęły. Poziom jakości i stabilności, który osiągnęły lokalne rozgrywki, przekonał nas, że te są gotowe, by przyłączyć się do naszego globalnego programu, napędzając bezpośrednio nową European Challanger League.

Uważacie, że zwycięzcy krajowych mistrzostw będą mogli konkurować z największymi markami na świecie?

Jérémy Somville: Nowy program europejski z bezpośrednimi ścieżkami do European Challanger League pomoże profesjonalizować i wzmocnić zespoły rywalizujące na lokalnych scenach. Jeśli drużyny pragną awansować do Challanger League, muszą osiągać stabilne wyniki na krajowej scenie przez kilka miesięcy. To daje nam przekonanie, że rozwiną się silne składy, które – gdy zmierzą się z formacjami bardziej przyzwyczajonymi do występów na poziomie regionalnym i podczas wydarzeń międzynarodowych – dobrze sobie poradzą.

Ułatwienie awansu do Challenger League, a w konsekwencji do Pro League – to jedno. Czy planujecie jednak kolejne ścieżki rozwoju dla mniej doświadczonych zespołów regionalnych?

Jérémy Somville: Nowy program dotyczy bardziej profesjonalizacji i wzmocnienia krajowych mistrzostw niż ułatwienia wejścia do Challenger League i Pro League. Aby drużyna weszła do Challenger League, będzie musiała stale osiągać dobre wyniki na krajowym szczeblu, który pomoże jej się rozwinąć, osiągać dojrzałość i zdobyć doświadczenie. I nawet drużyny osiągające najwyższy poziom w lidze europejskiej będą musiały udowodnić, że zasługują na pozostanie w niej. System promocji i spadków w całym programie jest dla nas kluczowy. Zmiany nie dotyczą więc ułatwienia dostępu do naszych rozgrywek najwyższego szczebla, ale raczej upewnienia się, że wszystkie lokalne ekosystemy oferują każdemu zespołowi możliwość profesjonalizacji, ustabilizowania zarobków, osiągnięcia poziomu dojrzałości, konkurencyjności i stabilności, do którego dążymy.

Na jakie wsparcie (także finansowe) mogą liczyć ligi regionalne?

François-Xavier Dénièle: Nasi pracownicy z działów esportu na całym świecie są zaangażowani w tworzenie silnego ekosystemu dla profesjonalnych zespołów. Chcemy, by gracze mogli szlifować swoje umiejętności, a fani na tym korzystali, doświadczając rozgrywek najwyższej jakości. Celujemy też w budowanie stabilnej sceny esportowej, dlatego wprowadziliśmy trzecią fazę podczas Six Invitational. To ona jest filarem naszej wizji zrównoważonego esportu, który ma na celu zapewnienie dojrzałego środowiska dla organizacji partnerskich. Etap ten został zbudowany, aby wspierać do czterdziestu czterech organizacji na całym świecie, a w tym wszystkie kluby uczestniczące w każdej z lig regionalnych na poziomie profesjonalnym. Działać będzie przez kolejne cztery lata, co daje organizacjom podstawy do myślenia długoterminowego o swoich drużynach czy celach.

Rozwój lig krajowych jest zapowiedzią mniejszych turniejów dla najlepszych regionów?

Jeremy Somville: Z radością patrzymy na nowe sposoby wspierania lokalnych społeczności. Cała reorganizacja European Challenger League to krok w tym kierunku. Niemniej jednak nie chcemy oddzielać mistrzostw krajowych od naszego programu regionalnego. Naszym zadaniem nie jest tworzenie nowych turniejów w celu prezentacji lokalnych drużyn, ale wzmocnienie istniejących już mistrzostw krajowych, aby przygotować formacje do awansu na najwyższe poziomy. Nie postrzegamy ekosystemów lokalnych i regionalnych jako dwóch osobnych rzeczy, ale jako jeden globalny cykl. Szczeble krajowe napędza nasz program regionalny.

Co z międzynarodowymi turniejami pokroju DreamHacków, podczas których w przeszłości mogliśmy oglądać mniej doświadczone zespoły?

François-Xavier Dénièle: Tak długo, jak przestrzegać będą jasnego spisu zasad, będziemy zapewnić odpowiednie narzędzia umożliwiające zewnętrznym strukturom tworzenie turniejów Rainbow Six.

A co z dedykowanymi przedmiotami w grze, z których drużyny mogą czerpać korzyści? Czy zwycięzcy ligi krajowej mogą na nie liczyć?

Jérémy Somville: Podczas Six Invitational, w lutym ubiegłego roku, wprowadziliśmy fazę trzecią, która jest kluczem do wizji zrównoważonego rozwoju esportu w Ubisoft, o czym wspomniał wcześniej François-Xavier. Faza trzecia to bezpośrednia ewolucja tego, czego nauczyliśmy się przez ostatnie dwa lata w ramach programu pilotażowego i będziemy wspierać do czterdziestu czterech organizacji na całym świecie, w tym wszystkie kluby uczestniczące w najlepszych ligach regionalnych. Każda drużyna, która zakwalifikuje się do tych lig w przyszłości, będzie wspierana. Oznacza to, że ​​istnieje droga dla zwycięzców mistrzostw krajowych prowadząca do grupy drużyn wyróżnionych. Ważnym przystankiem tej ścieżki jest Challenger League – przedsionek European League.

Boicie się znacznego wzrostu popularności Valoranta lub kolejnych rekordów bitych przez Counter-Strike: Global Offensive? Wygląda na to, że oba tytuły są dzisiaj waszą największą konkurencją.

François-Xavier Dénièle: Dla branży, a w tym fanów esportu, zdrowym jest pojawianie się nowych tytułów, a także rozwój ugruntowanych już marek. Nasi konkurenci wykonywali i wykonują niesamowitą pracę, rozwijając scenę od wielu lat. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zostaliśmy wyróżnieni przez The Esports Observer. Daje nam to przekonanie, że nowe programy regionalne i studio nadawcze wprowadzą Rainbow Six w nową erę esportu.

Zadałem to pytanie Kamilowi ​​Ścianie z polskiego oddziału Ubisoft, ale zadam również wam. Jakie macie ambicje dotyczące rozwoju sceny Rainbow Six: Siege nie tylko w kontekście globalnym, ale także lokalnym?

Jérémy Somville: Europa to silny region w globalnym obiegu, ale tak naprawdę jest zlepkiem różnych lokalnych ekosystemów. Język, kultura i style gry różnią się w zależności od kraju. Bogactwem Europy jest umiejętność łączenia scen od Rosji do Francji, od Hiszpanii do Polski. Aby uhonorować tę różnorodność, uważnie obserwujemy i oceniamy rozwój wszystkich lokalnych środowisk na całym kontynencie. Chcemy regularnie dostosowywać nasz system pod to, co widzimy.

Kraje, w których istnieje już krajowa konkurencja, lokalne mistrzostwa i bezpośrednia droga do European Challenger League, pomogą profesjonalizować lokalną scenę.  Jeśli zespoły chcą odnieść sukces, awansując do Challenger League, muszą regularnie uczestniczyć w lokalnych rozgrywkach. Jesteśmy przekonani, że dzięki temu krajowe mistrzostwa wykształcą silne zespoły, którym następnie pomożemy zabłysnąć na poziomie regionalnym, a może nawet na międzynarodowych zawodach.

Ponadto zawsze obserwujemy, jak sceny esportowe ewoluują lokalnie. Zaprojektowaliśmy nasz format tak, aby reagować na bieżąco i móc wykorzystywać nowe możliwośći. Jesteśmy gotowi do włączenia większej liczby programów krajowych do naszego ekosystemu.

Fot. Ubisoft