Czy to rok 2007? Paladyn, TeRRoR znów walczą o Europę
Newsy
POLSKI ESPORT
Pozostałe

Czy to rok 2007? Paladyn, TeRRoR znów walczą o Europę

26.07.2020, 08:42:46

Przyznamy się bez bicia – sceny Warcraft III nie śledzimy od dawna. Trudno ją dziś porównywać do starych czasów, ale punktów wspólnych jednak nie brakuje. W turniejach wciąż biorą udział znani kilkanaście lat wcześniej Tomasz „TeRRoR” Pilipiuk czy Przemysław „Paladyn” Wadoń.

Niedzielny, nudny esportowo dzień doprowadza człowieka do różnych miejsc. Nas doprowadził do kwalifikacji do DreamHack WC3: Reforged Masters Summer 2020. Pomyślicie – zbłądziliśmy. Odpowiemy – przyciągnięto naszą uwagę dawno niesłyszanymi nickami.

Paladyn – pierwsze skojarzenie to PGS. Niegdyś najważniejsza polska organizacja, dotychczas mająca pewnie najwięcej sukcesów na arenie międzynarodowej. Sięgali po najlepszych i bez wątpienia w Warcrafcie III mieli dobrego reprezentanta. Od początku lat 2000 Paladyn z sukcesami rywalizował na polskiej scenie, wygrywając tutaj WCG, ESWC czy inne lokalne turnieje. Na światowej scenie może nie miał wielkich dokonań, ale zdarzało mu się grać na ważnych imprezach i sprawić niejedną niespodziankę. Dziś ma na karku ponad 30 lat, ale po wieloletniej przerwie znów próbuje swoich sił w podboju Europy.

W tej samej drabince widzimy innego weterana – TeRRoRa, który zwiedził kilka polskich organizacji, ale najbardziej zapamiętaliśmy go z Betsson Voodoo Gaming. Był lokalnym rywalem Paladyna, z którym walczył o czołowe lokaty w wielu turniejach. I choć tych sukcesów miał mniej, to widywaliśmy go też na międzynarodowych imprezach.

W zeszłym roku obaj wrócili, by na „stare lata” pobawić się jeszcze w esport. Bardziej aktywny jest właśnie TeRRoR, który wygrał już sporo małych rozgrywek, w tym Polską Ligę Warcrafta. Grał w niej także znany przed laty Piotr „sLh” Michalski.

I choć żaden z Polaków jak na razie nie przeszedł drabinki kwalifikacji do DreamHacka, to w pierwszej turze niektórzy doszli dość daleko. Robinson i TeRRoR przegrali w decydujących meczach, Paladyn odpadł rundę wcześniej. Dziś przed nimi turniej ostatniej szansy i patrząc na listę zapisanych, niektórych nie zamierzają się poddawać. Wśród zgłoszony jest już Wadoń, a kto wie – może i Pilipiuk skusi się na podbój drabinki.

Pewnie nie zakochamy się ponownie w Wacrafcie, ale z sentymentu zerkniemy na to, jak Polacy sobie radzą.

Fot. SK Gaming

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze