“Czułem się, jakbym grał na siłę” – mynio oficjalnie na ławce Anonymo

21.08.2021, 06:41:39

Ledwo minęły pełne dwa tygodnie po uzupełnieniu składu i zakontraktowaniu Piotra “blacktear5” Kasińskiego, a Anonymo Esports już zmaga się z kolejnymi brakami kadrowymi. Wczoraj swoje przejście na ławkę rezerwowych potwierdził bowiem Wiktor “mynio” Kruk. Jak sam twierdzi – gra nie sprawiała mu przyjemności, a dodatkowo pojawiły się problemy ze snem i spory stres.

Kiedy wydawało się, że to już koniec drużynowych przetasowań i składy po inauguracji sezonu wreszcie mogą wystartować z chłodną głową, w Anonymo Esports pojawił się kolejny problem. Przedwczoraj organizacja ogłosiła bowiem, iż mynio z powodu kłopotów zdrowotnych najbliższy czas spędzi na ławce rezerwowych.

Wiadomość była niepokojąca, jednak niejednokrotnie zdarzało się, że zawodnicy potrzebowali zwykłej regeneracji i po kilku tygodniach wracali do pełni zdrowia oraz podstawowego składu. Niestety nie w tym przypadku. Wczoraj otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie, iż Kruka w głównej piątce Anonymo już najprawdopodobniej nie zobaczymy.

Naprawdę trudna decyzja

– Wczoraj podjąłem decyzję, że przesunę się na ławkę rezerwowych, była to tylko i wyłącznie moja decyzja. Myślałem o tym już przed przerwą wakacyjną, ale liczyłem, że przerwa sprawi, że wrócę ze świeżą głową, pełen motywacji i głodny gry, tak się niestety nie stało – tłumaczy mynio.

– Gra nie sprawiała mi przyjemności, czułem się jakbym grał na siłę, pojawiły się też problemy ze snem i dodatkowy stres, spowodowane to było zapewne wydarzeniami z przeszłości, niespełnionymi oczekiwaniami, chociaż momentami brakowało nam naprawdę niewiele i presją, którą sam na siebie nakładałem, bo wiedziałem, że stać mnie na o wiele więcej indywidualnie co pokazałem w przeszłości, ale nie potrafiłem niestety połączyć tego z iglowaniem – motywuje swoją decyzję Kruk.

W tym miejscu rodzi się jednak pytanie – co dalej z Anonymo w walce o Majora oraz w ligach ESEA? Przypominamy, że polski zespół już w ubiegłym sezonie wyjątkowo długo celebrował pożegnanie Kamila “KEi’a” Pietkuna. A IEM Fall? Niedawno pojawiła się szansa na otrzymanie bezpośredniego zaproszenia przy nieco brudnym zagraniu. Anonymo miałoby otrzymać inwitację, jeśli w turnieju zgłosiłoby skład zawierający jednego byłego zawodnika – Pietkuna. Gra z dwoma ex to już jednak wyższy poziom abstrakcji i zapewne nikt się tego nie podejmie.

Co dalej z samym myniem?

– Czułem, że potrzebna mi jest też zmiana otoczenia by poczuć świeżość i znowu bawić się grą, po prostu. To też oznacza, że raczej na pewno nie wrócę już do głównego składu Anonymo. Postaram się poukładać sobie wszystko w głowie i wrócić silniejszy w nowej drużynie, ale kiedy to nastąpi nie mam pojęcia, nie mam zamiaru się spieszyć, bo w tym wypadku cierpliwość jest istotna – czytamy we wpisie zawodnika.

Najbliższe tygodnie to zapewne gra w miksowych piątkach i otwartych turniejach kwalifikacyjnych, aby nie wypaść z meczowego rytmu. Jedno jest pewne – mynio byłby wzmocnieniem w niemal każdej ekipie w naszym kraju. Może jednak to odpowiedni moment, aby wyruszyć poza granice kraju?

Fot. Maciej Kołek / Anonymo

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze